Pomysk Wielki żegna swojego proboszcza. Dziś w nocy, w dniu odpustu parafialnego, zmarł ks. Wojciech Bernard Hapka. Miał 66 lat. Przez 21 lat był proboszczem parafii pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Pomysku Wielkim.
Informację o śmierci kapłana przekazała parafia. To wiadomość, która porusza nie tylko mieszkańców Pomyska Wielkiego, ale także wiernych z okolicznych miejscowości należących do parafii. Ks. Wojciech Bernard Hapka przez ponad dwie dekady był związany z tą wspólnotą. Odprawiał msze, prowadził uroczystości parafialne, towarzyszył rodzinom w najważniejszych i najtrudniejszych chwilach.
::event{"type":"vertical","item":"1021"}
Parafia poinformowała o jego śmierci w krótkim, przejmującym komunikacie.
— Z głębokim żalem informujemy, że dziś w nocy, w dniu odpustu parafialnego, w wieku 66 lat, do domu Ojca odszedł proboszcz naszej parafii ks. Wojciech Bernard Hapka, pełniący posługę proboszcza naszej parafii od 21 lat — przekazano.
Śmierć proboszcza jest dla lokalnej wspólnoty ogromnym ciosem. Iwona Szreder, radna z Pomyska Wielkiego, podkreśla, że ks. Wojciech Bernard Hapka był kapłanem bardzo bliskim parafianom.
Radna wspomina, że ks. Hapka przez lata był obecny w życiu mieszkańców nie tylko jako proboszcz, ale też jako człowiek, do którego można było przyjść z troską, prośbą i problemem.
— 21 lat posługi w tej parafii. Cudowny człowiek. Ja zawsze mówię, że jak trwoga, to do Boga. Jak się do niego szło, to gdzieś te łaski zawsze potrafił wymodlić - mówi Iwona Szreder.
W jej wspomnieniach szczególne miejsce zajmują kazania zmarłego proboszcza.
— Te kazania miały zawsze coś pięknego. Co prawda msze były długie, ale zawsze wychodziło się z kościoła z taką sentencją, że coś zostało. Człowiek zupełnie inaczej patrzył na pewne sprawy. Szkoda. Bardzo duża szkoda — dodaje radna.
Ks. Wojciech Bernard Hapka był kapłanem diecezji pelplińskiej. Urodził się w 1960 roku, a święcenia kapłańskie przyjął w 1986 roku w Pelplinie. Proboszczem parafii w Pomysku Wielkim został w 2005 roku.
To właśnie z tą miejscowością i z parafią pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny był kojarzony przez ostatnie lata swojej kapłańskiej drogi. Parafia obejmuje nie tylko Pomysk Wielki, ale również m.in. Pomysk Mały, Strugę, Żukówko, Bylinę, Małą Wieś, Helenowo-Szarzyn i Leśniczówkę Czaple.
Dla wielu mieszkańców był kapłanem obecnym w codziennym życiu lokalnej wspólnoty. Przez lata prowadził parafię, która ma ważne miejsce w historii tej części gminy Bytów. Samodzielna parafia w Pomysku Wielkim została erygowana w 1973 roku, a obecny kościół, wybudowany w stylu neogotyckim, pochodzi z 1890 roku.
Iwona Szreder podkreśla, że ks. Hapka był kapłanem bardzo mocno związanym z ludźmi.
— Myślę, że to był taki przyjaciel. Miał bardzo wiele dobrych relacji ze swoimi parafianami. Był mile widziany w domu. Mi osobiście bardzo go będzie brakować — mówi radna.
Radna wspomina również osobiste spotkania z proboszczem podczas wizyt duszpasterskich. Jak mówi, były to chwile rozmowy, bliskości i zwykłego ludzkiego kontaktu.
— Zawsze pamiętam, jak przychodził na kolędę. Siedzieliśmy, mogliśmy porozmawiać. Mam dzieci, które ksiądz i bierzmował, i chrzcił. Modlił się też o zdrowie. Błogosławił mojej córce na osiemnastkę jeszcze w zeszłym roku — wspomina Iwona Szreder.
Szczególnie mocno zapamiętała sposób, w jaki ks. Hapka zwracał się do dzieci i młodzieży.
— Zawsze człowiek wychodził z poczuciem, że ta uroczystość była piękna. Te słowa skierowane do dzieci i młodzieży zostają — mówi.
Ks. Hapka chorował, ale — jak wynika ze wspomnień radnej — jeszcze niedawno był postrzegany jako człowiek silny i pełen energii.
- To była choroba, ale bardzo szybko go zabrała. Od miesiąca już nie służył. Miał 66 lat. Młody, rosły mężczyzna, silny - komentuje radna.
W najbliższych dniach wierni będą mogli modlić się w intencji zmarłego proboszcza. Parafia przekazała już szczegółowy plan nabożeństw.
W sobotę 13 czerwca różaniec w intencji śp. ks. Wojciecha zostanie odmówiony o godz. 18.00.
W niedzielę 14 czerwca różaniec odbędzie się po mszy świętej o godz. 11.00.
W poniedziałek 15 czerwca modlitwa różańcowa zostanie odmówiona po mszy świętej o godz. 17.00.
We wtorek 16 czerwca odbędzie się eksportacja. O godz. 19.00 zaplanowano różaniec w intencji zmarłego proboszcza, a o godz. 19.30 mszę świętą przy ciele zmarłego z udziałem kapłanów z dekanatu.
Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na środę 17 czerwca. O godz. 13.00 odmówiony zostanie różaniec w intencji śp. ks. Wojciecha. O godz. 13.30 rozpocznie się msza święta pogrzebowa.
Liturgii mają przewodniczyć biskup pelpliński Ryszard Kasyna oraz biskup Wiesław Szlachetka. Po mszy świętej nastąpi przejazd do Lipusza, gdzie zmarły kapłan zostanie pochowany na miejscowym cmentarzu.
— Do Lipusza pojedziemy złożyć ciało, bo to jest jego rodzinna wieś. Tam spocznie na cmentarzu — mówi Iwona Szreder.
Parafia poinformowała również, że przed zdjęciem ks. Wojciecha w kościele znajduje się koszyk na ofiary związane z pokryciem kosztów pogrzebu.
„WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ, PANIE…”
Śmierć ks. Wojciecha Bernarda Hapki przyszła w szczególnym momencie — w dniu odpustu parafialnego. Dla wiernych z Pomyska Wielkiego i okolic to czas modlitwy, wspomnień i pożegnania kapłana, który przez 21 lat był proboszczem ich parafii.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie…
::news{"type":"see-also","item":"24647"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szpital Powiatu Bytowskiego NA PLUSIE. Jest ZYSK
Wszystko to bardzo piękne, tylko w całych powyższych wywodach nie padło ani razu słowo...PACJENT
zet
16:51, 2026-06-13
Szpital Powiatu Bytowskiego NA PLUSIE. Jest ZYSK
Jak jest dobrze jak jest źle zaklinanie rzeczywistości.
Bytowiak
12:35, 2026-06-13
Szpital Powiatu Bytowskiego NA PLUSIE. Jest ZYSK
Stoję murem za Izą jeżeli nadarzyła się okazja trzeba doić publiczne pieniądze ile się da nie oglądając się za siebie wszyscy tak robią od władz w Warszawie po samorządy, po to taka kasa podatników jest, aby doić jak mleczną krowę.
Podatnik
11:54, 2026-06-13
KONIEC skuterów wodnych na Jeziorze Somińskim?
Ja myślę że trzeba zrobić taką strefę ochronną w promieniu 500 m od jeziora bo tam Żabka zielona też chodzi może ktoś ją wdepnąć.
Paweł
08:01, 2026-06-13