Właściciele czworonogów z bytowskich blokowisk marzą o bezpiecznym miejscu, gdzie ich pupile mogłyby się wybiegać bez smyczy, nie przeszkadzając innym. Wizja ogrodzonego terenu z ławkami i torem przeszkód brzmi kusząco, ale zderza się z twardą, budżetową rzeczywistością. Konstanty Golba z fundacji „Nasze Futrzaki” mobilizuje mieszkańców do walki o tę inwestycję i ma już konkretny projekt, choć w ratuszu słychać głosy o pustej kasie.