Gdy cała Polska wstrzymuje oddech, patrząc na kolejne afery w schroniskach, gdzie psy traktowane są jak towar, w Bytowie dzieje się magia. Podczas gdy media donoszą o "mordowniach", zamarzniętej wodzie w miskach i znikających czworonogach, u nas trwa pospolite ruszenie. Mieszkańcy udowadniają, że empatia ma się dobrze, a Konstanty Golba, prowadzący przytulisko "Nasze Futrzaki", nie kryje wzruszenia. To historia o tym, jak lokalna społeczność staje w kontrze do systemowej znieczulicy.
Pięć kilometrów, które mogły kosztować życie
Co by nie zrobili i tak nie poniosą żadnej odpowiedzialności. Zrobią wszystko aby było że to nie ich wina. Dlatego dzieje się z udziałem lekarzy czy ratowników to co jest. Są połowani do pomocy pacjentowi. A niejednokrotnie jest lekceważenie. Cierpienie rodziny pozostaje do końca życia . Gdzie by nie napisał i tak odrzucą .
Przykre
15:51, 2026-02-08
Pięć kilometrów, które mogły kosztować życie
Ostatnio też się przekonałam o bałaganie w służbie zdrowia. 11 godzin na SOR w Kościerzynie ze złamanymi kostkami do operacji. Odsyłanie od szpitala do szpitala, celem dostania się na oddział. W końcu po 2 tyg od wypadku operacja, gdzie ścięgna już poprzyrastały do kości. A najbardziej na tym chorym systemie cierpi pacjent.
Gość
14:03, 2026-02-08
Pięć kilometrów, które mogły kosztować życie
I potem się dziwią że ktoś wpada x siekierą do szpitala
Swiety
13:54, 2026-02-08
Pięć kilometrów, które mogły kosztować życie
Burdel w tym uśmiechniętym kraju się powiększa
Gość
13:15, 2026-02-08