GBY 112

Zamknij
Wieczorem, 1 kwietnia po godzinie 19, na ulicy Pogodnej w Bytowie rozgrywa się dramatyczna interwencja służb. W jednym z bloków zabarykadował się około 40-letni mężczyzna, który wcześniej miał przyjść do swoich rodziców z nożem i grozić, że podetnie sobie gardło.
Na jaw wychodzą kolejne okoliczności wczorajszego wypadku w Świątkowie, do którego doszło na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 209 i ulicy Przyborzyckiej. Jak wynika z informacji przekazanych nam przez rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Bytowie, jedno z dzieci uczestniczących w zdarzeniu zostało przewiezione do szpitala w Słupsku i pozostało tam na dalszej hospitalizacji.
Delegacja strażaków z OSP Tuchomie odwiedziła turecką jednostkę Alanya İtfaiye İstasyonu, gdzie druhowie poznawali rozwiązania stosowane w jednym z najbardziej wymagających regionów turystycznych. W wyjeździe uczestniczyło ośmiu strażaków z Jednostki Operacyjno-Technicznej kategorii drugiej, a cały wyjazd został sfinansowany z ich prywatnych środków.
Wieczorny patrol policji w Raduszu w gminie Kołczygłowy zakończył się poważnym zatrzymaniem. Funkcjonariusze z miejscowego posterunku ujawnili w bagażniku auta ponad 1,5 kilograma narkotyków. 29-letni mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzuty i decyzją sądu trafił do aresztu na trzy miesiące.
We wtorkowy wieczór w zakładzie przy ul. Fabrycznej w Kołczygłowach wybuchł pożar, który postawił na nogi strażaków z całego regionu. Ogień objął część hali produkcyjnej wypełnionej półproduktami, a akcja trwała około dwóch godzin. Na miejscu działało 13 zastępów ratowniczo-gaśniczych. Jak informuje komendant powiatowy PSP w Bytowie Fryderyk Mach, wstępne straty można dziś szacować na około 200 tysięcy złotych.
We wtorek po południu na skrzyżowaniu drogi wojewódzkiej nr 209 i ulicy Przyborzyckiej, czyli obwodnicy Bytowa w rejonie Świątkowa, doszło do groźnego zdarzenia drogowego. Na miejsce ruszyły służby ratunkowe. Wśród uczestników były także dzieci.
Na rondzie przy ulicy Popiełuszki w Bytowie doszło do groźnego zdarzenia z udziałem samochodu ciężarowego. Kierowca Scanii uderzył w lampę oświetleniową, a następnie najechał na nią. W wyniku zdarzenia infrastruktura została uszkodzona, a ruch w tym miejscu jest obecnie zablokowany.
Po publikacji tekstu o interwencji nad jeziorem Glinowskim do redakcji zadzwonił rybak, który brał udział w całym zdarzeniu. Nie ukrywa oburzenia i przekonuje, że został przedstawiony jak kłusownik, choć – jak podkreśla – działał legalnie na rzecz właściciela prywatnego jeziora, a problem dotyczył wyłącznie braku jednego dokumentu z Urzędu Marszałkowskiego.
Miniony weekend w powiecie bytowskim nie przyniósł serii najpoważniejszych zdarzeń, ale od piątku 27 marca do niedzieli 29 marca policjanci i tak interweniowali przy kilku niebezpiecznych sytuacjach. Byli nietrzeźwi rowerzyści, pijany kierowca bez uprawnień, wypadek z udziałem motorowerzysty w Rokicinach, a także potrącenie sarny w gminie Tuchomie.
Nad jeziorem Glinowskim w powiecie bytowskim doszło do interwencji, która pokazuje, że problem nielegalnych połowów wciąż jest aktualny. 27 marca strażnicy Państwowej Straży Rybackiej w Gdańsku z Posterunku w Słupsku, wspólnie ze Społeczną Strażą Rybacką w Słupsku, ujawnili mężczyznę dokonującego połowu ryb przy użyciu sieci rybackich.
Sobota, 28 marca, przyniosła groźne zdarzenie na drodze wojewódzkiej nr 211. W miejscowości Rokiciny doszło do zderzenia samochodu osobowego ze skuterem. Poszkodowany został kierujący jednośladem. Na miejscu interweniowały liczne służby ratunkowe, a do akcji zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
To jeden z najbardziej poruszających i zarazem najbardziej szokujących finałów śledztw w regionie w ostatnich latach. Po ponad czterech latach postępowania Prokuratura Okręgowa w Słupsku prawomocnie umorzyła sprawę śmierci Stefana Sobisza, rolnika z Pomyska Wielkiego. Przez długi czas w przestrzeni publicznej funkcjonowało przekonanie, że chodziło o morderstwo, co potwierdzała nawet policja. Dziś wiadomo już, że śledczy i sąd nie znaleźli dowodów, które pozwalałyby jednoznacznie stwierdzić, że doszło do zabójstwa. Rodzina zmarłego jest zbulwersowana.
39-letnia kobieta nie mając żadnych skrupułów okradała cmentarze. Z nagrobków zabierała ozdobne drzewka, lampiony, sztuczne kwiaty czy świąteczne zające, nie oszczędzając nawet nagrobka dziecka. Trafiła w ręce policjantów i usłyszała zarzuty ograbienia miejsca spoczynku. Grozi jej kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
To nie będzie zwykły bieg ani zwykły festyn. 3 maja w Tuchomiu strażacy chcą wspólnie z mieszkańcami pokonać symboliczne 80 kilometrów w 8 godzin, a przy okazji otworzyć remizę dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć z bliska strażacki sprzęt, przejechać się wozem i razem świętować jubileusz 80-lecia miejscowej OSP. Wszystko odbędzie się w atmosferze rodzinnego pikniku, aktywności i lokalnej integracji.
To może być przełom w głośnej sprawie kradzieży na cmentarzu komunalnym w Czarnej Dąbrówce, o których mieszkańcy alarmowali od wielu tygodni. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, kobieta podejrzewana o okradanie grobów została zatrzymana, a policjanci mieli zabezpieczyć dużą ilość zniczy, kwiatów i innych cmentarnych dekoracji.

OSTATNIE KOMENTARZE