W Studzienicach trwa budowa marketu Dino. Obiekt powstaje przy ul. Miłej, za przedszkolem i żłobkiem, przy drodze w kierunku Przewozu. Dla mieszkańców to ważna zmiana, bo gmina Studzienice do tej pory nie miała dużego marketu spożywczego. Teraz ma dołączyć do miejscowości, w których sieci handlowe coraz mocniej wchodzą także na lokalne rynki.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"1036"}
Budowę potwierdza wójt gminy Studzienice Bogdan Ryś. Z jego relacji wynika, że prace są już mocno zaawansowane.
– Już w chwili obecnej są po pracach ziemnych. Na dzień dzisiejszy są już elementy ścian, jest ocieplenie, jest dach, czyli konstrukcja dachowa, blachodachówka. Trwają też prace instalacyjne na zewnątrz, związane z dołączeniem mediów, i prace wewnętrzne. Bardzo szybkie tempo prac jest w tym markecie – mówi Bogdan Ryś.
Dino budowane jest przy ul. Miłej w Studzienicach. To teren za przedszkolem i żłobkiem, po lewej stronie drogi prowadzącej w kierunku Przewozu.
Dla Studzienic to spora zmiana. W wielu sąsiednich gminach duże sklepy działają już od dawna. Dino i Biedronkę mają m.in. Lipnica oraz Czarna Dąbrówka. Studzienice do tej pory były pod tym względem spokojniejsze, choć gmina szczególnie latem mocno zwiększa liczbę osób przebywających na jej terenie.
Wejście dużej sieci do miejscowości gminnej oznacza wygodę dla klientów, ale może też budzić obawy lokalnych handlowców. Podobne dyskusje pojawiają się w innych miejscowościach, gdzie mieszkańcy cieszą się z większego wyboru, a właściciele mniejszych sklepów patrzą na inwestycję z niepokojem.
Bogdan Ryś nie ukrywa, że temat ma dwie strony.
– Jak powiedział klasyk, są minusy ujemne i plusy dodatnie – komentuje wójt.
Z jednej strony mieszkańcy zyskają większy sklep, szerszą ofertę i możliwość robienia zakupów bez wyjazdu do Bytowa czy innych miejscowości. Z drugiej strony duże markety zmieniają lokalny handel. Małe sklepy spożywcze, lokalni dostawcy i producenci żywności muszą mierzyć się z konkurencją sieci, które mają własne zaplecze logistyczne, własne marki i stały system dostaw.
DINO STAWIA NA MNIEJSZE MIEJSCOWOŚCI
Sieć Dino od lat rozwija się właśnie w takich lokalizacjach: miejscowościach gminnych, większych wsiach i lokalnych centrach, gdzie mieszkańcy do tej pory musieli korzystać głównie z małych sklepów albo jeździć po większe zakupy do miast.
– Z tego, co wiem, takie założenie właśnie ma Dino, że w miejscowościach gminnych szczególnie albo w miejscowościach, gdzie liczba mieszkańców liczy około tysiąca osób, to oni przeliczają, czy im się kalkuluje i opłaca – mówi wójt Studzienic.
W przypadku Studzienic dochodzi jeszcze jeden argument: turystyka. Gmina w sezonie przyciąga osoby wypoczywające nad jeziorami, korzystające z domków letniskowych, agroturystyki i działek rekreacyjnych.
– U nas, jakby nie było, dodatkowo miejscowość i gmina w lecie zdecydowanie powiększają się o liczbę turystów, którzy przyjeżdżają. Oni wszystko na pewno kalkulują – dodaje Ryś.
Budowa Dino w Studzienicach wpisuje się w szerszy proces, który widać w całym regionie. Duże sieci handlowe wchodzą już nie tylko do miast, ale również do miejscowości gminnych. Dla mieszkańców to często wygoda, bo zakupy można zrobić blisko domu. Dla małych sklepów i lokalnych producentów to jednak kolejne wyzwanie.
Mniejsze punkty handlowe mogą tracić klientów na rzecz dużej sieci, szczególnie w podstawowych zakupach spożywczych. Zmienia się też rynek dostawców. Lokalni producenci wędlin, piekarnie czy hurtownie coraz częściej muszą szukać innych kanałów sprzedaży, bo tradycyjnych sklepów jest mniej, a markety mają własne zaopatrzenie.
Wójt zwraca jednak uwagę, że nie każdy lokalny producent musi na tym stracić.
– Jeśli chodzi o lokalnych producentów, to ci, którzy mają swoich klientów, dalej ich mają. Dobra jakość się broni – wynika z rozmowy o lokalnym rynku i producentach żywności.
Budowa marketu Dino pokazuje, że Studzienice coraz mocniej wchodzą w etap rozwoju usług typowych dla większych miejscowości. Nowe skrzyżowanie, rozbudowa infrastruktury, żłobek, przedszkole i teraz market tworzą nowy punkt aktywności w tej części miejscowości.
::news{"type":"see-also","item":"21888"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
OSP Zapceń na największych targach pożarniczych świata
Święty Pan Megier . . . D...e...b...i....l jakich mało , rozwodnik cho....ler....ny
pan
21:30, 2026-06-17
Rowerzysta potrącił pieszą pod Biedronką w Bytowie
Kiedyś szwagier jadąc rowerem, w środku nocy, bez świateł, zderzył się czołowo z drugim rowerzystą, też był bez świateł, dętka w dętkę... już mnie nic nie zdziwi...
Bulwa
20:34, 2026-06-17
Rowerzysta potrącił pieszą pod Biedronką w Bytowie
Ale... jak?
Krysia
20:31, 2026-06-17
Rada Sportu wraca w Bytowie. Nowy przewodniczący
Brakuje radnej od głośnych treningów :)) a nie, zajęta poważną robotą. Podpisuje umowy na boisku szkolnym:))) a radna od szybkich biegów? Nic nie miała do dodania? No tylko się śmiać pozostaje. Prawdziwy kabaret. Na szczęście i sport i śmiech to zdrowie.
:)
19:11, 2026-06-17