Tragiczny finał bardzo groźnego wypadku na terenie prywatnej firmy w Przyborzycach pod Bytowem. Mężczyzna, który został przygnieciony przez 1000-litrowy zbiornik typu DPPL, niestety nie przeżył. Informację potwierdza policja. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Bytowie.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"978"}
Do zdarzenia doszło podczas rozładunku towaru. Poszkodowany był dostawcą, pracownikiem firmy zewnętrznej. Nie był zatrudniony w przedsiębiorstwie, na którego terenie doszło do wypadku. Przyjechał z transportem jako osoba realizująca dostawę.
Według wstępnych ustaleń, dramat rozegrał się przy samochodzie dostawczym wyposażonym w windę załadunkową. Mężczyzna miał znajdować się na windzie razem ze zbiornikiem. W pewnym momencie doszło do upadku, a ciężki pojemnik spadł na niego.
Zbiornik miał pojemność 1000 litrów i był pełny. To oznacza, że jego ciężar mógł przekraczać tonę.
TRAGICZNY FINAŁ WYPADKU
Po zdarzeniu na miejsce skierowano służby ratunkowe. Strażacy informowali, że poszkodowany został uwolniony jeszcze przed przyjazdem zastępów przez osoby znajdujące się na miejscu. Następnie działania prowadził zespół ratownictwa medycznego, wspierany przez strażaków.
– Został uwolniony przez pracowników na miejscu przed przybyciem zastępów – przekazywał Adrian Kuik Studziński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej.
Na miejsce wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Początkowo pojawiały się informacje, że mężczyzna żyje i został przekazany pod opiekę ratowników. Niestety, późniejsze ustalenia są tragiczne.
– Mężczyzna, który ucierpiał w wypadku na terenie firmy w Przyborzycach, nie żyje. Prokuratura Rejonowa w Bytowie prowadzi w tej sprawie postępowanie – przekazuje Dawid Łaszcz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.
ZBIORNIK MIAŁ SPAŚĆ Z WINDY
Według ustaleń redakcji, wypadek mógł nastąpić podczas operowania ładunkiem na windzie załadunkowej. Zbiornik znajdował się na paleciaku, a całość mogła przemieścić się w trakcie manewrowania. To właśnie ten element będzie prawdopodobnie jednym z kluczowych wątków sprawdzanych przez śledczych.
PROKURATURA WYJAŚNIA OKOLICZNOŚCI
Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa w Bytowie. Śledczy będą teraz ustalać dokładny przebieg zdarzenia. Kluczowe będzie wyjaśnienie, jak doszło do upadku zbiornika, kto odpowiadał za rozładunek i czy zachowano wymagane procedury bezpieczeństwa.
Badane będą między innymi kwestie organizacji pracy, zabezpieczenia ładunku, sposobu użycia windy załadunkowej, przemieszczania zbiornika na paleciaku oraz odpowiedzialności osób uczestniczących w rozładunku.
::news{"type":"see-also","item":"24142"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
+1
+9
Małgorzata15:21, 12.05.2026
Wyrazy współczucia dla rodziny.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Ciekaw jestem czy Bytowska Policja Wraz z Prokuraturą będą prowadzić śledztwo w ten sam sposób jak w Głośnej sprawie zabójstwa rolnika Stefana Sobisza z przed prawie 5 lat ? Do dzisiaj nie potrafią nic powiedzieć czy ustalić w tej sprawie, przypadek ?
Marcel
00:00, 2026-06-28
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Przed bytowskim zamkiem w piatek 19 tez wywijał nożem
Kowal
23:31, 2026-06-27
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
dużo niezgodności w wersji wydarzeń! Ale na jednym się kończy.
tdj
23:13, 2026-06-27
NOCNA ZBRODNIA w Bytowie. 43-letni Sebastian NIE ŻYJE
Policjanci boją się takich ludzi . Tym bardziej że są wyższe od policjantów
Znajek
22:56, 2026-06-27