Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bytowie miał w 2025 roku pełne ręce roboty. Z danych przedstawionych przez Mariana Wysockiego, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, wynika, że do urzędu trafiły 1342 wnioski o wszczęcie postępowań administracyjnych, odwołania i zarządzenia. To pokazuje skalę spraw, którymi na co dzień zajmuje się nadzór budowlany w powiecie bytowskim.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"968"}
Inspektorat prowadził także sprawy związane z rozpoczęciem i zakończeniem robót budowlanych. Łącznie było ich 553, w tym 416 dotyczących zakończenia budowy. Wydano również 450 decyzji i postanowień, z czego 253 stanowiły decyzje, a 197 postanowienia.
Dużą część pracy urzędu stanowiły także odbiory, kontrole i postępowania dotyczące samowoli budowlanych.
SAMOWOLE BUDOWLANE I WYSOKIE OPŁATY
W 2025 roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bytowie prowadził 85 postępowań w sprawie samowoli budowlanych. Marian Wysocki wyjaśnia, że obecnie takie obiekty można zalegalizować, ale tylko po spełnieniu konkretnych warunków.
— Obecnie samowolę budowlaną można zalegalizować, jeżeli właściciel albo inwestor złoży wniosek o legalizację obiektu, dysponuje nieruchomością na cele budowlane i plan zagospodarowania przestrzennego dopuszcza taki obiekt na danej działce — mówi Marian Wysocki.
Legalizacja nie jest jednak tania. W przypadku budynku mieszkalnego opłata wynosi 50 tys. zł, a przy garażu lub budynku gospodarczym 25 tys. zł. Przy innych obiektach kwoty mogą być jeszcze wyższe.
— Musi też uzyskać decyzję o zatwierdzeniu projektu, a na koniec, po skończeniu budowy, pozwolenie na użytkowanie — wyjaśnia inspektor.
W 2025 roku prowadzono również 7 postępowań w ramach uproszczonej legalizacji starych obiektów, czyli takich, których budowa została zakończona ponad 20 lat temu. W takich przypadkach potrzebne są m.in. oświadczenie o terminie zakończenia budowy, dowody, ekspertyza techniczna, inwentaryzacja budowlana oraz dokument potwierdzający prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
KONTROLE, MANDATY I WNIOSEK DO PROKURATURY
Inspektorat prowadził także kontrole obiektów będących w budowie. Było ich 9. W jednym przypadku sprawa trafiła do prokuratury. Chodziło o nieodpowiedni stan techniczny obiektu budowlanego, który zagrażał bezpieczeństwu.
— To jest sprawa na terenie gminy Miastko. Jeżeli inwestor czy właściciel nie dba o obiekt, korzystam z wniosku do prokuratury. To są sprawy trudne. Właściciele unikają odpowiedzialności, a obiekt zagraża bezpieczeństwu — mówi Marian Wysocki.
W 2025 roku nałożono także 6 mandatów na łączną kwotę 2 tys. zł. Wydano 5 decyzji nakazujących rozbiórkę obiektów budowlanych, a nadzór potwierdził rozbiórkę 19 obiektów.
Inspektorat wydał również 75 pozwoleń na użytkowanie obiektów budowlanych oraz przeprowadził 84 postępowania dotyczące zakończenia obiektów i wydania zaświadczeń o ich wybudowaniu.
OBIEKTY PO POŻARACH I WYŁĄCZENIA Z UŻYTKOWANIA
Ważnym elementem pracy nadzoru były kontrole obiektów po pożarach. Dotyczyły one m.in. budynków mieszkalnych w Studzienicach, Pomysku Małym, Miastku, Czarnej Dąbrówce i Udorpiu.
W takich sytuacjach inspektorat wydawał decyzje na podstawie art. 68 Prawa budowlanego. Chodzi o przypadki, gdy stan techniczny obiektu zagraża bezpieczeństwu ludzi lub mienia.
Podobna decyzja została wydana po kontroli jednego z budynków sportowo-rekreacyjnych. Obiekt został wyłączony z użytkowania ze względu na nieodpowiedni stan techniczny grożący katastrofą budowlaną.
— Została wydana decyzja z artykułu 68 na wyłączenie z użytkowania ze względu na nieodpowiedni stan techniczny grożący katastrofą budowlaną — informuje Marian Wysocki.
KONTROLE PLANOWE W CAŁYM POWIECIE
W 2025 roku nadzór budowlany kontrolował również obiekty w ramach planu kontroli. Na liście znalazły się m.in. kościoły, szkoły, sklepy i obiekty produkcyjne.
Kontrolowane były m.in. kościoły w Świerznie, Nożynie, Nakli i Rekowie, szkoły podstawowe w Pomysku Wielkim i Rekowie, a także obiekty handlowo-usługowe, w tym Market Chiński w Miastku, Biedronka w Miastku, Biedronka w Czarnej Dąbrówce, Kaufland w Bytowie i Lidl w Bytowie. Na liście znalazły się również m.in. budynek PKS w Bytowie, budynek produkcyjny Metal w Bytowie oraz hala produkcyjna Koga w Miastku.
Radny Jerzy Barzowski pytał, w jaki sposób wybierane są obiekty do kontroli.
— Na początku roku planujemy kontrole obiektów budowlanych na terenie powiatu. Kościołów, obiektów użyteczności publicznej, szkół, sklepów — odpowiada Wysocki.
Inspektor wyjaśnia, że kontrole planowe są typowane przez urząd. Osobną kategorią są natomiast kontrole doraźne, prowadzone po zgłoszeniach.
— Mamy obowiązek zaplanować i to planujemy, a kontrole na wnioski, które wpływają, nie są tutaj ujęte — dodaje Wysocki.
::news{"type":"see-also","item":"7477"}
OBOWIĄZKI WŁAŚCICIELI I ZARZĄDCÓW
Marian Wysocki przypomina także o obowiązkach właścicieli i zarządców obiektów budowlanych. Muszą oni przeprowadzać kontrole roczne i pięcioletnie. Roczne dotyczą m.in. kominów i instalacji gazowych. Pięcioletnie obejmują konstrukcję oraz instalacje elektryczne.
Po katastrofie hali w Katowicach wprowadzono także dodatkowe obowiązki dla właścicieli obiektów wielkopowierzchniowych. Chodzi o budynki o powierzchni zabudowy powyżej 2 tys. mkw. oraz obiekty z dachem o powierzchni powyżej 1 tys. mkw.
W powiecie bytowskim takich obiektów jest 49.
— Wszyscy przeprowadzają te kontrole jak należy, do 31 maja i do 30 listopada — mówi Wysocki.
STARE SPRAWY LEGALIZACYJNE ZAKOŃCZONE
Podczas dyskusji wrócił także temat znanych medialnie spraw legalizacyjnych związanych z obiektami w gminie Bytów i okolicach Pomyska Małego oraz Żukówka. Radny Jerzy Barzowski pytał, czy postępowania te zostały już definitywnie zakończone.
— W sprawie samowoli na tych obiektach żadna sprawa się nie toczy. Sprawy są zakończone — odpowiada Wysocki.
BUDOWLANKA RUSZYŁA? INSPEKTOR: „TERAZ JEST LEPIEJ”
Radny Mirosław Maszluch pytał również, czy po liczbie odbiorów widać większy ruch w budownictwie.
Marian Wysocki ocenia, że sytuacja wygląda obecnie lepiej. Inwestorzy częściej starają się formalnie kończyć budowy i uzyskiwać wymagane dokumenty.
— Teraz jest lepiej i właściwie wszyscy w miarę się starają, żeby uzyskać pozwolenie na budowę czy zakończyć budowę. Jeżeli inwestor nie zakończy budowy, jest jeszcze kara za użytkowanie bez formalnego zakończenia budowy — podkreśla powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
Podsumowanie działalności PINB za 2025 rok pokazuje, że nadzór budowlany w powiecie bytowskim nie zajmuje się wyłącznie odbiorami nowych inwestycji. To także samowole budowlane, zagrożone technicznie obiekty, kontrole po pożarach, sprawy kierowane do prokuratury i decyzje o wyłączeniu budynków z użytkowania.
::news{"type":"see-also","item":"16793"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje
Reasumując według logiki Gawina, strażak bez munduru czy chełmu to nie strażak... Komendant, a jednak polityk.
@
10:27, 2026-05-13
„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje
To wygląda jakby chłopaków teraz chcieli zostawić na lodzie. Panie prezesie może lepiej czasami przyznać się do błędu, przeprosić i nie dopuszczać do takich sytuacji ? Są strażakami ale nie akurat wtedy… przecież to się 💩 nie trzyma
Mateusz
09:12, 2026-05-13
„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje
Na służbie, czy nie, skoro należą do OSP, to powinni mieć odpowiednią wiedzę i przygotowanie, by wiedzieć jak się zachować w takich przypadkach. Wynika stąd, że druhowie z OSP powinni mieć lepsze lub częstsze szkolenia z tego zakresu. Raczej nie często jeżdżą do wypadków z powodu porażenia prądem, więc nie ma gdzie nabrać praktyki. Potrzebne są lepsze szkolenia. A to już zadanie dla Pana Gawina.
Obserwator
09:08, 2026-05-13
„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje
To w końcu jak było? Bo sam komendant OSP w poprzednim artykule mówił że to strażacy? „Podczas tej interwencji dwóch strażaków trafiło na obserwację do szpitala po kontakcie z prądem. Jak zaznacza GAWIN, nie doszło u nich do poważnych obrażeń” To już jak komendant nie wie kim byli to kto ma wiedzieć?
Irek
07:33, 2026-05-13