Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

Rada Sportu wraca w Bytowie. Nowy przewodniczący chce przejrzystości

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 10:00, 17.06.2026 Aktualizacja: 20:38, 16.06.2026
Skomentuj Rada Sportu wraca w Bytowie. Nowy przewodniczący chce przejrzystości Członkowie nowo powołanej rady sportu są gotowi do pracy

W Bytowie po kilkuletniej przerwie znów działa Rada Sportu. To ciało doradcze burmistrza, ale już pierwsze wypowiedzi nowego przewodniczącego pokazują, że nie ma być tylko formalnym dodatkiem do samorządowej struktury. Marek Galikowski z UKS Jedynka Bytów zapowiada rozmowę o tym, jak dzielone są pieniądze na sport, komu mają służyć dotacje i dlaczego część dyscyplin zamiast się rozwijać, zaczyna się zwijać.

::event{"type":"vertical","item":"1020"}

Pierwsze posiedzenie nowo powołanej Rady Sportu Gminy Bytów odbyło się w poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku. Spotkanie zwołał burmistrz Bytowa Ireneusz Gospodarek. Rada została powołana na trzyletnią kadencję, która potrwa do 2029 roku.

W posiedzeniu uczestniczyło 21 osób, w tym przedstawiciele samorządu, urzędnicy Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu oraz 13 z 14 członków powołanych zarządzeniem burmistrza.

Najważniejszym punktem był wybór prezydium. Przewodniczącym został Marek Galikowski z UKS Jedynka Bytów, który otrzymał 8 głosów. Zastępcą wybrano Daniela Krefta z Gardy Bytów, a sekretarzem Łukasza Hinca z MKS Bytovia Bytów.

RADA NIE MA BYĆ GRUPĄ LOBBINGOWĄ

Marek Galikowski podkreśla, że pierwsze spotkanie miało przede wszystkim charakter organizacyjny. Rada ukonstytuowała się, a jej członkowie mają przygotować tematy, którymi chcą się zająć podczas pierwszego roboczego posiedzenia. Zaplanowano je na 8 lipca.

– Ustaliliśmy, że do pierwszego spotkania wszyscy członkowie rady zastanowią się nad programem. Chodzi o to, jakie tematy chcielibyśmy w tej kadencji podjąć. Mamy tylko trzy lata, bo burmistrz powołał tę radę dosyć późno – mówi Marek Galikowski.

Nowy przewodniczący zaznacza, że Rada Sportu jest tylko ciałem doradczym, ale może mieć realny wpływ na sposób myślenia o lokalnym sporcie. Jego zdaniem podstawowym zadaniem będzie przekonanie władz, że dotychczasowy model finansowania nie służy rozwojowi sportu w Bytowie.

– Głównym zadaniem moim będzie uświadomienie naszym włodarzom, że takie finansowanie sportu jak do tej pory nie służy rozwojowi sportu w Bytowie, a wręcz przeciwnie. Niektóre dyscypliny, które mają duże tradycje, po prostu się zwijają – mówi Galikowski.

Jako przykład wskazuje lekką atletykę.

– Lekka atletyka się zwija, bo w Baszcie sekcja zawiesiła swoją działalność. Moim zdaniem przyczyną jest niewłaściwe podejście władz do finansowania tej dziedziny naszej działalności – dodaje.

PIENIĄDZE MAJĄ IŚĆ NA ROZWÓJ MŁODZIEŻY

W rozmowie z nami Marek Galikowski zwraca uwagę na problem, który od lat powraca przy podziale środków na sport. Chodzi o to, czy pieniądze z puli przeznaczonej na szkolenie powinny finansować przede wszystkim dzieci i młodzież, czy także formy rekreacji dorosłych.

Nordic walking to jest rekreacja dla dorosłych, a jednak jest finansowana przez samorząd z puli przeznaczonej na szkolenie, głównie młodzieży - zauważa Galikowski.

Przewodniczący Rady Sportu podkreśla, że jego zdaniem w Bytowie pieniędzy na sport nie brakuje, ale problemem jest sposób ich dzielenia.

– Uważam, że pieniędzy na sport jest wystarczająco dla całej bytowskiej młodzieży chcącej uprawiać jakiekolwiek aktywności sportowe – mówi.

Według niego obecny system utrwala przewagę największych klubów, zamiast wspierać równomierny rozwój różnych dyscyplin.

– Ten podział nie służy rozwojowi nowych dyscyplin, tylko utrwala cały czas stan, w którym większość środków przeznaczonych na dotacje na sport i szkolenie jest rozdzielana między najsilniejszych – ocenia.

TRANSPARENTNOŚĆ PODZIAŁU I ROZLICZEŃ

Jednym z najważniejszych haseł nowego przewodniczącego jest transparentność. Galikowski zapowiada, że chce doprowadzić do większej jawności nie tylko przy podziale pieniędzy, ale również przy rozliczaniu dotacji.

– Głównym moim zadaniem jest przede wszystkim transparentność. Doprowadzić do tego, żeby była transparentność tych podziałów i transparentność rozliczeń dotacji. Są samorządy, które publikują to wszystko na swojej stronie. U nas niestety tak nie jest – mówi.

Przewodniczący wskazuje też na problem konkursów dotacyjnych. Jak mówi, oferty są oceniane, przyznawane są punkty, ale późniejszy podział środków nie zawsze – jego zdaniem – jasno wynika z tej punktacji.

– Każda oferta jest oceniana kartą ocen przez każdego członka komisji. I te punkty nijak nie mają się do podziału. Ludzie są rozgoryczeni, zniesmaczeni, wkurzeni – komentuje.

Galikowski nie chce jednak, aby Rada Sportu zamieniła się w kolejne miejsce walki klubów o pieniądze.

– Zgodziłem się prowadzić tę radę pod warunkiem, że członkowie nie będą przychodzić na spotkania z nastawieniem, że trzeba coś dla siebie wywalczyć albo dla swojej sekcji czy klubu. Mamy działać wspólnie na rzecz rozwoju sportu i kultury fizycznej wśród mieszkańców, a nie uznaniowego rozwijania poszczególnych klubów kosztem innych – mówi.

RADA WRACA PO LATACH

Marek Galikowski przypomina, że nie jest to pierwsza Rada Sportu w Bytowie. Sam uczestniczył w tworzeniu pierwszego takiego gremium jeszcze za czasów burmistrza Ryszarda Sylki.

W jego ocenie poprzednie rady z czasem straciły znaczenie, bo zgłaszane przez nie wnioski nie były realnie uwzględniane.

– Byłem przy powoływaniu pierwszej Rady Sportu i wiem, jak to wyglądało. Później frekwencja na spotkaniach była taka mała, że burmistrz postanowił rozwiązać radę. Teraz, po kilku latach, nowy burmistrz postanowił ją powołać – mówi.

Zgodnie z ustawą o sporcie do zadań Rady Sportu należy między innymi opiniowanie strategii rozwoju gminy w zakresie kultury fizycznej, opiniowanie projektu budżetu w części dotyczącej sportu, opiniowanie programów rozwoju bazy sportowej oraz inicjowanie działań służących rozwojowi sportu i aktywności fizycznej mieszkańców.

– Ciągle jest mowa o rozwoju, a w Bytowie niestety nie mamy szansy się sportowo rozwijać, bo sytuacja jest taka, jaka jest i jest powielana z roku na rok – ocenia Galikowski.

MŁODY MEDALISTA I KOSZTY, KTÓRYCH NIE WIDAĆ

W rozmowie pojawia się również przykład Piotra Jankowskiego, młodego lekkoatlety, który zdobył brązowy medal w dziesięcioboju podczas Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Galikowski wskazuje go jako przykład zawodnika, którego rozwój wymaga realnego wsparcia finansowego.

Problemem są nie tylko wyjazdy, licencje i ubezpieczenie, ale przede wszystkim specjalistyczny sprzęt. Jedna tyczka do skoku o tyczce kosztuje około 3 tysięcy złotych, a zawodnik potrzebuje kilku takich tyczek w sezonie.

– Na sezon potrzebuję dla niego cztery albo pięć tyczek. Do tego dochodzi sprzęt do innych konkurencji. Tyczka, oszczep, dysk, kula, buty do różnych konkurencji. To musi być sprzęt z homologacją. Taka kula kosztuje 500, 600 albo 700 złotych, dobry oszczep około 1200 złotych. A do tej pory ojciec zawodnika musi to finansować sam – mówi.

Galikowski podkreśla, że w takich przypadkach klubowa dotacja na poziomie kilku tysięcy złotych rocznie nie pozwala na spokojne prowadzenie szkolenia.

STADION MA SŁUŻYĆ SPORTOWCOM

Nowy przewodniczący Rady Sportu odnosi się również do sposobu korzystania z miejskich obiektów sportowych. Szczególnie mówi o stadionie lekkoatletycznym i sytuacjach, w których lekkoatleci mieli mieć problemy z dostępem do murawy.

– Myślę, że środowisko stadionu lekkoatletycznego odetchnęło z ulgą, bo do tej pory byliśmy z murawy piłkarskiej na stadionie lekkoatletycznym przeganiani – mówi Galikowski.

Przywołuje sytuację związaną z Piotrem Jankowskim.

– Po zawodach przyjechał do Bytowa i trenował na tym obiekcie. Właściwie trudno powiedzieć, że trenował, bo tylko truchtał boso po trawie. Zaraz ktoś zobaczył na monitoringu, że porusza się po murawie i był wyganiany. To był medalista mistrzostw Polski na stadionie lekkoatletycznym – opowiada.

Galikowski ma nadzieję, że po zmianach w zarządzaniu kompleksem sportowym dostęp do obiektów będzie lepiej dopasowany do potrzeb zawodników.

CO DALEJ? PIERWSZE ROBOCZE POSIEDZENIE 8 LIPCA

Z notatki Urzędu Miejskiego wynika, że nowa Rada Sportu deklaruje współpracę ponad podziałami klubowymi, zgłaszanie nowych pomysłów i wypracowanie wspólnego kierunku rozwoju sportu w gminie.

Wśród tematów pojawiają się zwiększenie budżetu na sport, optymalizacja regulaminu dotacji, urealnienie punktacji za wyniki, wsparcie mniejszych klubów wiejskich, aktywizacja różnych grup wiekowych oraz wspólne inicjatywy międzyklubowe, takie jak Tydzień Sportu przy okazji kolejnych Dni Bytowa.

Rada zajęła się również organizacją strefy kibica i wydarzeń towarzyszących podczas przejazdu przez Bytów 83. Tour de Pologne, zaplanowanego na 3 sierpnia pod hasłem „Północ-Południe”.

Najważniejsza dyskusja dopiero przed członkami rady. Do 8 lipca mają przeanalizować między innymi Strategię Rozwoju Gminy oraz obecny regulamin konkursowy.

– Moim celem jest, żeby ta Rada przekształciła się w ciało, które będzie coś wypracowywało na przyszłość, aby nie była tylko miejscem skłóconym przez podział środków. Atmosfera takich spotkań jest po prostu nie do zniesienia. Trzeba to zmienić – podsumowuje Galikowski.

::news{"type":"see-also","item":"23540"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%