Zamknij
Pomysk Mały to miejscowość z ogromnym potencjałem społecznym, gdzie prężnie działające Koło Gospodyń Wiejskich i zaangażowani mieszkańcy od dawna marzą o własnym miejscu spotkań. Temat budowy świetlicy wywołał prawdziwą burzę. Ożywiona dyskusja między radną Iwoną Szreder a władzami miasta pokazała, że droga do realizacji tej inwestycji jest wyboista, ale determinacja w końcu przynosi efekty.
Tegoroczna zima nie daje za wygraną i pokazuje swoje prawdziwe, srogie oblicze. Zamarznięte akweny to piękny widok dla spacerowiczów, ale dla wodnego ekosystemu to śmiertelna pułapka. Półmetrowa warstwa lodu odcina rybom dostęp do życiodajnego tlenu. Na szczęście członkowie Polskiego Związku Wędkarskiego z Bytowa oraz całego okręgu słupskiego nie czekają z założonymi rękami i ruszyli w teren z ciężkim sprzętem, aby zapobiec zimowej przydusze.
Basenowa telenowela wcale nie zwalnia tempa! Kompleks basenowy Nimfa znów znajduje się w samym centrum uwagi, a na jaw wychodzą kolejne, mocno kontrowersyjne fakty. Zamiast relaksu w wodzie, mamy gorącą atmosferę w urzędowych gabinetach i serię nieprawidłowości, które przyprawiają o ból głowy. Władze miasta dwoją się i troją, aby opanować sytuację, ale w tle pojawiają się nowe zarzuty, a nawet kary finansowe.
Klamka zapadła. Gmina Bytów oficjalnie zakończyła procedurę przetargową i wyłoniła dostawcę, który wyposaży zamek w profesjonalną scenę mobilną. Decyzja urzędników z pewnością ucieszy skarbnika, bo zwycięska oferta okazała się znacznie tańsza, niż pierwotnie zakładano w budżecie.
Bytowski rynek ponownie stanie się miejscem, gdzie historia spotyka się z ludzką solidarnością, choć czwarta rocznica wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie budzi wśród mieszkańców skrajne emocje. Już 24 lutego o godzinie 17:00 lokalna społeczność zbierze się pod gołym niebem, by uczcić pamięć ofiar konfliktu, który nieodwracalnie zmienił oblicze współczesnej Europy. Spotkanie, mające być symbolem wsparcia dla walczącego sąsiada, płynnie przeniesie się później w mury Muzeum Zachodniokaszubskiego, gdzie zaplanowano wieczór pełen zadumy i refleksji.
To miał być nowoczesny węzeł komunikacyjny, wizytówka Bytowa i miejsce przyjazne podróżnym. Rzeczywistość jednak skrzypi – i to dosłownie, jak zamykane przed nosem drzwi poczekalni. Wygląda na to, że w naszym mieście zainwestowano miliony w budynek, który funkcjonuje w godzinach urzędowania, a nie wtedy, gdy mieszkańcy faktycznie go potrzebują. Mamy już oficjalną odpowiedź wiceburmistrza oraz stanowisko prezesa BTBS. Wniosek? W papierach porządek musi być, a pasażerowie? Cóż, mogą sobie postać na mrozie – ale za to legalnie.
Temat zarobków w oświacie zawsze budzi spore emocje, zwłaszcza gdy w grę wchodzą publiczne pieniądze i konkretne wyliczenia. W gminie Bytów właśnie podsumowuje się rok 2025 pod kątem wydatków na pensje pedagogów. Wnioski są jasne: samorząd może odetchnąć z ulgą, bo nie musi dopłacać do nauczycielskich pensji, a średnie wynagrodzenia, o których mowa w przepisach, zostają osiągnięte. Podczas dyskusji na komisji pada nawet kwota 10 tysięcy złotych miesięcznie, brutto.
Sprawa basenu Nimfa w Bytowie budzi coraz większe emocje. Po publikacji zdjęć dokumentujących rzekomo fatalny stan techniczny obiektu, w mediach i na sesji rady miejskiej zawrzało. Głos w sprawie zabiera Henryk Gański, członek rady nadzorczej spółki, doświadczony zarządca nieruchomości i przedsiębiorca budowlany, który punktuje działania radnych i broni prezesa Grzegorza Domżalskiego.
Mieszkańcy Bytowa oraz lokalni społecznicy połączyli siły, by zrealizować inwestycję, o której mówi się od dawna. Do burmistrza Ireneusza Gospodarka trafił właśnie oficjalny wniosek o budowę ogólnodostępnego wybiegu dla psów pod nazwą „Bytowski Psi Zakątek”. Na czele tej batalii stoją Konstanty Golba z Fundacji Nasze Futrzaki oraz radny miejski Janusz Wiczkowski, wspierani przez kilkaset podpisów poparcia zebranych wśród właścicieli czworonogów.
Tegoroczna zima wystawiła Bytów na ciężką próbę, a emocje na linii mieszkańcy–urząd sięgnęły zenitu. Podczas gdy na ulicach trwa walka o każdy metr przejezdnej drogi, w sali obrad Rady Miejskiej rozgorzała debata, która obnażyła słabości obecnego systemu. Czy miasto tonące w popiele i śnieżnych zaspach stać na zmiany, czy jedynym ratunkiem pozostaje sąsiedzka solidarność i łopata w dłoni?
Puste pokoje hotelowe i zamknięta restauracja w południowym skrzydle bytowskiego zamku generują spore koszty, które w całości spadają na barki samorządu. Choć obiekt po generalnym remoncie czekał na gospodarza, licznik opłat ani na chwilę się nie zatrzymał. Z najnowszych danych wynika, że tylko w ostatnim kwartale ubiegłego roku utrzymanie tej części warowni kosztowało ponad 53 tysiące złotych.
Czarne chmury zbierają się nad kompleksem basenowym w Bytowie. Po wizycie komisji rewizyjnej na biurko burmistrza trafił protokół, który może stać się podstawą do poważnych zmian. Atmosfera wokół spółki gęstnieje, a w kuluarach coraz głośniej mówi się o możliwej dymisji prezesa.
Afera piaskowa z udziałem prezesa Grzegorza Domżalskiego to dopiero wierzchołek góry lodowej! Kiedy uwaga wszystkich skupiona była na odpadach wywiezionych na teren bytowskiego stadionu, na światło dzienne wyszły znacznie bardziej przerażające fakty. Okazuje się, że to stan techniczny lokalnego basenu powinien teraz spędzać nam sen z powiek.
Właściciele czworonogów z bytowskich blokowisk marzą o bezpiecznym miejscu, gdzie ich pupile mogłyby się wybiegać bez smyczy, nie przeszkadzając innym. Wizja ogrodzonego terenu z ławkami i torem przeszkód brzmi kusząco, ale zderza się z twardą, budżetową rzeczywistością. Konstanty Golba z fundacji „Nasze Futrzaki” mobilizuje mieszkańców do walki o tę inwestycję i ma już konkretny projekt, choć w ratuszu słychać głosy o pustej kasie.
Dla mieszkańca Sierzna walka o życie żony stała się wyścigiem z czasem, w którym stawką było wszystko. Kiedy jego ukochana zaczęła wymiotować krwią po skomplikowanej operacji nowotworu dwunastnicy, liczyła się każda minuta, jednak rzeczywistość polskiej służby zdrowia okazała się brutalnym zderzeniem z systemowymi procedurami i logistyczną układanką, która dla postronnego obserwatora wygląda jak absurd. Zaledwie pięć kilometrów dzielących dom chorej od szpitala w Bytowie stało się dystansem niemal nie do pokonania, a sprawa swój finał znajdzie teraz w urzędniczych gabinetach.

OSTATNIE KOMENTARZE