Mała Nakla w gminie Parchowo pokazuje, że europejskie projekty edukacyjne nie są zarezerwowane wyłącznie dla dużych miast, uczelni i wielkich organizacji. Dzięki Fundacji Kaszëbi we swiecë mieszkańcy kaszubskich wsi uczą się nowych technologii, wyjeżdżają za granicę, poznają ludzi z innych krajów i pokazują, że lokalna kultura może stać się nowoczesnym narzędziem edukacji.
::event{"type":"vertical","item":"1008"}
W Nakli dobiega końca kolejny projekt Erasmus+. Tym razem chodziło o cyfrowy folklor, czyli wykorzystanie smartfonów, nagrań, fotografii, filmów i interaktywnych map do dokumentowania lokalnych historii, tradycji i miejsc ważnych dla mieszkańców.
Za tym wszystkim stoją Weronika Socha i Łukasz Ostrowski, rodzeństwo, które kilka lat temu postanowiło stworzyć organizację wspierającą mieszkańców Kaszub. Tak powstała Fundacja Kaszëbi we swiecë.
– Od początku chcieliśmy, żeby nasza fundacja była pomostem między lokalną kaszubską tożsamością a nowoczesną edukacją. Nakla, Sylczno, Parchowo i inne miejscowości mają ogromny potencjał. Są tu ludzie aktywni, zaangażowani, z przywiązaniem do swojej kultury. Chodziło o to, żeby dać im dostęp do takich możliwości, z jakich często korzystają mieszkańcy większych ośrodków – mówi Łukasz Ostrowski z Fundacji Kaszëbi we swiecë.
KASZUBSKA WIEŚ W EUROPEJSKIM PROJEKCIE
Fundacja od lat stawia na włączanie mieszkańców terenów wiejskich w projekty europejskie. W ostatnich latach dorośli słuchacze związani z organizacją uczestniczyli w mobilnościach edukacyjnych w ramach programu Erasmus+. Odwiedzili Hiszpanię i Chorwację, rozwijając kompetencje cyfrowe, językowe, społeczne i obywatelskie. W 2026 roku do tej listy dołączyła również Słowacja.
– Często mówi się o wykluczeniu komunikacyjnym czy społecznym, ale wykluczenie edukacyjne i cyfrowe na terenach wiejskich też jest realnym problemem. Nie chodzi o to, że ludziom brakuje chęci. Bardzo często brakuje dostępu, impulsu, odwagi albo po prostu okazji, żeby spróbować czegoś nowego. Erasmus+ daje takie możliwości – podkreśla Łukasz Ostrowski.
Właśnie na Słowacji realizowany był ważny etap projektu „Kaszëbsczi Òpòwiôdanié, czyli cyfrowe narracje jako narzędzie edukacyjne dla osób dorosłych, w szczególności członkiń kół gospodyń wiejskich”. Projekt został sfinansowany ze środków programu Erasmus+ i realizowany we współpracy ze słowackim partnerem RegioDev z regionu Veľký Krtíš.
CYFROWE WYKLUCZENIE I LOKALNE HISTORIE
Projekt był odpowiedzią na problem wykluczenia cyfrowego osób dorosłych mieszkających na terenach wiejskich. Partnerzy obserwowali, że mieszkańcy takich miejscowości jak Nakla, Sylczno, Parchowo czy słowacki Hrušov są bardzo aktywni społecznie i kulturowo. Angażują się w działalność Kół Gospodyń Wiejskich, lokalnych stowarzyszeń i wydarzeń społecznych.
Jednocześnie część osób, szczególnie seniorów, miała ograniczone doświadczenie w korzystaniu z nowoczesnych technologii.
– Nie chcieliśmy robić projektu, w którym technologia jest celem samym w sobie. Dla nas smartfon, aparat, mikrofon czy aplikacja są narzędziami. Najważniejsza jest historia człowieka, miejsca, tradycji. Chcieliśmy pokazać, że lokalne opowieści można zachować i opowiedzieć w nowoczesny sposób – wyjaśnia przedstawiciel fundacji.
Pierwszym etapem było międzynarodowe spotkanie trenerów z Polski i Słowacji, które odbyło się jesienią 2025 roku na Kaszubach. Wzięło w nim udział dziesięciu edukatorów specjalizujących się w edukacji cyfrowej, kulturze lokalnej, nowych mediach i pracy z osobami dorosłymi.
Podczas spotkania analizowano potrzeby mieszkańców terenów wiejskich, testowano narzędzia cyfrowe i opracowywano założenia nowej metodologii edukacyjnej. Tak narodził się „Cyfrowy folklor”.
– Szukaliśmy takiej metody, która będzie praktyczna, prosta i możliwa do wykorzystania również po zakończeniu projektu. Nie chodziło o jednorazowe warsztaty, po których wszystko trafia do szuflady. Chcieliśmy stworzyć narzędzie, z którego będą mogły korzystać koła gospodyń, seniorzy, lokalne organizacje, domy kultury czy edukatorzy – mówi Łukasz Ostrowski.
DWANAŚCIE SCENARIUSZY I WARSZTATY W DWÓCH KRAJACH
Efektem współpracy trenerów było rozpoczęcie prac nad publikacją edukacyjną zawierającą dwanaście scenariuszy warsztatowych. Materiały dotyczyły m.in. fotografii mobilnej, dokumentowania lokalnego dziedzictwa, nagrywania dźwięku, tworzenia filmów oraz wykorzystania aplikacji ArcGIS do budowania interaktywnych map kulturowych.
Od lutego do kwietnia 2026 roku scenariusze były testowane podczas warsztatów pilotażowych prowadzonych równolegle w Polsce i na Słowacji. W działaniach uczestniczyły przede wszystkim członkinie Kół Gospodyń Wiejskich z Nakli oraz seniorzy z regionu Veľký Krtíš.
Łącznie w każdym kraju przeprowadzono po dwanaście warsztatów. Uczestnicy uczyli się wykonywania fotografii smartfonem, dokumentowania lokalnych historii, przeprowadzania wywiadów, nagrywania materiałów dźwiękowych, tworzenia krótkich filmów i budowania cyfrowych narracji o miejscach, tradycjach oraz ludziach.
– Najcenniejsze było to, że uczestnicy bardzo szybko zobaczyli sens tych działań. To nie była abstrakcyjna nauka obsługi aplikacji. Ktoś dokumentował lokalną tradycję, ktoś nagrywał wspomnienia, ktoś robił zdjęcia miejsc, które dla społeczności mają znaczenie. Technologia przestawała być barierą, a stawała się sposobem opowiadania o sobie i swoim miejscu – zaznacza Łukasz Ostrowski.
Każdy warsztat był później analizowany przez polsko-słowacki zespół trenerski. Dzięki temu scenariusze można było poprawiać i dostosowywać do realnych potrzeb uczestników.
KASZUBY, HONT I NOVOHRAD NA JEDNEJ MAPIE
Kulminacyjnym momentem projektu była mobilność ponadnarodowa dorosłych słuchaczy, zrealizowana w maju 2026 roku na Słowacji. Wzięły w niej udział 24 osoby – po 12 z Polski i Słowacji.
Przez sześć dni uczestnicy wspólnie dokumentowali dziedzictwo regionów Hont, Novohrad i Kaszub. Tworzyli fotografie, nagrania audio, krótkie filmy oraz cyfrowe opowieści. Efektem ich pracy jest wspólna interaktywna mapa cyfrowa, prezentująca historię, kulturę i tradycje obu regionów.
– Spotkanie na Słowacji pokazało, że choć nasze regiony różnią się językiem, historią i codziennością, to wiele doświadczeń jest bardzo podobnych. Są lokalne wspólnoty, tradycje, opowieści rodzinne, pamięć miejsc i potrzeba zachowania tego dla następnych pokoleń. Dzięki projektowi mogliśmy połączyć te historie na jednej cyfrowej mapie – mówi Ostrowski.
W tym elemencie najlepiej widać sens całego przedsięwzięcia. Lokalne historie, które przez lata funkcjonowały głównie w opowieściach rodzinnych, wspomnieniach mieszkańców i działalności lokalnych organizacji, zostały przeniesione do świata cyfrowego.
– Nie chcemy zastępować tradycji technologią. Chcemy, żeby technologia pomagała tradycję chronić, porządkować i pokazywać dalej. To szczególnie ważne w małych miejscowościach, gdzie wiele historii istnieje tylko dlatego, że ktoś jeszcze je pamięta – dodaje przedstawiciel fundacji.
PUBLIKACJA DOSTĘPNA DLA INNYCH
Najważniejszym rezultatem projektu jest publikacja „Cyfrowy folklor”. Przygotowano ją w języku polskim i angielskim, a słowacki partner dodatkowo przetłumaczył ją na język słowacki.
Publikacja została udostępniona bezpłatnie na otwartej licencji. Dzięki temu mogą z niej korzystać organizacje, edukatorzy i mieszkańcy nie tylko w Polsce i na Słowacji, ale również w innych krajach Europy.
– Zależało nam, żeby rezultat projektu był otwarty. Skoro powstały gotowe scenariusze i przetestowana metoda pracy, to szkoda byłoby zamknąć je tylko dla jednej organizacji. Chcemy, żeby z tej publikacji korzystali inni. To może być inspiracja dla kół gospodyń, klubów seniora, szkół, bibliotek, domów kultury i lokalnych stowarzyszeń – mówi Łukasz Ostrowski.
To praktyczny efekt projektu, który może pracować dalej także po formalnym zakończeniu działań.
TO NIE KONIEC. FUNDACJA RUSZA Z KOLEJNYM PROJEKTEM
Zakończenie jednego przedsięwzięcia nie oznacza końca europejskich działań Fundacji Kaszëbi we swiecë. Organizacja przygotowuje się już do kolejnego projektu finansowanego ze środków Erasmus+.
Od czerwca 2026 roku realizowany będzie projekt „KASZËBI W EUROPIE! – zapewnienie dostępu do rzetelnej i nowoczesnej edukacji cyfrowej na terenach wiejskich”.
Nowe działania będą koncentrować się na dalszym rozwijaniu kompetencji cyfrowych mieszkańców wsi oraz umożliwianiu im udziału w międzynarodowych mobilnościach edukacyjnych. Fundacja chce wykorzystać doświadczenia zdobyte podczas projektu „Kaszëbsczi Òpòwiôdanié” i rozwinąć je o kolejne tematy, m.in. bezpieczeństwo cyfrowe, świadome korzystanie z nowych technologii oraz aktywne uczestnictwo mieszkańców w życiu społecznym i obywatelskim.
– Ten projekt się kończy, ale dla nas to kolejny etap większej pracy. Chcemy, żeby mieszkańcy terenów wiejskich mieli dostęp do nowoczesnej edukacji, żeby czuli się pewnie w świecie cyfrowym i żeby nie byli tylko odbiorcami zmian, ale ich aktywnymi uczestnikami. Kaszuby mogą być lokalne i europejskie jednocześnie – podkreśla Ostrowski.
Historia rozpoczęta kilka lat temu w Nakli pokazuje, że nawet niewielka miejscowość może stać się miejscem realizacji międzynarodowych projektów edukacyjnych. Pokazuje też coś jeszcze: kaszubska kultura nie jest wyłącznie pamiątką po przeszłości. Może być żywym narzędziem edukacji, integracji i rozwoju kompetencji potrzebnych mieszkańcom współczesnej Europy.
::news{"type":"see-also","item":"17661"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kolej do Bytowa wraca z krainy obietnic? Jest NOWY RUCH
Powtarzam to po raz kolejny, kolei w Bytowie w najbliższych 15 latach nie będzie. To jest tylko kamienie, że niby coś się rusza, ale od ilu lat my to już słyszymy?
Adam
08:14, 2026-06-09
Kolej do Bytowa wraca z krainy obietnic? Jest NOWY RUCH
coraz blizej coraz bliżej WYBORY a wy łykajcie te farmazony
wybory
05:07, 2026-06-09
Działkowcy biorą faktury na ROD Bytów. Zarząd OSTRZEGA
Oczami wyobraźni już widzę to epickie starcie na Walnym Zebraniu. Pan Orzeł niczym prawdziwy król drapieżników wlatuje na salę, a tam czeka na niego Inkwizycja Działkowa. Uzbrojeni po zęby w motyki, szlauchy i widły, pretorianie w ortalionach żądają krwi ..... a raczej zwrotu gotówki!
Zgłasza się Sokół
22:34, 2026-06-08
Kolej do Bytowa wraca z krainy obietnic? Jest NOWY RUCH
Co to jest za banda kłamców politycznych. Obiecują od lat! Już w 2026 roku pociąg miał kursować do Bytowa!!!!
Waldi
21:56, 2026-06-08