Jezioro Somińskie może zostać w całości objęte granicami Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Dla większości mieszkańców i turystów nie oznacza to rewolucji, ale jedna grupa może odczuć zmianę bardzo wyraźnie. Chodzi o miłośników skuterów wodnych i jednostek pływających z silnikami spalinowymi. Jeśli propozycja wejdzie w życie, taki sprzęt na całym jeziorze będzie zakazany.
::event{"type":"vertical","item":"1003"}
Sprawa dotyczy konsultacji w sprawie przebiegu granic Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Obecnie jezioro Somińskie jest podzielone w praktyce na dwie części. Część od strony gminy Brusy znajduje się już w parku krajobrazowym i tam obowiązują ograniczenia dotyczące sprzętu motorowodnego. Część od strony gminy Studzienice pozostaje poza parkiem.
Teraz pojawia się propozycja, aby całe jezioro Somińskie znalazło się w granicach Zaborskiego Parku Krajobrazowego.
SPOTKANIE DLA MIESZKAŃCÓW
Wójt gminy Studzienice Bogdan Ryś podkreśla, że nie chodzi o zmianę granic między gminami ani „przejmowanie” terenów przez sąsiednie samorządy. To sprawa przebiegu granic parku krajobrazowego.
– Planowane jest spotkanie w tym zakresie, jeżeli chodzi o Zaborski Park Krajobrazowy i przebieg jego granic. Dzisiaj granica przebiega przez jezioro. Część jeziora po stronie gminy Brusy jest już w Zaborskim Parku, a obszar naszej gminy jest poza parkiem. O tym będzie rozmowa – wyjaśnia wójt Bogdan Ryś.
Spotkanie z mieszkańcami zaplanowano na środę, 17 czerwca, o godzinie osiemnastej w Sominach. Według wójta ma to być okazja do spokojnego przedstawienia propozycji i wysłuchania mieszkańców, zwłaszcza właścicieli działek położonych przy jeziorze.
– Będzie przedstawiona propozycja przedstawiciela Zaborskiego Parku, jak ta granica miałaby przebiegać. Czy jeziorem, czy po linii brzegowej, czy trochę brzegiem. Mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się ze swoich spraw i interesów. Później jakaś konkluzja z tego wyjdzie i będzie to rekomendowane dalej, bo kompetencję do podjęcia uchwały ma Sejmik Województwa Pomorskiego – tłumaczy Bogdan Ryś.
NAJWIĘKSZA ZMIANA: KONIEC SPALINÓWEK NA CAŁYM JEZIORZE
Najbardziej praktyczna zmiana dotyczy wody. Jeżeli całe jezioro Somińskie zostanie włączone do Zaborskiego Parku Krajobrazowego, wtedy na całym akwenie miałby obowiązywać zakaz używania sprzętu pływającego z napędem spalinowym.
– Dzisiaj na obszarze jeziora, tam gdzie jest Zaborski Park, czyli od strony Skoszewa i gminy Brusy, jest zakaz używania sprzętu pływającego o napędzie silnikowym, spalinowym. Gdyby park krajobrazowy objął całe Jezioro Somińskie, to taki sprzęt nie mógłby pływać po całym jeziorze – mówi wójt Studzienic.
Bogdan Ryś przyznaje, że skutery i niewielkie jednostki motorowe obecnie pojawiają się na jeziorze.
– Pływają skutery, pływają małe jednostki motorowe, bo jest taka możliwość. To jest i problem, i nie problem. Zależy, kto jak z tego korzysta. Jeżeli ktoś korzysta logicznie, z głową, nie robi zamieszania i nie utrudnia innym użytkownikom, którzy płyną rowerkiem wodnym czy kajakiem, to w porządku. Ale jeżeli ktoś chce wylać adrenalinę, kręcić ósemki między kajakami i robić dużą falę, to już jest mało komfortowe dla innych – zaznacza wójt.
KIEROWNIK PARKU: SKUTERY NA PEWNO NIE
Mariusz Grzempa, kierownik Zaborskiego Parku Krajobrazowego, potwierdza, że jezioro Somińskie jest cenne przyrodniczo i że sprawa sprzętu spalinowego będzie jednym z najważniejszych punktów dyskusji.
– Jezioro Somińskie jest bardzo cenne. W dwóch trzecich znajduje się w gminie Brusy i w parku. Tam obowiązuje zakaz używania sprzętu motorowodnego. Jedna trzecia jest obecnie poza parkiem i nie jest objęta tym zakazem. Gdyby jezioro było w parku, byłoby objęte zakazem – wyjaśnia Mariusz Grzempa.
Najmocniej brzmią słowa dotyczące skuterów wodnych.
– To będzie przedmiotem sporu, bo właściciele skuterów nie będą zadowoleni. Ale właściciel skutera nie jest jedynym użytkownikiem jeziora. Są też żeglarze, kajakarze, wędkarze i osoby, które chcą korzystać z jeziora spokojnie – mówi kierownik Zaborskiego Parku Krajobrazowego.
Jednocześnie zaznacza, że nie chodzi o całkowite zablokowanie aktywności wodnej. Dopuszczalne mają być m.in. niewielkie łodzie elektryczne używane przez wędkarzy. Możliwe są też odstępstwa dla zabezpieczenia regat, szkółek żeglarskich i klubów żeglarskich.
– Łodzie elektryczne o mniejszej mocy, wędkarskie, są dopuszczone na naszych dużych jeziorach w parku. Jeśli chodzi o zabezpieczenie regat żeglarskich czy szkółek żeglarskich, to też mogą być spokojni, bo mamy odstępstwa dla klubów żeglarskich, szkół żeglarskich oraz zabezpieczenia regat – wyjaśnia Mariusz Grzempa.
TO NIE JEST DRUGA SOSZYCA
Obaj rozmówcy podkreślają, że nie należy mylić parku krajobrazowego z rezerwatem. To ważne, bo w regionie emocje budziły już plany związane z rezerwatem w okolicach Soszycy. Tam mieszkańcy obawiali się bardzo daleko idących ograniczeń.
W przypadku Somin sytuacja ma być inna.
– Nie możemy stawiać znaku równości. Soszyca to rezerwat. Co innego park narodowy i rezerwat, a co innego park krajobrazowy. Tam obostrzenia są dużo istotniejsze niż w parku krajobrazowym – mówi Bogdan Ryś.
Podobnie tłumaczy to Mariusz Grzempa.
– Park krajobrazowy i rezerwat to jest inny świat. Ludzie słyszą słowo „park” i myślą, że to już rezerwat. A park krajobrazowy funkcjonuje zupełnie inaczej. W parku są całe miejscowości, takie jak Charzykowy, Swornegacie czy Leśno. Ludzie normalnie mieszkają, budują domy, prowadzą gospodarstwa i działalność – wyjaśnia kierownik ZPK.
Według niego realne obawy mogłyby dotyczyć przede wszystkim osób planujących duże inwestycje przemysłowe, farmy wiatrowe czy wielkie farmy fotowoltaiczne. Zwykła zabudowa mieszkaniowa w zwartej zabudowie wsi ma nie być problemem.
CO Z DZIAŁKAMI PRZY JEZIORZE?
Jednym z tematów rozmów z mieszkańcami będzie także przebieg granicy parku przy linii brzegowej. To ważne dla właścicieli działek położonych nad jeziorem. W grę wchodzi między innymi pytanie, czy granica miałaby obejmować samo jezioro, czy także fragmenty gruntów przylegających do brzegu.
– Na pewno są jakieś ograniczenia bezpośrednio na działkach przyległych do jezior, jeżeli park wchodziłby w grunt ponad jezioro. O tym będziemy rozmawiali – zaznacza Bogdan Ryś.
Mariusz Grzempa wyjaśnia, że w parku krajobrazowym obowiązuje zakaz zabudowy w odległości stu metrów od linii brzegowej jezior i rzek, ale są od niego wyjątki. Nie dotyczy on zwartej zabudowy wsi.
– Sominy to stara wieś. Można uzupełniać zabudowę w zwartej zabudowie wsi. Ludzie nie mają się czego obawiać. Będą mogli remontować, przebudowywać, nadbudowywać. Park w żaden sposób tego nie ogranicza – mówi Mariusz Grzempa.
Dodaje też, że gmina Studzienice pracuje nad planem ogólnym, który prawdopodobnie wejdzie wcześniej niż ewentualna zmiana uchwały dotyczącej Zaborskiego Parku Krajobrazowego.
– Prawo nie działa wstecz. Jeżeli gmina uchwali plan ogólny z określonymi zapisami, to my musimy to respektować – wyjaśnia kierownik parku.
DECYZJA NIE ZAPADNIE W SOMINACH
Środowe spotkanie nie będzie formalnym głosowaniem nad zmianą granic parku. Ma mieć charakter informacyjny i konsultacyjny. Mieszkańcy usłyszą propozycje, będą mogli zadać pytania i przedstawić swoje argumenty.
Ostateczna decyzja nie należy jednak do gminy ani do kierownictwa parku.
– Kompetentną instytucją do podjęcia uchwały jest Sejmik Województwa Pomorskiego – przypomina Bogdan Ryś.
Wójt deklaruje, że będzie słuchał mieszkańców.
– Jestem zwolennikiem tego, co będzie robione według prawa i przede wszystkim z aprobatą mieszkańców. Staram się zawsze stawać po stronie mieszkańców. Nie jestem przeciwnikiem rozszerzenia Zaborskiego Parku Krajobrazowego, ale w granicach rozsądku i logiczności, żeby odpowiadało to oczekiwaniom mieszkańców – mówi wójt Studzienic.
Dla wielu osób kluczowe będzie więc jedno pytanie: czy jezioro Somińskie ma być spokojnym akwenem dla żeglarzy, kajakarzy, wędkarzy i rodzin odpoczywających nad wodą, czy nadal miejscem, gdzie mogą pojawiać się skutery wodne i jednostki spalinowe.
Na razie jedno jest pewne. Jeśli całe jezioro trafi do Zaborskiego Parku Krajobrazowego, skutery wodne z silnikami spalinowymi będą musiały z niego zniknąć.
::news{"type":"see-also","item":"24635"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Obława na poszukiwanych. Siedem osób zatrzymanych
Dawidku rzeczniczku, a najlepszy naczelniczek na świecie odchodzi???
Odsiecz wiedeńska
07:20, 2026-06-12
Las zniknie, wjedzie ciężki sprzęt. Jest ZGODA
Pan redaktor chyba znowu dostał dotacje aby posiać zamęt. Ech ta niezależność mediów. Przydałoby się sprostowanie, że jest to tylko zgoda na nowe wykopalisko zakładu, który istnieje w tym miejscu od lat 70 ubiegłego wieku.
Lokals
05:14, 2026-06-12
Nowy ZOL otwarty. Od lipca przyjmie 78 pacjentów
a co z zagrzybionem szpitalem ginekologią porodówką lekarzami specjalistami .. Tym się pan starosta nie chwali ?
pacjent
00:54, 2026-06-12
Nadleśnictwo przyznaje: granica została przekroczona
Wart było by się przyjrzeć że Edek którego każdy zna od razu uciekł na emeryturę.
Somsiad somsiada
21:57, 2026-06-11