W lokalnej piłce końcówka sezonu przynosi mocne rozstrzygnięcia. GTS Czarna Dąbrówka spada do A klasy, a trener Jakub Gralak, jednocześnie radny Gminy Czarna Dąbrówka, bierze odpowiedzialność za wynik. W Bytowie nastroje też są trudne, bo Bytovia żegna się z IV ligą i wraca do klasy okręgowej. Tam głos zabiera prezes Łukasz Hinc, który przypomina, że przez trzy lata klub walczył nie tylko o punkty, ale przede wszystkim o przetrwanie.
::event{"type":"vertical","item":"1003"}
W tabeli IV ligi pomorskiej Bytovia znajduje się w strefie spadkowej. Z kolei w słupskiej klasie okręgowej GTS Czarna Dąbrówka zajmuje ostatnie miejsce, a na drugim biegunie jest Start Miastko, który prowadzi w rozgrywkach i jest na kursie do IV ligi.
GTS SPADA, TRENER BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚĆ
Jakub Gralak nie ucieka od tematu. Po porażce, która oznacza spadek GTS-u do A klasy, opublikował oświadczenie. Nie ma w nim szukania winnych ani przerzucania odpowiedzialności.
– Jako trener pierwszego zespołu biorę pełną odpowiedzialność za ten wynik i za miejsce, w którym znaleźliśmy się na koniec sezonu. Nie zamierzam szukać wymówek ani przerzucać odpowiedzialności na innych.
To ważna deklaracja, bo klub musi teraz zdecydować, czy po spadku potrzebuje zmiany, czy dalszej pracy z tym samym trenerem. Gralak stawia sprawę jasno.
– Oddaję się do dyspozycji Zarządu Klubu. Jeżeli władze uznają, że potrzebna jest zmiana, przyjmę tę decyzję z pełnym zrozumieniem.
MŁODOŚĆ, KTÓRA KOSZTOWAŁA PUNKTY
W rozmowie z nami trener wskazuje główną przyczynę spadku. Nie mówi o braku ambicji, ale o braku doświadczenia. GTS grał bardzo młodym składem, a to w klasie okręgowej kosztuje.
– Młodość ma to do siebie, że popełnia błędy. W drugiej rundzie zaczęliśmy grać to, co trenowaliśmy, ale ta młodość pokazała, że potrafi grać, tylko musi jeszcze nabrać doświadczenia.
Skala odmłodzenia drużyny jest duża. Gralak podkreśla, że w pierwszym składzie regularnie występuje wielu zawodników, którzy dopiero wchodzą w seniorską piłkę.
– Ja w tej chwili gram siedmioma, ośmioma młodzieżowcami w pierwszym składzie. To nie są młodzieżowcy typu dwadzieścia, dziewiętnaście lat. To są zawodnicy po szesnaście, piętnaście lat - wyjaśnia.
Trener przekonuje, że ta drużyna ma potencjał. Spadek jest bolesny, ale może być też początkiem budowy zespołu, który za rok będzie walczył o powrót.
– Chłopaków już mam nastawionych, trenujemy i próbujemy wrócić, bo co mamy zrobić.
GOTOWOŚĆ DO DALSZEJ WALKI
Gralak nie składa broni. Deklaruje, że jeżeli zarząd da mu szansę, podejmie się odbudowy drużyny.
– Jeżeli klub obdarzy mnie zaufaniem i pozwoli kontynuować pracę, jestem gotowy podjąć to wyzwanie. Wierzę, że fundamenty, które zaczęliśmy budować, mogą w przyszłości przynieść efekty.
W klubie mają pojawiać się już pierwsze sygnały dotyczące wzmocnień. Celem ma być zespół złożony z ludzi gotowych do pracy, rozwoju i walki o pozycję GTS-u.
– Przed nami trudny czas, ale również szansa na nowy początek. Dziękuję wszystkim, którzy byli z nami przez cały sezon – zawodnikom, działaczom, sponsorom i kibicom. Chciałbym zakończyć sezon sygnałem, że będziemy robić ciągły progres.
BYTOVIA TEŻ SCHODZI NIŻEJ
Jeszcze mocniej symbolicznie wygląda sytuacja w Bytowie. Bytovia, klub z ogromną historią i świeżą pamięcią gry na szczeblu centralnym, spada do klasy okręgowej. Dzieje się to w czasie, gdy klub próbuje odbudować się po latach problemów finansowych i organizacyjnych.
Prezes Łukasz Hinc przypomina, że dokładnie trzy lata temu podjął jedną z najtrudniejszych decyzji w życiu. Został prezesem MKS Bytovia Bytów w momencie, gdy klub był w bardzo trudnym położeniu.
– Przez te trzy lata przeżyłem chyba wszystkie możliwe emocje. Były chwile wielkiej radości, wzruszeń i dumy. Były awanse, zwycięstwa, pełne trybuny, nowe pomysły, kolejne projekty i momenty, które pokazywały, że warto walczyć o ten klub każdego dnia.
Ten obraz ma jednak drugą stronę. Hinc pisze o bezsennych nocach, kryzysach i problemach, które nie zawsze było widać z trybun.
700 TYSIĘCY ZŁOTYCH HISTORYCZNEGO DŁUGU
Sportowy spadek jest bolesny, ale prezes Bytovii podkreśla, że przez ostatnie trzy lata klub prowadził równolegle inną walkę. Chodziło o odbudowę wiarygodności, zaufania i podstaw finansowych.
– Gdy obejmowałem funkcję prezesa, klub znajdował się w bardzo trudnym położeniu. Dziś, mimo że wciąż mamy przed sobą wiele pracy, możemy powiedzieć jedno – Bytovia przetrwała.
Według Hinca przez ostatnie trzy lata udało się spłacić około 700 tysięcy złotych historycznego zadłużenia. Klub odbudował relacje z partnerami, rozwija akademię i próbuje tworzyć fundamenty pod dalsze funkcjonowanie.
– To nie jest sukces jednej osoby. To efekt pracy wielu ludzi, którym zależało na Bytovii - zaznacza.
Prezes nie unika też osobistego tonu. Przyznaje, że nie wszystko zrobił idealnie.
– Popełniałem błędy i pewnie jeszcze niejeden popełnię. Dziś wiem, że każdy z nich był lekcją, która pozwoliła mi stać się lepszym człowiekiem, działaczem i liderem. Jeśli kiedykolwiek kogoś zawiodłem lub rozczarowałem, przepraszam.
KLUB TO NIE TYLKO PIERWSZA DRUŻYNA
W oświadczeniu Hinca mocno wybrzmiewa myśl, że Bytovia nie może być oceniana wyłącznie przez wynik pierwszego zespołu. Prezes przypomina o akademii, dzieciach, młodzieży, trenerach, rodzicach, wolontariuszach i ludziach, którzy budują klub od środka.
– Bytovia to znacznie więcej niż tylko wyniki pierwszej drużyny. To mnóstwo dzieci i młodzieży trenujących w naszej akademii. To trenerzy, rodzice, wolontariusze i ludzie, którzy każdego dnia poświęcają swój czas dla rozwoju młodych mieszkańców naszego miasta.
To ważne szczególnie teraz, gdy spadek do okręgówki może być dla kibiców ogromnym rozczarowaniem. Bytovia przez lata była sportową marką regionu. Teraz musi odnaleźć się poziom niżej.
– Klub od blisko 80 lat łączy pokolenia, buduje lokalną tożsamość i daje ludziom powód do dumy. I właśnie dlatego warto o niego walczyć.
START MIASTKO NA DRUGIM BIEGUNIE
W tym samym czasie w powiecie rośnie Start Miastko. Drużyna z Miastka jest liderem słupskiej klasy okręgowej i zmierza w stronę IV ligi. W przyszłym sezonie sportowa mapa regionu zmieni się bardzo wyraźnie. Start będzie najwyżej grającą drużyną z powiatu bytowskiego, a Bytovia i GTS będą odbudowywać się niżej.
W A klasie ciekawa jest również sytuacja rezerw Bytovii. Bytovia II znajduje się w czołówce swojej grupy, ale układ awansów może być uzależniony od tego, co dzieje się z pierwszym zespołem. To kolejny element ligowej układanki, która w tym sezonie dla klubów z regionu jest wyjątkowo skomplikowana.
SPADEK JAKO TEST
GTS Czarna Dąbrówka i Bytovia Bytów są dziś w różnych miejscach, ale łączy je jedno: spadek staje się testem odporności całych klubów. W Czarnej Dąbrówce chodzi o decyzję, czy dalej cierpliwie budować młody zespół. W Bytowie pytanie jest szersze – jak połączyć sportową ambicję z finansową odpowiedzialnością i odbudową klubu po kryzysie.
Łukasz Hinc kończy swoje oświadczenie bez rezygnacji.
– Nie poddajemy się. Wręcz przeciwnie. Wrzucamy właśnie drugi bieg. Przed nami kolejne wyzwania, kolejne cele i kolejne marzenia do spełnienia. Bo Bytovia zasługuje na więcej. A najlepsze rzeczy często zaczynają się wtedy, gdy inni przestają wierzyć.
::news{"type":"see-also","item":"23599"}
Robert15:18, 08.06.2026
Gts ogolnie bardzo fajnie gra w piłkę. Jest z czego lepić wiec Jakub jest osoba na odpowiednim miejscu a młodzież w końcu wejdzie na piedestał. Powodzenia
Wojtek dobra rada16:05, 08.06.2026
He he he piekna kariera...no tak sponsora nie ma takim jak byl drutex to nie docenili tylko walki kręcili. To do B klasy
Kkk16:20, 08.06.2026
Nie rozumiem tego że ludzie w Bytowie nie mogą zrozumieć że Bytovia nigdy nie będzie klubem 3 ligowym. Przecież taki Malbork zleciał do okręgowej. Bytovia zawsze będzie balansować między 4 ligą a okręgówką bo to miasto nie ma piłkarskiego potencjału na więcej. A do Trójmiasta za daleko żeby móc ściągać ciekawszych graczy. Bytowiacy wściekli na prezesa, po prostu zrozumcie że Bytów już większej piłki nie zobaczy. Za słabo piłkarsko powiat aby ulepić ze swoich mocną ekipę w 4 lidze.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WIELKA ODNOWA Bytowa. Pieniędzy trochę za mało
A o NAJWAŻNIEJSZEJ potrzebie czyli obwodnicy miasta ani słowa. Szokująca jest krótkowzroczność i brak ambicji lokalnych władz, szok, smutek i żal.
Nick
16:25, 2026-06-08
Dwa spadki, dwa kryzysy, jedna lekcja. GTS i Bytovia
Nie rozumiem tego że ludzie w Bytowie nie mogą zrozumieć że Bytovia nigdy nie będzie klubem 3 ligowym. Przecież taki Malbork zleciał do okręgowej. Bytovia zawsze będzie balansować między 4 ligą a okręgówką bo to miasto nie ma piłkarskiego potencjału na więcej. A do Trójmiasta za daleko żeby móc ściągać ciekawszych graczy. Bytowiacy wściekli na prezesa, po prostu zrozumcie że Bytów już większej piłki nie zobaczy. Za słabo piłkarsko powiat aby ulepić ze swoich mocną ekipę w 4 lidze.
Kkk
16:20, 2026-06-08
Kolej do Bytowa wraca z krainy obietnic? Jest NOWY RUCH
A co szkodzi obiecać.
Bytowiak
16:06, 2026-06-08
Dwa spadki, dwa kryzysy, jedna lekcja. GTS i Bytovia
He he he piekna kariera...no tak sponsora nie ma takim jak byl drutex to nie docenili tylko walki kręcili. To do B klasy
Wojtek dobra rada
16:05, 2026-06-08