Rada Gminy Tuchomie zgodziła się na nieodpłatne przejęcie prywatnej drogi prowadzącej do osiedla, które powstało na prywatnym gruncie przy wyjeździe z Tuchomia w kierunku Gliśna, po prawej stronie od Ciemna. Sama uchwała wyglądała niewinnie, ale podczas sesji szybko okazało się, że to dopiero początek. Bo gdy droga przechodzi na gminę, natychmiast pojawia się pytanie o utwardzenie, uzbrojenie i utrzymanie całej infrastruktury. A to oznacza już publiczne pieniądze.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Wniosek o przejęcie złożyli współwłaściciele drogi. Jak mówi wójt Jerzy Lewi Kiedrowski, sprawa uzyskała pozytywną opinię rady sołeckiej. Formalnie wszystko się zgadza. Problem zaczyna się chwilę później, gdy z sali obrad wybrzmiewa to, co w tej sprawie najważniejsze.
– Pewnie jak przyjmiemy, to będzie wniosek o utwardzenie tych dróg – prognozuje Jerzy Lewi Kiedrowski.
I właśnie tutaj zaczyna się sedno sprawy. Dziś mowa o nieodpłatnym przejęciu drogi. Jutro pojawia się oczekiwanie, że trzeba ją utwardzić. Później trzeba ją utrzymywać. Za moment dochodzą następne potrzeby związane z infrastrukturą. W praktyce oznacza to, że koszty obsługi prywatnego osiedla zaczynają przesuwać się na samorząd.
Jerzy Lewi Kiedrowski nie traktuje tej sprawy jako wyjątku. Przeciwnie – pokazuje, że takich sytuacji może być coraz więcej, bo na terenie gminy przybywa prywatnych osiedli.
– Generalnie z tymi prywatnymi osiedlami będziemy mieli problem, bo ich przybywa coraz więcej. No i oczywiście właściciele będą chcieli docelowo, żeby to gmina przejęła, uzbroiła i utrzymywała osiedle – mówi.
To ważna uwaga, bo pokazuje mechanizm. Najpierw prywatny właściciel dzieli teren na działki i je sprzedaje. Potem powstaje osiedle. A kiedy mieszkańcy zaczynają domagać się normalnej drogi i infrastruktury, ciężar stopniowo przesuwa się na gminę.
Podczas sesji wójt przypomina, że ten temat można było uporządkować wcześniej i rozsądniej. Jak zaznacza, już na etapie podziału gruntu sugeruje właścicielowi, by wystąpił o plan miejscowy. Wtedy całą infrastrukturę dałoby się zaprojektować w bardziej logiczny sposób.
– Kiedy właściciel gruntu rozpoczął temat związany z dzieleniem działek, to ja mu sugerowałem, żeby złożył wniosek o zrobienie planu miejscowego i wtedy bardziej z sensem byśmy sprawę całej tej infrastruktury rozwiązali – zaznacza.
Wójt wskazuje też, że nowe tereny można było połączyć z istniejącym osiedlem gminnym w rejonie dawnej żwirowni. Wtedy powstałby jeden spójny układ, łatwiejszy do utrzymania i planowania. Dziś samorząd dostaje problem już po fakcie.
Najmocniejsze słowa padają wtedy, gdy rozmowa schodzi na pieniądze. Jerzy Lewi Kiedrowski nie ukrywa, że taki model budzi jego poważne zastrzeżenia.
– Ten właściciel funkcjonował jak deweloper, który zarobił sporo na sprzedaży działek, natomiast gmina, czyli my wszyscy, mamy to uzbrajać. Nie wiem, czy tak do końca powinno być, no ale tak niestety się dzieje – mówi.
To zdanie ustawia całą sprawę bardzo wyraźnie. Ktoś zarabia na sprzedaży działek, a później samorząd ma wejść z pieniędzmi i zająć się tym, co najdroższe – drogą, uzbrojeniem i utrzymaniem. Właśnie dlatego ta uchwała nie jest jedynie porządkowaniem stanu prawnego, ale decyzją, która może otworzyć drogę do kolejnych wydatków.
Rada Gminy Tuchomie ostatecznie wyraża zgodę na nieodpłatne nabycie nieruchomości przez gminę od osób fizycznych. Za uchwałą głosuje 11 radnych, nikt nie jest przeciw, a 2 osoby wstrzymują się od głosu.
Uchwała przechodzi, ale temat nie znika. Przeciwnie – dopiero się otwiera. Bo dziś chodzi o jedną drogę, a jutro podobnych wniosków może być więcej.
::news{"type":"see-also","item":"23718"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Obserwator12:14, 30.03.2026
Z drugiej stony trzeba się cieszyć że w gminie przybywa mieszkańców (podatników)
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Porzucili psa w lesie. Zwierzę czekało przy kartonie
Może niech Pan Golba wypowie się ile żąda za przyjęcie psa do schroniska ? Kiedyś ludzie myśleli że chcąc oddać zwierzęta do schroniska które otrzymuję pieniądze z rządu to taka formalność jest nieodpłatna a nie że wiąże się z kolosalnymi kosztami oraz zgloszeniem na Policje to jakiś absurd
Rolnik
12:37, 2026-03-30
Gmina przejęła prywatną drogę. Mieszkańcy ZAPŁACĄ
Z drugiej stony trzeba się cieszyć że w gminie przybywa mieszkańców (podatników)
Obserwator
12:14, 2026-03-30
Sprawa śmierci Stefana Sobisza UMORZONA!
Widać że nie tylko w Bytowie ale też w Słupsku mają Ręce Umoczone . Cały ten Pseudo Rzecznik to jednak jedna wielka Pomyłka i Ustawka . W Te jego tłumaczenia nawet dzieci w przedszkolu Nieuwieżą.
Informator
10:47, 2026-03-30
AUDYT basenu Nimfa za 23 tysiące zł
Nie dziwię się burmistrzowi, wszystkie brudy poprzedniej władzy ma posprzątać teraz .Gdzie była poprzednia władza?! , co zrobili w tej kwestii ? , a najlepsze jest to , że teraz mają najwięcej do powiedzenia. Basen to zaniedbania kilkuletnie, albo kilkunastoletnie. Jezioro Jeleń to samo i inne rzeczy.
Mieszkaniec
09:20, 2026-03-30