Wiadomości

Zamknij
W Studzienicach rozpoczęły się przygotowania do realizacji nowej inwestycji handlowej. Przy ulicy Miłej 25 ruszyły prace ziemne, które poprzedzają budowę marketu sieci Dino. To kolejny punkt na mapie gminy, który ma zwiększyć dostęp mieszkańców do podstawowych usług i zakupów.
Bytów pojawia się w miejscu, którego mało kto by się spodziewał – na kartach autobiograficznej książki Romana Polańskiego. Reżyser wraca pamięcią do harcerskiego obozu nad jeziorem Jeleń i opisuje go nie jako zwykły epizod z młodości, ale moment przełomowy. To właśnie tam, jak sam pisze, po raz pierwszy poczuł, że chce występować przed innymi, bawić ludzi i być w centrum uwagi.
Jeszcze niedawno wszystko wskazywało na to, że przy wjeździe do Tuchomia od strony Bytowa wróci fragment dawnego jeziora Orlicko. Gmina miała gotową koncepcję, dokumentację, decyzje środowiskowe i plan zagospodarowania terenu. Dziś wiadomo już, że projekt w obecnej formule upadł, a samorząd stracił 3,4 mln zł dofinansowania.
Wyjście z domu przypomina tu przeprawę przez rzekę, a zwykły spacer poboczem urasta do rangi ryzykownego wyzwania. Na ulicy Świętego Krzysztofa w Rzepnicy od lat powraca ten sam problem. Po większych opadach droga zamienia się w rozlewisko, które odcina posesje, utrudnia przejazd i stwarza realne zagrożenie dla mieszkańców.
W Bytowie narasta spór o sposób finansowania sportu, dostęp do miejskiej infrastruktury i zasady, według których funkcjonują lokalne kluby. Najwięcej emocji budzi dziś informacja, że Bytovia Bytów za boisko główne z domem piłkarza ma stawkę 1000 zł rocznie. To właśnie ten element najmocniej poruszył środowisko sportowe. Nie dlatego, że ktoś nagle odkrył istnienie miejskich dotacji, lecz dlatego, że w tym samym czasie inne kluby płacą dziesiątki tysięcy złotych za treningi dzieci i młodzieży na boiskach treningowych.
Parafia św. Katarzyny w Bytowie wychodzi poza utarte schematy działalności duszpasterskiej i zaprasza kobiety na warsztaty z samoobrony. Wydarzenie odbędzie się w sobotę, 11 kwietnia 2026 roku o godz. 11:00 w sali Zespołu Szkół Ponadpodstawowych przy ul. gen. Sikorskiego 35. Jak podkreślają organizatorzy, inicjatywa ma przede wszystkim zwiększyć poczucie bezpieczeństwa uczestniczek oraz zachęcić je do dbania o sprawność fizyczną.
Liczący 72 strony audyt zamówiony przez gminę Borzytuchom nie pozostawia złudzeń. Wskazano w nim cały katalog działań, które – zdaniem autorki opracowania Elżbiety Rabendy – generują dla samorządu niepotrzebne wydatki. Wśród nich znalazło się także zaangażowanie brata dyrektora Jarosława Ścigały do prowadzenia dodatkowych lekcji wychowania fizycznego, choć – jak wynika z raportu – te same zajęcia mogłaby poprowadzić już zatrudniona nauczycielka w ramach godzin ponadwymiarowych, a więc taniej dla gminy.
Sprawa, która od miesięcy budziła ogromne emocje w powiecie bytowskim, ma swój formalny finał. Pomorski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał decyzję o wpisaniu do rejestru zabytków alei drzew wzdłuż drogi powiatowej nr 1705G na trasie Kołczygłowy – Cetyń – Poborowo. To oznacza, że jeden z najbardziej charakterystycznych krajobrazów tej części regionu zostaje objęty najsilniejszą formą ochrony konserwatorskiej.
W powiecie bytowskim miniony weekend wielkanocny na drogach upłynął spokojnie, przynajmniej jeśli chodzi o najpoważniejsze zdarzenia. Policja nie odnotowała żadnego wypadku drogowego, ale mundurowi nie mogli narzekać na brak pracy. W kilku przypadkach zatrzymano kierowców, którzy wsiedli za kierownicę po alkoholu lub po środkach odurzających.
Mieszkańcy Gogolewa i okolic usłyszeli bardzo złą wiadomość. W tym roku nie będzie większego remontu drogi powiatowej na odcinku Gogolewo – Podkomorzyce. Powiat bytowski nie otrzymał dofinansowania z Funduszu Leśnego, na które liczył przy tej inwestycji. Zamiast gruntownej modernizacji mają być jedynie doraźne naprawy i łatanie dziur.
W Bytowie rusza decydujący etap przygotowań do budowy magazynu obrony cywilnej w Przyborzycach. Samorząd zna już stawki zaproponowane przez wykonawców i wie też, że najniższa oferta mieści się w kwocie zabezpieczonej na realizację zadania. Gmina zamierza przeznaczyć na inwestycję 4 611 122 zł, a najtańsza propozycja wynosi 3 898 338,63 zł brutto.
To był bardzo pracowity poniedziałek wielkanocny dla strażaków z powiatu bytowskiego. Silny wiatr od rana do późnego wieczora łamał drzewa, zagradzał drogi, zrywał elementy dachów i stwarzał zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pieszych. Do tego doszły jeszcze interwencje związane z pożarami kominów, czujnikiem czadu i pożarem łąki. W wielu miejscach przejazd był całkowicie niemożliwy.
W Niezabyszewie, przy lesie, stoi duży dom. Z drogi może sprawiać wrażenie zwyczajnego: podwórko, obejście, gospodarstwo, codzienność jak wiele innych na wsi. Ale za tym obrazem nie kryje się spokój. Kryje się życie, które od lat toczy się na granicy wytrzymałości.
Siedzi spokojnie, mówi bez pośpiechu, momentami się zapętla, wraca do tych samych wątków, jakby wciąż próbował sam przed sobą poukładać to, co wydarzyło się w jego życiu. Krzysztof Łachmanek, 60-letni mieszkaniec Jasienia w gminie Czarna Dąbrówka, przez blisko 3 lata przebywał za kratami. Dziś twierdzi, że został zatrzymany i przetrzymywany całkowicie niesłusznie. Jak mówi, nie ma na koncie ani jednego prawomocnego wyroku, a mimo to stracił kilka lat życia, możliwość normalnego funkcjonowania i dobre imię we własnej miejscowości.
To nie jest już tylko obiecujący talent od odważnych wnętrz. Błażej Połczynski pokazuje, że potrafi projektować także autorskie formy użytkowe, które przyciągają uwagę odbiorców i mają realny potencjał rynkowy. Jedną z najnowszych realizacji młodego architekta z gminy Lipnica jest lampa „Blamp” – minimalistyczny obiekt, który łączy funkcję użytkową z rzeźbiarską formą.

OSTATNIE KOMENTARZE

Bytovia za 1000 zł, inni za dziesiątki tysięcy

Daniel Kreft ma rację, nikt nie kontroluje na co kluby przeznaczają otrzymaną dotacje. Baszta wynik żaden , a co roku otrzymują jedna z największych dotacji, może tym też trzeba się zainteresować , bytowscy bokserzy robią wynik w Polsce i Europie

Bytoviak 2004

22:17, 2026-04-08

Bytovia za 1000 zł, inni za dziesiątki tysięcy

Żal mi was ludzie co tu za głupoty piszecie. Widzę sami znawcy. Spójrzcie trochę w historię naszego regionalnego futbolu. Kiedyś to naprawdę było szkolenie młodzieży w Bytowie. Teraz w ostatnich latach to jest żenada. Zarówno w U-2 jak i w Bytovi. Żadnych poważnych lig w naszym mieście same ligi okręgowe. Które nie dają możliwości rozwoju piłkarza który później miałby grać w seniorach. Zarówno w jednym klubie jak i w drugim. Usunął bym dwa i zrobił jeden klub. Może poziom szkolenia by się podniósł. Drutex wybudował stadion nie dla mieszkańców tylko dla siebie bo miał cel marketingowy w tamtych czasach i na siłę chciał 1 lige a żeby to osiągnąć musiał przebudować stadion bo były wymogi licencyjne. Drutex odszedł stadion został. I szczerze dzięki Bogu że ich nie ma. Bo by nikt nie mógł z niego korzystać mieliby wyłączność. Piszecie kto spadnie kto kogo zastąpi. A tak naprawdę to chodzi o to że obiekt jest miejski który powinien być darmowy dla klubów. A nie tak jak jest teraz w artykule pisze miasto dało 70 tys. I 50 zabrało spowtorem. To tak naprawdę dało 20. Śmieszne to jest i tu jest problem bo jak klub ma rok czasu opłacić wyjazdy, sędziów, do tego ubrać piłkarzy za 20 tys. Mając np 100 zawodników i 4 drużyny. Nie realne to jest. Kolejny problem to podziały w naszym mieście. Na lepszych i gorszych. Czemu nie zrobić jednego. Wszyscy równo. Pan Kreft chwali się Pan wynikami i płacze ze mało dostał. Proszę spojrzeć albo napisać ile osób trenuje boks w naszym powiecie, a ile piłkę nożną czy siatkę sa też inne dyscypliny drużynowe. Pan ma sport jednoosobowy gdzie sukces na miarę całego kraju można osiągnąć bardzo łatwo . Jest Pan sam. A klubów piłkarskich ile jest ma Pan wogóle wyobraźnię. Bytovia, U-2, Ks Bytów, Gostkowo, Urania itd. Proszę policzyć ilość osób uprawiających tylko piłkę nożną. U Pana trenuje może 40 osób boks. Niech nie liczy Pan osób które zapisały się w pademi bo chciały wychodzić. To że jeździ Pan daleko aby boksowac to problem tego że w okolicy nie ma możliwości bo jak pisze bardzo mało osób trenuje boks w porownaniu do piłki nożnej czy innego sportu drużynowego. Miasto powinno pomagać w rozwoju różnych dyscyplin a nie zarabiać na nich. A przykład naszego stadionu tylko pokazuje że pieniądze i zarobki są najważniejsze na czym traci nasz lokalny sport.

Realistycznie

22:05, 2026-04-08

Urzędnicy pukają do drzwi. Kara do 5000 zł

Znam na terenie gminy takich co ścieki do lasu upuszczają , mając przy tym jedno szambo , można spróbować porównać zużycie wody z ilością wywożona będzie ciekawie

Gmina Lipnica

21:59, 2026-04-08

Niebezpieczna kałuża w Rzepnicy

Ja bym im nic nie dał za to, że nie chcieli przyłączenia do miasta a tak tamten teren ma dużo lepsze drogi niż starsze osiedla w mieście.

Patryk

20:29, 2026-04-08