To jeden z najbardziej poruszających i zarazem najbardziej szokujących finałów śledztw w regionie w ostatnich latach. Po ponad czterech latach postępowania Prokuratura Okręgowa w Słupsku prawomocnie umorzyła sprawę śmierci Stefana Sobisza, rolnika z Pomyska Wielkiego. Przez długi czas w przestrzeni publicznej funkcjonowało przekonanie, że chodziło o morderstwo, co potwierdzała nawet policja. Dziś wiadomo już, że śledczy i sąd nie znaleźli dowodów, które pozwalałyby jednoznacznie stwierdzić, że doszło do zabójstwa. Rodzina zmarłego jest zbulwersowana.