Pod Urzędem Gminy w Tuchomiu ma powstać schron. Nie będzie to jednak miejsce, do którego w razie alarmu zejdą wszyscy mieszkańcy. Z dokumentacji wynika jasno: obiekt ma być przeznaczony dla 15 osób. Chodzi przede wszystkim o tych, którzy w sytuacji kryzysowej mają utrzymać działanie gminy, podejmować decyzje i koordynować pomoc.
::event{"type":"vertical","item":"949"}
To najważniejszy element tej inwestycji. Schron ma nie tyle zastąpić masowe miejsce ukrycia dla ludności, ile stworzyć bezpieczne zaplecze dla lokalnego centrum zarządzania kryzysowego.
Gmina Tuchomie ogłosiła już przetarg na budowę schronu przy budynku Urzędu Gminy. To konkretny etap inwestycji, o której informowaliśmy na początku roku. Wtedy mowa była o uporządkowaniu zaplecza przy urzędzie i zastąpieniu starego, wysłużonego budynku nowoczesnym obiektem związanym z bezpieczeństwem mieszkańców.
Teraz są już dokumenty, terminy i szczegółowe założenia. Samorząd szuka wykonawcy w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Wybrana firma najpierw przygotuje projekt, uzyska wymagane uzgodnienia i pozwolenia, a następnie wykona prace budowlane.
Oferty można składać do 25 czerwca 2026 roku do godziny 9.00. Otwarcie ofert zaplanowano pół godziny później. Na realizację zadania przewidziano 140 dni od podpisania umowy.
Liczba 15 osób może zaskakiwać. Przy słowie „schron” wielu mieszkańców od razu wyobraża sobie miejsce, w którym w razie zagrożenia ukryje się większa część lokalnej społeczności. Tutaj założenie jest inne.
Dokumentacja wskazuje, że schron ma zapewnić bezpieczne warunki dla pracowników administracji oraz osób odpowiedzialnych za zarządzanie kryzysowe. To oni w sytuacji zagrożenia mają organizować działania, przekazywać komunikaty, koordynować służby i utrzymywać podstawowe funkcje gminy.
Obiekt ma umożliwić funkcjonowanie przez 14 dni. To oznacza, że w środku trzeba zaplanować nie tylko miejsce do przebywania, ale też powietrze, wodę, energię, łączność, zaplecze sanitarne i możliwość przechowywania najważniejszych zasobów.
Na początku roku informowaliśmy, że przy urzędzie w Tuchomiu planowana jest większa zmiana. W miejscu starego budynku o konstrukcji murowano-drewnianej miał powstać nowoczesny obiekt z trzema poziomami.
Najniższa kondygnacja miała zostać przeznaczona na schron. Parter planowano wykorzystać jako magazyn, a na piętrze miały znaleźć się biura i pomieszczenia dla osób zajmujących się bezpieczeństwem publicznym w gminie.
Nowy obiekt miał być połączony z istniejącym gmachem urzędu, a klatka schodowa miała zapewnić drugie, niezależne wejście. Aktualny przetarg dotyczy kluczowego elementu tej koncepcji, czyli budowy podziemnego schronu przy budynku Urzędu Gminy w Tuchomiu.
Inwestycja ma powstać na działce nr 375/2, przy obecnej siedzibie samorządu.
Z dokumentacji wynika, że obiekt ma mieć podwójną funkcję. W czasie pokoju będzie wykorzystywany jako magazyn zasobów ochrony cywilnej oraz bezpieczne archiwum dokumentacji krytycznej.
To oznacza, że nie będzie pustym betonowym pomieszczeniem czekającym na najgorszy scenariusz. Ma służyć gminie również na co dzień, jako miejsce przechowywania sprzętu, zasobów i najważniejszych dokumentów.
Dopiero w sytuacji zagrożenia schron ma zmienić się w bezpieczne miejsce pracy i przebywania dla wspomnianych 15 osób.
Planowany schron ma mieć 119,01 mkw. powierzchni użytkowej. Największe będą dwa pomieszczenia schronowe. Jedno ma mieć 44,57 mkw., drugie 25,67 mkw.
Oprócz nich zaplanowano magazyn, pomieszczenie techniczne, łazienkę, aneks kuchenny, korytarz oraz dwie śluzy.
Te ostatnie są szczególnie ważne. Śluzy mają pozwolić na kontrolowane wejście do obiektu i utrzymanie jego szczelności. W dokumentacji przewidziano również szczelne drzwi oraz rozwiązania chroniące wnętrze schronu przed zagrożeniami z zewnątrz.
Schron ma zostać wyposażony w system filtrowentylacji CBRN. To rozwiązanie przeznaczone do ochrony przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi i nuklearnymi.
Zaplanowano trzy tryby pracy wentylacji: czysty nawiew, filtrację oraz izolację z recyrkulacją. Instalację mają zabezpieczać zawory przeciwudarowe.
W dokumentacji wskazano także zbiornik wody pitnej o pojemności 3000 litrów, system filtracji mechanicznej i sterylizacji lampą UV.
Zasilanie ma pochodzić z sieci, ale przewidziano również agregat prądotwórczy 6 kW z zapasem 300 litrów paliwa oraz bank energii dla najważniejszych systemów.
Obiekt ma mieć monitoring gazowy, obejmujący m.in. poziom tlenu, dwutlenku węgla i tlenku węgla. Łączność ze światem zewnętrznym ma zapewniać antena VHF/UHF.
Budowa będzie prowadzona w centrum Tuchomia, przy działającym urzędzie. To oznacza, że wykonawca będzie musiał prowadzić prace tak, aby nie sparaliżować pracy administracji.
Dokumentacja zakłada utrzymanie dostaw prądu, wody i kanalizacji. Jeśli pojawi się konieczność czasowego wyłączenia mediów, ma to być wcześniej uzgodnione i przeprowadzone w sposób jak najmniej uciążliwy.
Schron ma być połączony z obecnym budynkiem urzędu. Część prac będzie więc dotyczyć także istniejącego gmachu.
Inwestycja jest związana z finansowaniem z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej. Już na początku roku informowaliśmy, że gmina otrzymała wcześniej 322 tys. zł na ten cel i liczyła na kolejne środki na podobnym poziomie.
W aktualnych dokumentach zapisano, że zadanie ma być realizowane w ramach dotacji celowej z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej 2025–2026.
To pokazuje, że temat schronów i infrastruktury kryzysowej wraca do samorządów już nie jako teoria, ale jako konkretna inwestycja.
Do dokumentacji dołączono opinię geotechniczną. Badania wykonano w maju 2026 roku. Specjaliści nie stwierdzili zagrożenia osuwiskowego, podtopień ani procesów geologicznych destabilizujących teren.
Warunki gruntowo-wodne określono jednak jako średnio korzystne. Wskazano m.in. grunty antropogeniczne, grunty małospoiste o miękkoplastycznej konsystencji oraz wody gruntowe w postaci napiętego zwierciadła i sączeń śródglinowych. Ostateczne rozwiązania konstrukcyjne będą zależeć od projektanta.
Gmina nie dopuszcza składania ofert częściowych. Wadium wynosi 10 tys. zł. Przy wyborze wykonawcy najważniejsza będzie cena, której waga wynosi 60 proc. Drugim kryterium będzie okres gwarancji z wagą 40 proc.
Minimalna gwarancja to 48 miesięcy, a maksymalnie punktowany okres wynosi 60 miesięcy.
W Tuchomiu zaczyna się więc inwestycja, która jeszcze kilka miesięcy temu była zapowiedzią. Teraz jest przetarg, dokumentacja i konkretne terminy.
::news{"type":"see-also","item":"20308"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pszczoły zaatakowały 38-latka. Nie było karetki!
Uwielbiam wasze "zdjęcia" AI. Niektóre z tych dzieł są śmieszne, inne żenujące. Niestety są też takie, które wprowadzają w błąd, szczególnie osoby starsze. Proponuję przemyśleć stosowanie tej formy obrazowania.
Mistrzowie AI
19:38, 2026-06-10
Ponad 170 tysięcy kurczaków w Pomysku Wielkim
Wiadomo że teraz wsie się zmieniają, ludzie marzą o spokojnych miejscach, kupują tanio ziemię a potem stawiają wymarzone domy. No niestety,jak dla mnie to dalej wieś i każdy rolnik powinien miec pierwszeństwo, mieć prawo rozbudować swoje gospodarstwo itp. Patrząc z drugiej strony dlaczego nie zmienić przepisów, gdzie nowe chlewnie, kurniki itp. byłyby budowane w miejscach odizolowanych od ludzi....kazdy byłby zadowolony, nikt nie powie że śmierdzi, nikt z nikim nie będzie się dogadywał .
Xyz
16:39, 2026-06-10
Auta lądowały w rowach, nietrzeźwi jechali dalej
Tak tak, bum bum. Oczywiście. Hej Dawidzie rzeczniku, poproszę o PRAWDĘ, bo liudzie w mieście i na wiosce gadają, że najlepszy naczelnik z kpp odchodzi? Tak? O złodzieju chipsów powiesz potem, teraz odpowiedz, bo miasto chce rzetelnej informacji. Bez ściemy.
Olgierdo
14:35, 2026-06-10
Auta lądowały w rowach, nietrzeźwi jechali dalej
Najlepiej stwierdzić, że kierowca nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Mówię o trasie Borzytuchom - Bytów. Wystarczy lekki deszcz i auta wypadają tam z drogi. Nawierzchnia robi się śliska jak na lodzie ale to oczywiście wina kierowców. Czy ktoś musi tam zginąć żeby zarządca drogi coś z tym zrobił?
kierowca
14:19, 2026-06-10