Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Pomór drobiu w Czarnej Dąbrowie. Pierwsze ognisko w powiecie, 26 gospodarstw pod kontrolą

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 07:00, 18.05.2026 Aktualizacja: 12:07, 17.05.2026
Skomentuj Pomór drobiu w Czarnej Dąbrowie. Pierwsze ognisko w powiecie, 26 gospodarstw pod k FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

W Czarnej Dąbrowie (gm. Studzienice) potwierdzono ognisko pomoru drobiu. To pierwszy taki przypadek w powiecie bytowskim. Służby weterynaryjne sprawdzają 26 gospodarstw, do których mógł trafić drób pochodzący z zakażonego źródła w województwie kujawsko-pomorskim.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

Powiatowy lekarz weterynarii w Bytowie Edward Kowalke potwierdza, że choroba została wykryta w gospodarstwie przyzagrodowym w Czarnej Dąbrowie. Drób trafił tam z dystrybucji związanej z pierwotnym ogniskiem choroby poza województwem pomorskim.

To pierwsze ognisko u nas w powiecie bytowskim. Niestety jest związane z pierwotnym ogniskiem w województwie kujawsko-pomorskim – wyjaśnia Edward Kowalke.

Zakażony drób pochodził od podmiotu, który sprzedawał ptaki głównie do małych gospodarstw przydomowych i zagrodowych. Początkowo na liście miejsc do sprawdzenia w powiecie bytowskim było 21 gospodarstw. Po kontrolach liczba wzrosła do 26.

Po naszych wizytach i kontrolach okazało się, że ujawniliśmy jeszcze pięć dodatkowych miejsc. Czasami drób kupowała jedna osoba, ale faktycznie trafiał on jeszcze do dwóch albo trzech innych gospodarstw – mówi powiatowy lekarz weterynarii.

JEDEN WYNIK POZYTYWNY, JEDEN NEGATYWNY

Podejrzenie choroby podjęto w trzech gospodarstwach przyzagrodowych. Próbki wysłano do Państwowego Instytutu Weterynaryjnego – Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach.

Dla dwóch gospodarstw mamy już wyniki. Jeden jest negatywny, drugi pozytywny. Na trzeci wynik jeszcze czekamy – informuje Kowalke.

Pozytywny wynik dotyczy gospodarstwa w Czarnej Dąbrowie. Tam służby wdrożyły już procedury.

Drób, który padł, został zabezpieczony, a pozostałe sztuki zostały zabite. Wykonaliśmy też dezynfekcję pierwotną – mówi Edward Kowalke.

Przy chorobie zwalczanej z urzędu nie ma możliwości pozostawienia drobiu w ognisku choroby.

Jeżeli stwierdzimy taką chorobę, musimy dokonać zabicia wszystkich sztuk drobiu, które znajdują się w gospodarstwie – wyjaśnia powiatowy lekarz weterynarii.

STREFY WOKÓŁ OGNISKA

Wokół ogniska w Czarnej Dąbrowie wyznaczono strefę zapowietrzoną i zagrożoną. Sprawa wymaga rozporządzenia wojewody, bo zasięg obszaru obejmuje także powiaty kościerski i kartuski.

Zasięg tego ogniska objął powiat kościerski i kartuski. W związku z tym musieliśmy zawnioskować do wojewódzkiego lekarza weterynarii, a ten do wojewody, o wydanie rozporządzenia – mówi Edward Kowalke.

Strefa zapowietrzona ma promień nie mniejszy niż 3 kilometry, a strefa zagrożona nie mniejszy niż 10 kilometrów od ogniska.

Będziemy monitorowali te strefy. Identyfikujemy gospodarstwa zgłoszone i zarejestrowane, ale również gospodarstwa przyzagrodowe – dodaje powiatowy lekarz weterynarii.

KONTROLE I ZGŁOSZENIA

Nie w każdym gospodarstwie próbki będą pobierane automatycznie. Decyzja zależy od tego, co inspektorzy zastaną na miejscu.

– Jeżeli drób nie pada i właściciel nie zgłasza nagłych upadków, nie ma podstaw do natychmiastowego pobierania próbek. Gdy pojawią się objawy albo padnięcia, wtedy podejmujemy czynności w celu potwierdzenia albo wykluczenia zakażenia – wyjaśnia Kowalke.

Powiatowy lekarz weterynarii zaznacza, że sam fakt zakupu drobiu z zakażonego źródła nie oznacza jeszcze, że wszystkie ptaki są zakażone.

Nie ma stuprocentowego potwierdzenia, że każdy osobnik pochodzący z takiego miejsca jest zakażony. Istnieje szansa, że w pozostałych gospodarstwach drób nie został zakażony – mówi.

Właściciele gospodarstw zostali pouczeni, aby natychmiast zgłaszać niepokojące objawy i nagłe padnięcia drobiu.

DLA LUDZI NIEGROŹNE, DLA HODOWCÓW BARDZO DOTKLIWE

Rzekomy pomór drobiu to choroba ptaków. Dla ludzi – jak zapewnia Edward Kowalke – nie stanowi zagrożenia.

Największy problem dotyczy hodowców. Potwierdzenie choroby oznacza likwidację stada, dezynfekcję i straty ekonomiczne.

Te wirusy są groźne przede wszystkim ze względów ekonomicznych dla hodowców i dla gospodarki. Wszyscy jako podatnicy ponosimy koszty zwalczania takich chorób – dodaje Edward Kowalke.

Za drób zabity z nakazu powiatowego lekarza weterynarii właścicielom przysługuje odszkodowanie. Dotyczy to także sprzętu, paszy lub innych rzeczy zniszczonych z urzędowego nakazu.

Służby czekają teraz na trzeci wynik badań i kontynuują kontrole. Kluczowe jest szybkie zgłaszanie każdego przypadku nagłych padnięć drobiu.

::news{"type":"see-also","item":"6330"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Od dziś nowy adres siedziby firmy Drutex

Bardzo się cieszę że w Bytowie powstała ulica Leszka Gierszewskiego. Bardzo życzliwy i pomocny mega dobry człowiek nie przechodzący nigdy obojętnie wobec słabszych. Pracowałem ponad 20 lat temu w Jego firmie i bardzo dobrze wspominam ten czas. Los chciał inaczej i wyjechałem w na Śląsk ale zawsze będę powtarzał jakim dobrym człowiekiem był Leszek Gierszewski i ile dobra zrobił dla innych. Pomimo że tyle lat nie mieszkam w Bytowie to mogę powiedzieć że był bardzo skromnym człowiekiem pomimo tego co w życiu osiągnął własną pracą a gdy spotkał na ulicy zawsze się uśmiechnął i ukłonił i to świadczy o dobrym sercu i kulturze człowieka który pomagał tylu ludziom. Gdyby nie On to w Bytowie i okolicach była by bieda. Po prostu uratował życie wielu rodzinom dając pracę. Dziękuję również wspaniałej kobiecie jaką jest pani Kamila Gierszewska małżonka pana Leszka która również zaraża swoją osobą i uśmiechem która kontynuuje dzieło jakie stworzył pan Leszek i dba o to żeby godnie był upamiętniony pan Leszek Gierszewski w Bytowie. Cześć Jego pamięci.

Paweł

19:36, 2026-05-17

Pijany 22-latek z gminy Czarna Dąbrówka dachował

Zawsze ale to zawsze mówię i mówić będę i to do znudzenia mówić będę, piłeś proszę błagam nie jedź zamów taxi, wyrusz parę minut wcześniej, spiesz się powoli a zdążysz powtarzam zdążysz do celu bezpiecznie ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.

Olek kapusta

12:29, 2026-05-17

Pijany 22-latek z gminy Czarna Dąbrówka dachował

No to się popisał "mistrz kierownicy" z cegłą w bucie i z sieczką we łbie zamiast mózgu ! Teraz na bardzo długo będzie brudne kwity z wpisem KARANY ! No ale może to będzie jedyna skuteczna nauczka dla takiego bałwana !

Driver

11:24, 2026-05-17

Nieuczciwy przedsiębiorca ZAŚMIECA Bytów

Naprawdę nie wiedzieli że tam są kamery ? No ale się nie dziwię z śmieciami to pewnie jest tak jak z przyjęciem zwięrząt do schroniska .. Dzwonie do pierwszego odrazu mówią że nie przyjmują dzwonie do drugiego 30 kilometrów dalej a oni żądają opłaty 3500 !!!! rozumiecie to ?

osioły

13:31, 2026-05-16

0%