Wiadomości z regionu

Zamknij
W Studzienicach rozpoczęły się przygotowania do realizacji nowej inwestycji handlowej. Przy ulicy Miłej 25 ruszyły prace ziemne, które poprzedzają budowę marketu sieci Dino. To kolejny punkt na mapie gminy, który ma zwiększyć dostęp mieszkańców do podstawowych usług i zakupów.
Na sesji Rady Gminy Studzienice wystarczy jedno pytanie, by spokojna rozmowa o odpadach zamieniła się w mocny spór o pieniądze, sprawiedliwość i sens obecnego systemu śmieciowego. Poszło o popiół. A dokładniej o to, dlaczego za jego odbiór płacą także ci mieszkańcy, którzy od dawna go nie wytwarzają, bo zainwestowali w pompy ciepła, gaz albo inne nowoczesne źródła ogrzewania
Po publikacji tekstu o interwencji nad jeziorem Glinowskim do redakcji zadzwonił rybak, który brał udział w całym zdarzeniu. Nie ukrywa oburzenia i przekonuje, że został przedstawiony jak kłusownik, choć – jak podkreśla – działał legalnie na rzecz właściciela prywatnego jeziora, a problem dotyczył wyłącznie braku jednego dokumentu z Urzędu Marszałkowskiego.
Nad jeziorem Glinowskim w powiecie bytowskim doszło do interwencji, która pokazuje, że problem nielegalnych połowów wciąż jest aktualny. 27 marca strażnicy Państwowej Straży Rybackiej w Gdańsku z Posterunku w Słupsku, wspólnie ze Społeczną Strażą Rybacką w Słupsku, ujawnili mężczyznę dokonującego połowu ryb przy użyciu sieci rybackich.
To nie jest scenariusz filmu, tylko realna sytuacja z gminy Studzienice. W Sominach doszło do zdarzenia, które – jak przyznaje wójt – wcześniej nigdy nie miało miejsca. Prywatna studnia została podłączona do gminnej sieci wodociągowej, co doprowadziło do niekontrolowanego wzrostu ciśnienia i realnego zagrożenia dla całego systemu.
19 marca, w Dniu Jedności Kaszubów, warto przypomnieć o inicjatywie mieszkańców Ugoszczy, która zaczyna być coraz szerzej znana w całej Polsce. Chodzi o rekordową flagę kaszubską uszytą przez lokalne gospodynie, która została zaprezentowana na murawie stadionu podczas meczu Arki Gdynia.
Rada Gminy Studzienice zgodziła się na możliwość zaciągnięcia długoterminowego kredytu w wysokości do 8 milionów złotych. Pieniądze mają posłużyć przede wszystkim jako wkład własny do inwestycji realizowanych z udziałem środków zewnętrznych. Uchwała została przyjęta zdecydowaną większością głosów, choć podczas sesji pojawiły się również wątpliwości dotyczące skali zadłużenia.
Do groźnego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie na jeziorze w Studzienicach. Pod wędkarzem łowiącym ryby na lodzie nagle załamała się tafla i mężczyzna wpadł do lodowatej wody. Na szczęście w pobliżu znajdowały się inne osoby, które natychmiast ruszyły z pomocą.
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że sprawa ogromnej farmy fotowoltaicznej w gminie Studzienice zmierza w stronę formalnego „tak”. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wójt Bogdan Ryś zapowiada, że zamierza wydać decyzję środowiskową odmowną dla planowanej inwestycji w rejonie Łąkiego. To wyraźny zwrot w jednej z najgłośniejszych spraw ostatnich miesięcy w gminie.
W czwartkowy poranek, 12 marca, na drodze w kierunku Ugoszczy - za skrzyżowaniem na Kłączno - doszło do zdarzenia z udziałem samochodu ciężarowego przewożącego pustaki. Pojazd wypadł z jezdni i przechylił się w stronę pobocza, opierając się o barierę energochłonną.
Niedzielny poranek w Ugoszczy miał w sobie coś z pierwszego dnia wiosny. Przy charakterystycznym napisie z nazwą miejscowości pojawili się mieszkańcy, na stołach pojawiła się kawa i wspólne śniadanie, a chwilę później zaczęło się to, na co wszyscy czekali. Litery napisu „UGOSZCZ” zaczęły zmieniać kolor na zielony.
Ogromna inwestycja, gigantyczne wpływy do budżetu i równie wielkie emocje lokalnej społeczności. Gmina Studzienice stoi przed trudną decyzją dotyczącą budowy potężnej farmy fotowoltaicznej o powierzchni ponad siedemdziesięciu hektarów. Choć z punktu widzenia zysków dla samorządu sprawa wydaje się kusząca, na szali leży również spokój i komfort mieszkańców, którzy już głośno wyrazili swoje obawy, składając oficjalne protesty.
Mimo zapowiedzi prawdziwego trzęsienia ziemi i gigantycznych emocji, które jeszcze chwilę wcześniej targały jednostką, wybory w OSP Półczno przebiegły w zaskakująco spokojnej atmosferze. Głośne echa skandalu ze zniszczonym sprzętem, pijanym strażakiem i personalnymi układami zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca rozwadze. Najpoważniejszą i najbardziej wyczekiwaną zmianą jest roszada na stanowisku naczelnika, co dla wielu druhów stanowi symboliczne zamknięcie trudnego rozdziału i powrót do normalności.
W OSP Półczno emocje sięgają zenitu, a nadchodzące zebranie wyborcze 6 lutego zapowiada się na prawdziwe trzęsienie ziemi. Choć od czerwcowej kolizji pijanego strażaka zawodowego pod Jasieniem minęło już sporo czasu, na jaw wychodzą nowe, szokujące fakty o tym, co działo się za zamkniętymi drzwiami remizy. Sprawa, którą niektórzy próbowali uciszyć, ma swoje drugie dno – pełne wzajemnych oskarżeń, walki o pieniądze i zniszczonego sprzętu ratowniczego.
W Kłącznie rozgorzała batalia o świetlicę wiejską, która z lokalnego miejsca spotkań stała się zarzewiem konfliktu na linii gmina – Koło Gospodyń Wiejskich. Spór, który od miesięcy dzieli mieszkańców, ostatecznie trafił na drogę sądową, a stawką jest nie tylko budynek, ale przede wszystkim zasady zarządzania publicznym mieniem i granice między działalnością społeczną a komercyjną. Wójt Bogdan Ryś, nie gryząc się w język, mówi wprost o „komercjalizacji” i zapowiada walkę o eksmisję gospodyń, które jego zdaniem zawłaszczyły sobie wspólne dobro, traktując je jak prywatny folwark.

OSTATNIE KOMENTARZE

Drzewa jak bomby z opóźnionym zapłonem?

Na asfaltowej drodze dojazdowej do ośrodka Jeleń również są drzewa, które należałoby zweryfikować pod kątem wycinki. Rozumiem,że te drzewa dodają uroku. Jednak część z nich jest po prostu stara i ich konary obumierają.

Pływak

04:24, 2026-04-22

Krzesełka sprzedane, CZAS NA ROZBIÓRKĘ BCK

Projekt budynku centrum kultury ma się nijak do pozostałej zabudowy, zbyt nowoczesny i nie komponuje się w żaden sposób ze starym budownictwem. Kino powinno pozostać w tym miejscu, a budynek centrum kultury wymagał remontu, ale nie tak radykalnego. Kina są już zazwyczaj w centrach handlowych, tam gdzie jest wiele miejsc postojowych. W obecnej formie również mogłoby funkcjonować, jako kino studyjne. A tak Bytów się zwija, a nie rozwija. Kina nie będzie przez najbliższe 2 lata, a może i dłużej, centrum kultury również. Miasto powiatowe wykluczone komunikacyjnie, pks tylko do paru miast, pociągów brak. Służba zdrowia „leży„, albo inaczej - jest poniżej jakiegokolwiek poziomu. Parków, miejsc zielonych właściwie brak. Można wymieniać dalej, ale po co? Jakiekolwiek zmiany w tym mieście są zazwyczaj na gorsze. I jeszcze jedno - Bytów to miasto rond, gdzie tylko można to powstaje. A może zrobić takie duże jedno wokół miasta, coś na kształt obiecywanej ciągle obwodnicy? I coraz częściej pojawiający się i unoszący długo w powietrzu zapach świń, obornika/gnojowicy.

Danuta

00:59, 2026-04-22

Drzewa jak bomby z opóźnionym zapłonem?

Jak zwykle jakiś nawiedzony eko terrorysta nie sprawdzi faktów tylko od razu do mediów i robi zadymę.

Kaszub

17:25, 2026-04-21

Drzewa jak bomby z opóźnionym zapłonem?

Zawsze ale to zawsze mówię i mówić będę i to do znudzenia mówić będę że każde drzewo zagrażające bezpieczeństwu i życiu ludzkiemu ma swój kres, a tu właściciel o to się zatroszczył swą ciężka i sumienną pracą na rzecz istnienia ludzkiego w obrębie jeziora i restauracji, Sam człowiek zasuwał kiedyś po 12 a nawet i 16 godzin dziennie, oprócz terminu realizacji zamówienia na głowie jeszcze była jakość wykonywanej pracy także wiem co to znaczy uczciwa i ciężka praca, dzisiaj mogę więc pouczać ludzi ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.

Olek kapusta

15:45, 2026-04-21