Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

NIE ŻYJE dostawca przygnieciony przez 1000-litrowy zbiornik w Przyborzycach

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 07:00, 12.05.2026 Aktualizacja: 19:52, 11.05.2026
Zapal znicz
NIE ŻYJE dostawca przygnieciony przez 1000-litrowy zbiornik w Przyborzycach FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Tragiczny finał bardzo groźnego wypadku na terenie prywatnej firmy w Przyborzycach pod Bytowem. Mężczyzna, który został przygnieciony przez 1000-litrowy zbiornik typu DPPL, niestety nie przeżył. Informację potwierdza policja. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Bytowie.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"978"}

Do zdarzenia doszło podczas rozładunku towaru. Poszkodowany był dostawcą, pracownikiem firmy zewnętrznej. Nie był zatrudniony w przedsiębiorstwie, na którego terenie doszło do wypadku. Przyjechał z transportem jako osoba realizująca dostawę.

Według wstępnych ustaleń, dramat rozegrał się przy samochodzie dostawczym wyposażonym w windę załadunkową. Mężczyzna miał znajdować się na windzie razem ze zbiornikiem. W pewnym momencie doszło do upadku, a ciężki pojemnik spadł na niego.

Zbiornik miał pojemność 1000 litrów i był pełny. To oznacza, że jego ciężar mógł przekraczać tonę.

TRAGICZNY FINAŁ WYPADKU

Po zdarzeniu na miejsce skierowano służby ratunkowe. Strażacy informowali, że poszkodowany został uwolniony jeszcze przed przyjazdem zastępów przez osoby znajdujące się na miejscu. Następnie działania prowadził zespół ratownictwa medycznego, wspierany przez strażaków.

– Został uwolniony przez pracowników na miejscu przed przybyciem zastępów – przekazywał Adrian Kuik Studziński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.

Na miejsce wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Początkowo pojawiały się informacje, że mężczyzna żyje i został przekazany pod opiekę ratowników. Niestety, późniejsze ustalenia są tragiczne.

Mężczyzna, który ucierpiał w wypadku na terenie firmy w Przyborzycach, nie żyje. Prokuratura Rejonowa w Bytowie prowadzi w tej sprawie postępowanie – przekazuje Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.

ZBIORNIK MIAŁ SPAŚĆ Z WINDY

Według ustaleń redakcji, wypadek mógł nastąpić podczas operowania ładunkiem na windzie załadunkowej. Zbiornik znajdował się na paleciaku, a całość mogła przemieścić się w trakcie manewrowania. To właśnie ten element będzie prawdopodobnie jednym z kluczowych wątków sprawdzanych przez śledczych.

PROKURATURA WYJAŚNIA OKOLICZNOŚCI

Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Bytowie. Śledczy będą teraz ustalać dokładny przebieg zdarzenia. Kluczowe będzie wyjaśnienie, jak doszło do upadku zbiornika, kto odpowiadał za rozładunek i czy zachowano wymagane procedury bezpieczeństwa.

Badane będą między innymi kwestie organizacji pracy, zabezpieczenia ładunku, sposobu użycia windy załadunkowej, przemieszczania zbiornika na paleciaku oraz odpowiedzialności osób uczestniczących w rozładunku.

::news{"type":"see-also","item":"24142"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%