Zamknij
Mieszkańcy wsi Wojsk w gminie Lipnica przecierają oczy ze zdumienia. Atrakcyjny kawałek gminnego gruntu stał się obiektem pożądania męża miejscowej sołtys. Mężczyzna złożył do sądu wniosek o przejęcie działki przez zasiedzenie. Sytuacja budzi ogromne kontrowersje, bo według relacji zbulwersowanych mieszkańców sporny teren to jedyna droga dojazdu do niektórych posesji, a na dodatek idealne miejsce na rekreacyjny skwer. Gmina ani myśli pozbywać się publicznego majątku za bezcen. Sprawa trafiła już na wokandę, choć sam wnioskodawca po wybuchu afery tłumaczy, że zaszła pomyłka i poważnie rozważa wycofanie dokumentów.
Wyobraź sobie biznes, w którym musisz kupować towar za określoną stawkę, a następnie sprzedawać go swoim klientom znacznie poniżej kosztów zakupu. Brzmi jak absurd albo szybki przepis na bankructwo? Niestety – dla wielu właścicieli prywatnych stacji paliw w Polsce to dziś codzienność.
Mieszkańcy Borzytuchomia mogą wreszcie doczekać się poprawy stanu drogi wojewódzkiej nr 209 przebiegającej przez miejscowość. Samorząd gminy zdecydował się wesprzeć finansowo województwo pomorskie przy realizacji inwestycji. Jak jednak przyznał wójt Jarosław Garbicz, modernizacja zostanie przeprowadzona w ograniczonym zakresie w stosunku do pierwotnych planów.
Remont schodów prowadzących do budynku Starostwa Powiatowego może w najbliższych latach trafić do budżetu powiatu. Z propozycją przygotowania takiej inwestycji wystąpił radny Roman Zaborowski podczas posiedzenia komisji.
Niedzielny poranek w Ugoszczy miał w sobie coś z pierwszego dnia wiosny. Przy charakterystycznym napisie z nazwą miejscowości pojawili się mieszkańcy, na stołach pojawiła się kawa i wspólne śniadanie, a chwilę później zaczęło się to, na co wszyscy czekali. Litery napisu „UGOSZCZ” zaczęły zmieniać kolor na zielony.
Nietypowa i niebezpieczna sytuacja w miejscowości Kozy w gminie Czarna Dąbrówka. Do strażaków wpłynęło zgłoszenie o piwnicy zalanej niemal pod sam sufit, w której znajdowała się także butla z gazem. Wody cały czas przybywało, dlatego konieczna była pilna interwencja.
Na chodniku przy ulicy Gdańskiej w Bytowie ktoś zgubił pokaźną sumę pieniędzy. Znalazł ją przypadkiem chłopiec, który szedł z mamą na zakupy. Zamiast schować pieniądze do kieszeni, rodzina zdecydowała się zrobić coś, co dziś – niestety – nie zawsze jest oczywiste. Znalezisko zostało przekazane policji.
Jeszcze kilka lat temu wielu mieszkańców wracało z zagranicznych wyjazdów z poczuciem satysfakcji. Polska – w porównaniu z wieloma zachodnimi miastami – uchodziła za kraj wyjątkowo czystych ulic. Dziś jednak coraz częściej słychać głosy, że w Bytowie coś zaczęło się psuć.
Niepokojące zgłoszenie postawiło na nogi służby ratunkowe w Tuchomiu. W sobotni wieczór na powierzchni rzeki Kamienica zauważono plamę substancji ropopochodnej, która mogła stanowić zagrożenie dla środowiska. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków oraz policję.
Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu mieszkańcy Kramarzyn i okolic żyli w ogromnym niepokoju. W sieci krążyła informacja o tajemniczym mężczyźnie, który miał nagabywać dziecko wracające ze szkoły i proponować mu podwiezienie samochodem. Sprawa błyskawicznie obiegła media społecznościowe, wywołując lawinę komentarzy i spekulacji
Miał być historyczny powrót pociągów pasażerskich do Bytowa, wielki skok komunikacyjny i szansa na rozwój całego regionu. Zamiast tego mamy głuchą ciszę, pustą kasę w spółkach kolejowych i urzędniczy chaos, w którym polityczne zapowiedzi nijak mają się do rzeczywistości. Choć gmina Bytów z końcem stycznia ostatecznie oddała linię kolejową w ręce państwowego zarządcy, na horyzoncie nie widać ani pociągów, ani milionów złotych na konieczne remonty.
Pod koniec marca mieszkańcy kilku miejscowości gminy Miastko ponownie pójdą do urn. W wyborach uzupełniających zdecydują, kto obejmie mandat w Radzie Miejskiej po Adrianie Kundrze. O jedno miejsce w samorządzie powalczy dwóch kandydatów z Dretynia – 19-letni student prawa Hubert Szymankowski oraz prezes miejscowej jednostki OSP Jacek Freza.
Słoneczna aura zachęca do pierwszych spacerów, ale dla strażaków oznacza początek niezwykle trudnego sezonu. Wiosna zbliża się wielkimi krokami, a wraz z nią powraca stary i bardzo niebezpieczny problem wypalania traw. O krok od poważnego w skutkach pożaru było na poboczu trasy łączącej Tuchomie z miejscowością Ciemno.
Kramarzyny. Mieszkańców tej i okolicznych miejscowości zelektryzowała wieść o tajemniczym i podejrzanym mężczyźnie, który miał nagabywać jedno z dzieci wracających po lekcjach do domu. Sytuacja wyglądała na tyle niebezpiecznie, że przerażony uczeń uciekł z płaczem, a sprawą natychmiast zainteresowali się rodzice, lokalna szkoła oraz stróże prawa.
Mieszkańcy Nakli zaniepokoili się nietypową sytuacją, która z pozoru wyglądała na celową próbę sprowadzenia niebezpieczeństwa na drodze. Szybko okazało się jednak, że za incydentem stoi lokalny mieszkaniec. Na miejsce wezwano strażaków z OSP Nakla, aby usunęli powalone drzewo i zapobiegli tragedii. Sprawą zajęli się policjanci z Bytowa, badając wątek nielegalnej wycinki.

OSTATNIE KOMENTARZE