Zamknij
Miłość można okazywać na wiele sposobów, a mieszkańcy Tuchomia wybrali ten najbardziej szlachetny – dzielenie się życiem. Choć Walentynki kojarzą się głównie z kwiatami i czekoladkami, przy tuchomskiej remizie świętowano nieco inaczej, ale z równie wielkim sercem. W poniedziałek przed strażnicą OSP zaparkował krwiobus, który stał się centrum lokalnej akcji pomocy.
Już 16 lutego 2026 roku (poniedziałek) mieszkańcy gminy Tuchomie, powiatu bytowskiego oraz okolic będą mogli w wyjątkowy sposób okazać swoje wielkie serce. W remizie Ochotnicza Straż Pożarna w Tuchomiu odbędzie się „Walentynkowa Akcja Krwiodawstwa”, podczas której chętni podzielą się tym, co najcenniejsze – krwią ratującą ludzkie życie.
Bezpieczeństwo mieszkańców oraz ochrona cennych zasobów naturalnych to priorytety, które wymagają nie tylko zaangażowania ludzi, ale i odpowiedniego zaplecza technicznego. Dzięki skutecznym działaniom i zewnętrznemu wsparciu, druhowie z Tuchomia zyskali właśnie nowe narzędzia do walki z lokalnymi zagrożeniami.
Mróz, który szczypie w policzki podczas krótkiego spaceru, dla niej był codziennością, od której nie było ucieczki. Wyobraźcie sobie minus 20 stopni Celsjusza, a wy stoicie w miejscu, bez możliwości rozgrzania się ruchem, bo trzyma was krótki, zaledwie metrowy łańcuch. Tak wyglądało życie starszej suni na jednej z prywatnych posesji w gminie Tuchomie, dopóki losem zwierzęcia nie zainteresowała się Fundacja Nasze Futrzaki z Bytowa.
To nie był czas na leniuchowanie ani typowe zimowe zabawy. Zamiast siedzenia przed ekranami telefonów, dwudziestu czterech młodych ludzi wybrało mundur, dyscyplinę i nocne wstawanie na alarm. W miniony weekend w Tuchomiu zakończyło się Strażackie Zimowisko 2026, które udowodniło, że w gminach Tuchomie i Lipnica rośnie pokolenie gotowe na najtrudniejsze wyzwania.
Mieszkańcy Trzebiatkowej i całego powiatu bytowskiego nie kryją oburzenia po ostatnich słowach Donalda Trumpa, który zasugerował, że sojusznicy w Afganistanie „stali z boku”. Dla lokalnej społeczności ta krzywdząca opinia to uderzenie w pamięć o ich bohaterze, sierżancie Adamie Szada Borzyszkowskim, który 16 lat temu złożył tam najwyższą ofiarę. Pamięć o tragicznych wydarzeniach z października 2010 roku wciąż jest żywa, a ból rodziny i narodowa duma zostają na nowo wystawione na próbę przez niesprawiedliwą retorykę płynącą zza oceanu.
Afera w Kramarzynach przybiera nieoczekiwany obrót, a lokalny spór o baner wyborczy Karola Nawrockiego odsłania sieć kłamstw i wzajemnych oskarżeń. Choć sprawczyni usunięcia plakatu publicznie przyznała się do winy, twierdząc, że działała na prośbę właścicieli posesji, pan Adam G. kategorycznie temu zaprzecza, nazywając jej relację „kłamstwem”.
To był wyjątkowo pechowy poranek dla kierowcy Volkswagena w Tuchomiu, który w krótkim odstępie czasu uczestniczył nie w jednym, a w dwóch zdarzeniach drogowych na tej samej ulicy. 14.01. na ulicy Lipowej aura ewidentnie nie sprzyjała zmotoryzowanym, a brak ostrożności i nadmierna prędkość doprowadziły do scen, które rzadko widuje się na naszych drogach w tak krótkiej sekwencji czasu.
Gęste zarośla, zapadający zmrok i setki hektarów trudnego terenu – w takich warunkach odnalezienie zaginionego człowieka to wyścig z czasem, w którym nie ma miejsca na improwizację. Dlatego w minioną sobotę w Tuchomiu zamiast syren alarmowych było słychać ożywione dyskusje ekspertów i szum nowoczesnych dronów.
Gminny Ośrodek Kultury w Tuchomiu ma nowego-starego dyrektora. Po rozstrzygnięciu konkursu komisja zdecydowała, że placówką nadal kierować będzie Ludwik Szreder.
Władze gminy Tuchomie przystępują do realizacji istotnego projektu budowlanego. W miejscu dotychczasowego, wysłużonego budynku o konstrukcji murowano-drewnianej, powstanie nowoczesny, trzykondygnacyjny obiekt.
W mroźny grudniowy wieczór, tuż przed sylwestrową zabawą, w sali obrad Rady Gminy Tuchomie zapadły decyzje, które na nowo zdefiniowały wartość pracy najważniejszego urzędnika w gminie. Jerzy Lewi Kiedrowski od 1 stycznia 2026 roku otrzymał znaczącą regulację płacy. Choć dla przeciętnego mieszkańca kwoty te mogą wydawać się zawrotne, mechanizm ich ustalania jest ściśle sformalizowany.
Gmina Tuchomie wchodzi w nowy rok z rozmachem finansowym, który ma zmienić oblicze lokalnej infrastruktury. Wójt Jerzy Lewi Kiedrowski informuje, że budżet po stronie dochodów ma wynieść 46 milionów, natomiast po stronie wydatków 55 milionów złotych. Zaznacza on jednak, że kwoty te bardzo szybko ulegną zwiększeniu o około 5 milionów złotych ze względu na już potwierdzone środki na Jeziora Orlickie oraz fundusze z Programu Inwestycji Strategicznych. Planowany deficyt w wysokości 8 milionów 439 tysięcy złotych gmina pokrywa z tzw. wolnych środków oraz pożyczek zaciągniętych na cele inwestycyjne.
Druga próba wyłonienia szefa Gminnego Ośrodka Kultury w Tuchomiu przyniosła nieoczekiwane rozstrzygnięcia. Na liście kandydatów znaleźli się m.in. obecny dyrektor, radny z Bytowa oraz szefowa ośrodka z sąsiedniej gminy. Gra toczy się o wysoką stawkę, bo nowy dyrektor będzie musiał zarządzać nie tylko kulturą, ale i potężną, nowoczesną bazą sportową.
W gminie Tuchomie trwa procedura wyłonienia dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury. Jak potwierdził w rozmowie z redakcją wójt Jerzy Lewi Kiedrowski pierwszy konkurs nie został rozstrzygnięty, a samorząd ogłosił kolejny nabór po zmianie wymagań formalnych. Wówczas zgłosił się tylko jeden kandydat. Był nim radny gminy Bytów Andrzej Płaczkiewicz.

OSTATNIE KOMENTARZE