Co może wydarzyć się w sytuacji, gdy miejski basen od wielu miesięcy znajduje się w centrum politycznego i medialnego sporu, radni publicznie mówią o wykrytych tam nieprawidłowościach, a zarządzanie obiektem przez prezesa Grzegorza Domżalskiego jest regularnie poddawane ostrej krytyce? Wydawałoby się, że po tak długim okresie napięcia wszystko powinno zostać sprawdzone, uporządkowane i dopilnowane z najwyższą starannością.