W gminie Lipnica zapadła decyzja, która może na lata zmienić krajobraz okolic Gliśna Wielkiego i Borzyszków. Wójt Marek Cichosz wydał decyzję środowiskową dla eksploatacji nowego złoża kruszywa „Gliśno VII”. To dokument, który nie jest jeszcze samą koncesją na wydobycie, ale otwiera inwestorowi drogę do dalszych formalności.
::event{"type":"vertical","item":"1003"}
Skala przedsięwzięcia jest bardzo duża. Chodzi o teren liczący około 86,6 hektara. Dla porównania, to obszar większy niż wiele małych miejscowości w zwartej zabudowie. Większość tego terenu stanowią dziś grunty leśne. Według dokumentów jest ich około 62 hektarów. Do tego dochodzi prawie 23 hektary gruntów rolnych oraz niewielka część innych terenów.
Inwestorem jest Holcim Kruszywa sp. z o.o. z Warszawy. Firma działa już w tej okolicy, bo planowane złoże znajduje się w sąsiedztwie funkcjonującej kopalni kruszyw naturalnych. Teraz eksploatacja ma przesuwać się dalej, w stronę złoża „Gliśno VII”.
Z dokumentów wynika, że wydobycie może być prowadzone bardzo intensywnie. Kopalnia ma pracować na trzy zmiany. Praca rozpoczynać się będzie w poniedziałek o godzinie 6.00 i trwać do soboty do godziny 22.00.
Rocznie ze złoża może być wydobywane do 4 milionów ton kruszywa. Całe udokumentowane zasoby złoża oszacowano na około 38,8 miliona ton. To piaski ze żwirem oraz piasek, czyli materiał wykorzystywany przede wszystkim w budownictwie i inwestycjach drogowych.
Wydobycie ma odbywać się metodą odkrywkową, ale bez użycia materiałów wybuchowych. Na miejscu pracować mają ładowarki, koparki, spycharka, przenośniki taśmowe, przesiewacze i kruszarka. Część materiału będzie najpierw odsiewana i wstępnie przygotowywana na terenie kopalni, a następnie transportowana przenośnikami do istniejącego zakładu przeróbczego inwestora.

Zanim ruszy właściwa eksploatacja, teren trzeba będzie przygotować. Oznacza to usunięcie roślinności, zdjęcie wierzchniej warstwy ziemi i wycinkę lasu. W decyzji zapisano, że prace związane z usuwaniem drzew, krzewów i roślinności mają być prowadzone poza okresem lęgowym ptaków, czyli poza czasem od 1 marca do 31 sierpnia. W tym okresie byłyby możliwe tylko po sprawdzeniu terenu przez ornitologa.
Zdjęta ziemia i nadkład nie mają być wywożone przypadkowo. Mają trafić na tymczasowe pryzmy, a później zostać wykorzystane przy rekultywacji. Inwestor deklaruje, że po zakończeniu wydobycia teren ma być przywracany do funkcji rolnej i leśnej.
W praktyce oznacza to, że przez lata część obecnego lasu i gruntów rolnych będzie pracującym wyrobiskiem.
Najbliższe zabudowania mieszkalne znajdują się około 500 metrów od terenu eksploatacji. Jeszcze bliżej, bo około 230 metrów, jest do istniejącego zakładu przeróbczego.
To ważna informacja dla mieszkańców, bo kopalnia oznacza pracę ciężkich maszyn, hałas, pył i transport urobku. W dokumentacji zapisano, że analizy nie wykazały przekroczenia dopuszczalnych norm hałasu i zanieczyszczeń. Jednocześnie sama decyzja przyznaje, że inwestycja będzie wiązać się z emisją hałasu, pyłów, spalin oraz odpadów.
Dlatego na inwestora nałożono szereg warunków. Maszyny mają być sprawne, paliwa i smary nie mogą być składowane w wyrobisku, a tankowanie i naprawy sprzętu mają odbywać się w zabezpieczonych miejscach. Kopalnia ma też posiadać środki do neutralizowania ewentualnych wycieków oleju czy paliwa.
Część złoża jest zawodniona. Decyzja dopuszcza wydobywanie kruszywa także spod lustra wody, ale bez mechanicznego obniżania poziomu wód podziemnych. Inaczej mówiąc, inwestor nie może odpompowywać wody po to, aby osuszyć wyrobisko.
Ma być też prowadzony monitoring poziomu wód w piezometrach, czyli specjalnych punktach pomiarowych. To jeden z elementów kontroli, czy eksploatacja nie wpływa negatywnie na środowisko wodne.
Warunki inwestycji były uzgadniane z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Gdańsku, Wodami Polskimi oraz Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Bytowie. W dokumentach zapisano również, że w czasie procedury udziału społeczeństwa nie wpłynęły uwagi mieszkańców.
To oznacza, że na etapie postępowania środowiskowego nikt formalnie nie zaprotestował przeciwko inwestycji albo nie zgłosił zastrzeżeń do jej zakresu.
Decyzja środowiskowa nie oznacza, że koparki natychmiast wjadą w teren. To jednak bardzo ważny krok. Bez niej inwestor nie mógłby starać się o kolejne zgody potrzebne do uruchomienia wydobycia.
W praktyce dokument wydany przez wójta Marka Cichosza oznacza, że gmina akceptuje realizację przedsięwzięcia pod określonymi warunkami środowiskowymi. Teraz sprawa może przejść na kolejny etap, związany m.in. z koncesją i dokumentami górniczymi.
Dla mieszkańców Gliśna Wielkiego, Borzyszków i okolic najważniejsze pytanie brzmi już nie tylko, czy kopalnia powstanie, ale jak długo będzie działać, jak bardzo zmieni najbliższe otoczenie i czy zapisane w decyzji zabezpieczenia rzeczywiście wystarczą, gdy wydobycie ruszy pełną parą.
::news{"type":"see-also","item":"24392"}
Borussia18:21, 11.06.2026
Szybko poszło a taki był fajny ten nasz marek, taki swój. Nie pozdrawiam
Zbyszek z Borzyszek18:51, 11.06.2026
A ja tam się cieszę, bo kopalnia jest w części gminy, która nie jest gęsto zaludniona. Poza tym firma sprawdzona, przynajmniej płaci podatki.
Brawo Panie Wójcie💪👏
Rojal18:53, 11.06.2026
Kopalnia działa ponad 40 lat, po prostu kolejny obszar będzie objęty wykopaliskiem a redaktor pisze jakby to dopiero miało powstać. Śmiech na sali🤣
mieszkaniec19:05, 11.06.2026
Proszę nie siać zamętu... Kopalnia funkcjonuje od kilkudziesięciu lat, daje ludziom pracę, płaci podatki do Gminy. Proszę sprawdzić jak wygląda teren po eksploatacji tej firmy - wzorcowo oddany do ponownego użytku.
Enzo19:21, 11.06.2026
Niestety, ale ta decyzja i wszystkie inne dające pozwolenie na powstanie kopalni będzie miała bardzo negatywny skutek na środowisko. Obniżenie poziomu wód gruntowych i pogłębienie zjawiska suszy hydrologicznej. Niestety, ale za kilka lat zakaz podlewania ogrodów bardziej niż pewne.
Pan Patrzałka 19:58, 11.06.2026
Chcemy nowych dróg!!!!!, krzyczą.
Chcemy piękne place zabaw!!!!, krzyczą.
Chcemy odśnieżonych i posypanych dróg!!!!, krzyczą.
Chcemy inwestycji!!!!, krzyczą.
Bardzo dobra decyzja, będą wpływy do budżetu, będą inwestycje - proste.
O nie19:58, 11.06.2026
Pazerność ludzi nie zna granic….masakra?!!!!!
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Las zniknie, wjedzie ciężki sprzęt. Jest ZGODA
Pazerność ludzi nie zna granic….masakra?!!!!!
O nie
19:58, 2026-06-11
Las zniknie, wjedzie ciężki sprzęt. Jest ZGODA
Chcemy nowych dróg!!!!!, krzyczą. Chcemy piękne place zabaw!!!!, krzyczą. Chcemy odśnieżonych i posypanych dróg!!!!, krzyczą. Chcemy inwestycji!!!!, krzyczą. Bardzo dobra decyzja, będą wpływy do budżetu, będą inwestycje - proste.
Pan Patrzałka
19:58, 2026-06-11
Las zniknie, wjedzie ciężki sprzęt. Jest ZGODA
Niestety, ale ta decyzja i wszystkie inne dające pozwolenie na powstanie kopalni będzie miała bardzo negatywny skutek na środowisko. Obniżenie poziomu wód gruntowych i pogłębienie zjawiska suszy hydrologicznej. Niestety, ale za kilka lat zakaz podlewania ogrodów bardziej niż pewne.
Enzo
19:21, 2026-06-11
Las zniknie, wjedzie ciężki sprzęt. Jest ZGODA
Proszę nie siać zamętu... Kopalnia funkcjonuje od kilkudziesięciu lat, daje ludziom pracę, płaci podatki do Gminy. Proszę sprawdzić jak wygląda teren po eksploatacji tej firmy - wzorcowo oddany do ponownego użytku.
mieszkaniec
19:05, 2026-06-11