Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje głośną sprawę z Płotowa

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 07:00, 13.05.2026 Aktualizacja: 17:14, 12.05.2026
3 „Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje głośną sprawę z Płotowa FOT. KPP BYTÓW

Po groźnym zdarzeniu w Płotowie pojawiają się ważne wyjaśnienia. Jarosław Gawin, prezes OSP Płotowo i komendant gminny OSP Gminy Bytów, prostuje informacje, które poszły w świat po policyjnym komunikacie. Według niego sytuacja nie wyglądała dokładnie tak, jak była później przedstawiana w części przekazów medialnych.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"949"}

Najważniejsze są dwie kwestie. Prądem nie zostali porażeni strażacy uczestniczący w akcji ratowniczej. Chodziło o członków miejscowej jednostki OSP, ale w tamtym momencie byli oni na miejscu jako mieszkańcy, prywatnie, bez umundurowania i poza działaniami ratowniczymi.

Druga istotna sprawa dotyczy samego mechanizmu zdarzenia. Według relacji Gawina nie było tak, że osoby te ponownie podniosły metalowy szlaban i zahaczyły nim o linię energetyczną. Najprawdopodobniej doszło do porażenia przez łuk elektryczny po kontakcie z naładowanym energią metalowym elementem szlabanu leżącym w pobliżu.

NIE BYLI W AKCJI JAKO STRAŻACY

W pierwszych informacjach pojawił się przekaz, że po porażeniu 61-letniego mężczyzny prąd poraził również dwóch strażaków ochotników, którzy ruszyli z pomocą. Jarosław Gawin podkreśla, że to określenie wprowadza w błąd.

To byli mieszkańcy Płotowa, którzy są członkami OSP, ale nie byli wtedy na akcji. Nie byli umundurowani, nie brali udziału w działaniach ratowniczych jako strażacy – wyjaśnia Jarosław Gawin.

Jak tłumaczy, sama przynależność do jednostki OSP nie oznacza jeszcze, że dana osoba w konkretnym momencie działa jako strażak-ratownik.

Mamy kilkudziesięciu członków jednostki, ale do akcji wyjeżdża konkretna obsada. To są osoby umundurowane, działające w ramach zdarzenia. Jeśli ktoś przychodzi tam prywatnie jako mieszkaniec, to nie można mówić, że został porażony strażak podczas akcji – zaznacza Gawin.

Według niego strażacy, którzy rzeczywiście uczestniczyli w działaniach ratowniczych, wykonali swoje zadanie prawidłowo.

Strażakom trzeba podziękować, bo uratowali człowieka. Nie zostali porażeni prądem – dodaje komendant gminny OSP.

NIE PODNOSILI SZLABANU PONOWNIE

Gawin odnosi się też do informacji, według których dwie kolejne osoby miały zostać porażone po ponownym podniesieniu metalowego szlabanu. Jego zdaniem taki opis nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzenia.

Nie było tak, że oni podnieśli ten szlaban jeszcze raz i ponownie zahaczyli nim o linię. Najprawdopodobniej doszło do porażenia przez łuk elektryczny albo przez kontakt z elementem, który był już naładowany energią – wyjaśnia.

Chodzi o metalowy szlaban, który wcześniej miał znaleźć się w niebezpiecznej bliskości linii energetycznej. Po pierwszym porażeniu konstrukcja mogła nadal stanowić zagrożenie.

Te osoby były przy szlabanie, mogły go dotknąć albo znaleźć się zbyt blisko. To są szczegóły do ustalenia, ale nie można mówić, że strażacy podczas akcji ponownie podnosili szlaban – podkreśla Gawin.

„TO DWIE RÓŻNE SPRAWY”

Prezes OSP Płotowo zwraca uwagę, że błędny przekaz uderza nie tylko w prawdę o zdarzeniu, ale też w wizerunek druhów. W odbiorze społecznym mogło bowiem powstać wrażenie, że ratownicy popełnili błąd podczas działań.

Medialnie poszło, że strażaków poraził prąd. A to nie byli strażacy biorący udział w akcji. To byli członkowie OSP, ale w tym momencie występowali jako mieszkańcy. To dwie różne sprawy – mówi Gawin.

Jak dodaje, oficjalne i precyzyjne informacje powinny wynikać z dokumentacji służb obecnych na miejscu, w tym Państwowej Straży Pożarnej.

W PSP jest notatka i tam jest opisane, jak było – zaznacza.

MĘŻCZYZNA ZOSTAŁ URATOWANY

Do zdarzenia doszło podczas prac przy metalowym szlabanie w Płotowie. 61-letni mężczyzna został porażony prądem po tym, jak konstrukcja znalazła się przy linii energetycznej. Doszło do zatrzymania krążenia.

Na miejsce wezwano służby. Mężczyzna został uratowany i trafił do szpitala. Do placówki medycznej przewieziono również dwie osoby, które później zostały porażone w pobliżu szlabanu.

Sprawa nadal wymaga dokładnego wyjaśnienia przez służby. Jedno jest jednak kluczowe: według Jarosława Gawina nie byli to strażacy porażeni podczas prowadzenia akcji ratowniczej, lecz członkowie OSP obecni tam prywatnie jako mieszkańcy.

::news{"type":"see-also","item":"24263"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

IrekIrek

4 0

To w końcu jak było? Bo sam komendant OSP w poprzednim artykule mówił że to strażacy?
„Podczas tej interwencji dwóch strażaków trafiło na obserwację do szpitala po kontakcie z prądem. Jak zaznacza GAWIN, nie doszło u nich do poważnych obrażeń”
To już jak komendant nie wie kim byli to kto ma wiedzieć?

07:33, 13.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ObserwatorObserwator

2 0

Na służbie, czy nie, skoro należą do OSP, to powinni mieć odpowiednią wiedzę i przygotowanie, by wiedzieć jak się zachować w takich przypadkach. Wynika stąd, że druhowie z OSP powinni mieć lepsze lub częstsze szkolenia z tego zakresu. Raczej nie często jeżdżą do wypadków z powodu porażenia prądem, więc nie ma gdzie nabrać praktyki. Potrzebne są lepsze szkolenia. A to już zadanie dla Pana Gawina.

09:08, 13.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MateuszMateusz

0 0

To wygląda jakby chłopaków teraz chcieli zostawić na lodzie.
Panie prezesie może lepiej czasami przyznać się do błędu, przeprosić i nie dopuszczać do takich sytuacji ?
Są strażakami ale nie akurat wtedy… przecież to się 💩 nie trzyma

09:12, 13.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje

To wygląda jakby chłopaków teraz chcieli zostawić na lodzie. Panie prezesie może lepiej czasami przyznać się do błędu, przeprosić i nie dopuszczać do takich sytuacji ? Są strażakami ale nie akurat wtedy… przecież to się 💩 nie trzyma

Mateusz

09:12, 2026-05-13

„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje

Na służbie, czy nie, skoro należą do OSP, to powinni mieć odpowiednią wiedzę i przygotowanie, by wiedzieć jak się zachować w takich przypadkach. Wynika stąd, że druhowie z OSP powinni mieć lepsze lub częstsze szkolenia z tego zakresu. Raczej nie często jeżdżą do wypadków z powodu porażenia prądem, więc nie ma gdzie nabrać praktyki. Potrzebne są lepsze szkolenia. A to już zadanie dla Pana Gawina.

Obserwator

09:08, 2026-05-13

„Nie strażaków poraził prąd”. OSP prostuje

To w końcu jak było? Bo sam komendant OSP w poprzednim artykule mówił że to strażacy? „Podczas tej interwencji dwóch strażaków trafiło na obserwację do szpitala po kontakcie z prądem. Jak zaznacza GAWIN, nie doszło u nich do poważnych obrażeń” To już jak komendant nie wie kim byli to kto ma wiedzieć?

Irek

07:33, 2026-05-13

Jarosław Gawin nowym komendantem gminnym OSP

Jest masa pracy przed Tobą Jarku ale serdecznie Ci gratuluję i myślę że był to wybór bezwzględnie precyzyjnie trafiony!!! Jest masa wyzwań przed Tobą ale już nie raz udowodniłeś jak te wyzwania należy pokonywać... Oby tak dalej 💪

Andrzej Płaczkiewicz

23:39, 2026-05-12

0%