Zamknij
To nie był łatwy dzień dla kierowców w naszym regionie. Wczorajszy poranek i przedpołudnie zamieniły lokalne drogi w prawdziwe lodowisko. Telefony na komendzie urywały się od zgłoszeń, a patrole krążyły od zdarzenia do zdarzenia. Choć sytuacja wyglądała groźnie, a samochody tańczyły na asfalcie jak figurowi łyżwiarze, na szczęście obyło się bez poważnych obrażeń.
W poniedziałek, 26 stycznia, tuż przed północą doszło do groźnego pożaru budynku garażowo-gospodarczego w Łubnie. Zgłoszenie wpłynęło do służb o godzinie 23:42, a na miejsce natychmiast skierowano znaczne siły ratownicze. W działaniach uczestniczyły cztery jednostki OSP oraz jedna Państwowej Straży Pożarnej.
Kompletny brak odpowiedzialności i skrajna głupota – tak w skrócie można opisać zachowanie 28-letniego kierowcy, który w miniony piątek urządził sobie rajd po drogach naszego regionu. Mężczyzna, mając w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu, wsiadł za kierownicę Fiata Ducato i wraz z pijanym pasażerem zakończył jazdę w przydrożnym rowie. Jak się szybko okazało, promile to nie był jedyny problem "rajdowca" z Mazowsza, który przyjechał do nas aż z centralnej Polski.
Zima pokazała dzisiaj swoje najgroźniejsze oblicze. Padający deszcz marznie w mgnieniu oka, zamieniając asfalt w taflę lodu. W powiecie bytowskim panuje drogowy paraliż, a telefony alarmowe urywają się od zgłoszeń.
Afera w Kramarzynach przybiera nieoczekiwany obrót, a lokalny spór o baner wyborczy Karola Nawrockiego odsłania sieć kłamstw i wzajemnych oskarżeń. Choć sprawczyni usunięcia plakatu publicznie przyznała się do winy, twierdząc, że działała na prośbę właścicieli posesji, pan Adam G. kategorycznie temu zaprzecza, nazywając jej relację „kłamstwem”.
Pikuś to nie tylko sześcioletni czworonóg, ale przede wszystkim najlepszy przyjaciel 42-letniego Piotra Szulista z Pomyska Małego, który każdego dnia dzielił z nim radości i smutki. Ten mały, kudłaty towarzysz stał się nieodłącznym elementem życia swojego pana, a ich więź jest tak silna, że Pikuś sypiał nawet w jednym łóżku, cierpliwie czekając, aż jego opiekun się obudzi.
Starszy posterunkowy Patryk Nowicki udowodnił, że rota ślubowania obowiązuje również po zdjęciu munduru. Gdy podczas rodzinnych zakupów zauważył znanego mu z wcześniejszych interwencji 20-latka, od razu wiedział, że musi zachować czujność. Intuicja go nie zawiodła – chwilę później gonił już złodzieja, który próbował wynieść z marketu markowy alkohol.
Kierowca ciężarowej Scanii najwyraźniej uznał, że potężne płyty stropowe utrzymają się na naczepie samą siłą woli, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany na łuku drogi. Zamiast bezpiecznie dotrzeć na budowę, ciężki ładunek zsunął się z naczepy, lądując częściowo na jezdni oraz chodniku.
Nowy rok przyniósł brutalne zderzenie z rzeczywistością dla tych, którzy mimo licznych ostrzeżeń wciąż decydują się wsiadać za kierownicę pod wpływem alkoholu. Sądy w regionie przestały stosować półśrodki – teraz pijany rajd kończy się nie tylko utratą samochodu, ale przede wszystkim natychmiastowym biletem do zakładu karnego bez żadnej taryfy ulgowej.
Wieczorna premiera reportażu na Kanale Kryminalnym Extra rzuciła nowe światło na sprawę morderstwa Stefana Sobisza, wywołując lawinę pytań o to, dlaczego ta brutalna zbrodnia wciąż pozostaje niewyjaśniona.
Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, ale jak się okazało w Bytowie – jeszcze szybciej przy pełnym portfelu. Spotkanie towarzyskie w domu 72-latka zakończyło się interwencją policji, gdy dwaj goście postanowili wzbogacić się kosztem swojego gospodarza.
Druga edycja wielkiej narady strażackiej w powiecie bytowskim pokazała, że nasza lokalna armia blisko trzech tysięcy druhów to nie tylko tradycja, ale przede wszystkim profesjonalnie zarządzana struktura bezpieczeństwa. Spotkanie w szerokim gronie ochotników, funkcjonariuszy PSP i samorządowców stało się okazją do rzetelnej analizy zasobów w jednym z największych powiatów województwa pomorskiego.
Choć weekend zapowiadał się na spokojny, policyjne raporty szybko zapełniły się historiami o braku wyobraźni i niefortunnych zdarzeniach na trasie. Od jazdy na podwójnym gazie przy aktywnym zakazie, po nagłe spotkanie z dziką naturą – mundurowi z Bytowa nie mogli narzekać na nudę.
Mieszkańcy Bytowa wciąż mają w pamięci sceny grozy, do których doszło jesienią na jednym z lokalnych placów zabaw. Mężczyzna uzbrojony w pałkę teleskopową brutalnie zaatakował kilka osób w miejscu, które powinno być oazą spokoju dla rodzin z dziećmi. Dziś, dzięki sprawnej pracy śledczych, agresor zamiast spacerować po mieście, odlicza dni w areszcie, a prokuratura właśnie zamknęła pierwszy etap walki o sprawiedliwość, kierując do sądu akt oskarżenia.
To był wyjątkowo pechowy poranek dla kierowcy Volkswagena w Tuchomiu, który w krótkim odstępie czasu uczestniczył nie w jednym, a w dwóch zdarzeniach drogowych na tej samej ulicy. 14.01. na ulicy Lipowej aura ewidentnie nie sprzyjała zmotoryzowanym, a brak ostrożności i nadmierna prędkość doprowadziły do scen, które rzadko widuje się na naszych drogach w tak krótkiej sekwencji czasu.

OSTATNIE KOMENTARZE