To ma być jedna z tych inwestycji, które zmieniają codzienność bardziej, niż wynikałoby z samej mapy. Nie tylko droga dla rowerów, nie tylko asfaltowy pas przy jezdni, ale bezpieczne połączenie Bytowa, Udorpia, Ugoszczy i Studzienic. Trasa dla mieszkańców, uczniów, turystów, osób dojeżdżających do pracy i tych, którzy dziś przy ruchliwej drodze nie mają komfortu ani poczucia bezpieczeństwa.
::event{"type":"vertical","item":"1003"}
Całe przedsięwzięcie wymaga współpracy kilku samorządów. Gmina Studzienice prowadzi swój odcinek. Gmina Bytów przygotowuje fragment od strony miasta. Powiat Bytowski dokłada pieniądze do elementów poprawiających bezpieczeństwo przy drodze powiatowej. Najdalej jest dziś Bogdan Ryś, wójt gminy Studzienice. To jego samorząd jako pierwszy otworzył oferty w przetargu i zbliża się do wyboru wykonawcy.
Stawką jest około 6,5 kilometra ścieżki pieszo-rowerowej, która po stronie Studzienic ma prowadzić od granicy z gminą Bytów przez rejon Ugoszczy w stronę Studzienic. Inwestycja będzie realizowana przy udziale środków unijnych.
— Podpisaliśmy umowę z marszałkiem na środki unijne. To jest 5,5 mln zł dofinansowania. Reszta to oczywiście wkład własny. W budżecie mieliśmy na to zadanie przeznaczone 8 mln 300 tys. zł. Wpłynęło pięć ofert i wszystkie mieszczą się w kwocie, którą mieliśmy zabezpieczoną — mówi wójt Bogdan Ryś.
PIERWSZY KONKRET JEST W STUDZIENICACH
W ostatnich latach samorządy często otwierały przetargi z niepokojem. Ceny potrafiły rozbijać budżety, wymuszać dokładanie pieniędzy albo powtarzanie postępowań. Tym razem w Studzienicach scenariusz jest korzystniejszy. Pięć firm złożyło oferty, a żadna nie przekroczyła zabezpieczonej kwoty.
Najtańsza oferta opiewa na blisko 7,2 mln zł. Z wypowiedzi wójta wynika, że najkorzystniejszą cenowo propozycję złożyła lokalna firma Jereczek. Formalnej decyzji jeszcze nie ma, bo trwa sprawdzanie dokumentów.
— Teraz weryfikujemy wszystkie oferty. Cieszy to, że mieszczą się w naszych możliwościach finansowych. Będziemy wybierali najkorzystniejszą ofertę, ale zgodnie z przepisami zamówień publicznych trzeba jeszcze przejść całą procedurę, uzupełnienia i sprawdzenia dokumentów — wyjaśnia Bogdan Ryś.
Umowa z wykonawcą może zostać podpisana około 18 czerwca. Od tego momentu firma będzie miała 11 miesięcy na realizację zadania. Jeżeli procedury pójdą zgodnie z planem, studzienicki odcinek może być gotowy w maju przyszłego roku.
— Teren jest miejscami trudny, ale firma wiedziała, na co składa ofertę. Dokumentacja była udostępniona — zaznacza wójt Studzienic.
ASFALT, 2,5 METRA SZEROKOŚCI I BEZPIECZNIEJSZA DROGA
Ścieżka będzie miała nawierzchnię bitumiczną. Jej szerokość to 2,5 metra. Ma służyć nie tylko rowerzystom, ale również pieszym. To ważne, bo w wielu miejscach obecny układ drogowy nie daje komfortu osobom poruszającym się bez samochodu.
— To będzie ścieżka pieszo-rowerowa. Będzie miała 2,5 metra szerokości i około 6,5 kilometra długości. Biegnie prawą stroną drogi, patrząc od strony Udorpia w kierunku Ugoszczy i Studzienic. Założenie było takie, żeby nie przekraczać drogi w dowolnych miejscach i maksymalnie poprawić bezpieczeństwo użytkowników — mówi Bogdan Ryś.
Trasa ma prowadzić przez rejon Ugoszczy, dalej w kierunku Studzienic, aż w okolice parkingu, siłowni i dojścia nad jezioro. Część przebiegu zahacza o tereny leśne, dlatego inwestycja wymagała dodatkowych uzgodnień i osobnych decyzji.
— W obszarach leśnych, na terenie nadleśnictwa, ścieżka przechodzi przez teren udostępniony pod realizację inwestycji. To jest około 800 metrów, gdzie konieczne było pozwolenie na budowę. Pozostałe dokumenty też są już za nami, w tym decyzja ZRID — tłumaczy wójt.
TO NIE TYLKO TURYSTYKA
W takich inwestycjach łatwo zatrzymać się na obrazie niedzielnych rowerzystów. Tu chodzi jednak o coś więcej. Ścieżka ma porządkować codzienny ruch przy drodze, dać bezpieczniejsze dojście do szkoły, połączenie z jeziorem i realną alternatywę dla samochodu.
Szczególnie istotny jest rejon Ugoszczy. Obok głównej ścieżki pojawia się tam temat dodatkowego chodnika po drugiej stronie drogi. To osobne zadanie, ale powiązane z całą inwestycją bezpieczeństwem mieszkańców.
— Trzeba rozróżnić dwie sprawy. Ścieżka pieszo-rowerowa w ramach MOF-u jest finansowana przez naszą gminę z udziałem środków unijnych. Natomiast chodnik w Ugoszczy, od ulicy Młyńskiej w kierunku szkoły, to osobne, komplementarne zadanie. Ma być realizowane wspólnie przez trzy samorządy: gminę Studzienice, gminę Bytów i Powiat Bytowski — wyjaśnia Bogdan Ryś.
Ten chodnik ma ograniczyć ryzyko w miejscu, gdzie dziś piesi mogą być zmuszeni do przekraczania ruchliwej drogi powiatowej.
— To jest dla poprawy bezpieczeństwa. Żeby mieszkańcy po tamtej stronie nie musieli przechodzić przez drogę powiatową, tym bardziej na dziko. Tam droga jest kręta, więc decyzja o chodniku jest uzasadniona — dodaje wójt.
POWIAT WCHODZI DO GRY
O pieniądzach na dodatkowe elementy inwestycji rozmawiali radni powiatowi. Chodzi o około 231 tys. zł dotacji celowej z budżetu Powiatu Bytowskiego. Całe zadanie, którego dotyczy wsparcie, ma kosztować około 690 tys. zł, a udział powiatu odpowiada jednej trzeciej wartości.
Wcześniej powiat dokładał się również do dokumentacji projektowej i kosztorysowej. Wtedy była to kwota 13 940 zł.
Podczas posiedzenia komisji starosta Leszek Waszkiewicz przekonywał, że powiat powinien wesprzeć przedsięwzięcie, bo ścieżka powstaje wzdłuż drogi powiatowej i jest częścią większego układu komunikacyjnego w ramach Miejskiego Obszaru Funkcjonalnego Bytowa.
— Dołożenie tych 200 tysięcy uważam za nasz prawie moralny obowiązek dla tej gminy, która ten ciężar budowy ścieżki wzięła na siebie — mówił Leszek Waszkiewicz.
Starosta wskazywał też, że Studzienice były przygotowane na wyższe koszty, niż wynikają z najtańszej oferty.
— Gmina Studzienice miała przeznaczone we własnym budżecie 8,3 mln zł. Prawdopodobnie rozstrzygnie ten przetarg, bo nawet najdroższa oferta jest niższa niż te 8,3 mln zł — podkreślał starosta.
BYTÓW MUSI DOMKNĄĆ SWÓJ ODCINEK
Żeby cała trasa zadziałała, potrzebny jest jeszcze fragment od strony Bytowa. To on ma połączyć miasto z granicą gminy Studzienice. Dopiero wtedy rowerzyści i piesi dostaną pełne połączenie między samorządami.
Bogdan Ryś podkreśla, że Bytów ma dokumentację i przygotowuje się do dalszych działań.
— Z tego, co wiem, zamierza realizować swój odcinek po podpisaniu umowy z marszałkiem. Te ścieżki spotkają się na granicy naszych gmin, w rejonie witacza — mówi wójt Studzienic.
To połączenie ma znaczenie także dla codziennych dojazdów. Wójt zwraca uwagę, że trasa może służyć pracownikom lokalnych firm.
— Była też dyskusja, żeby zapewnić możliwość dojazdu dla pracowników. Rowerem można dojechać do pracy, nie trzeba samochodem — zaznacza Bogdan Ryś.
CENY DAŁY ODDECH
Najważniejsza informacja dla gminy Studzienice jest dziś prosta: przetarg nie wysadził budżetu. W czasach, gdy samorządy często muszą unieważniać postępowania albo szukać dodatkowych pieniędzy, pięć ofert mieszczących się w planie finansowym daje komfort decyzji.
— Bardzo się cieszymy, że jesteśmy tak daleko z tym tematem. Oferty zostały złożone przez pięć firm. Wszystkie mieszczą się w naszych możliwościach finansowych. To też pokazuje, że jest głód firm na tego rodzaju inwestycje. Szczerze mówiąc, obawiałem się, że ceny będą wyższe — przyznaje Bogdan Ryś.
Wójt ocenia, że sytuacja na rynku wykonawców mogła tym razem zadziałać na korzyść gminy.
— Tych inwestycji drogowych, z ciężkim sprzętem, zdecydowanie dużo teraz nie ma. To mogło wpłynąć na ceny firm, które złożyły swoje oferty. Dla nas to dobra sytuacja. Mamy z czego wybierać, a ceny są rozsądne — dodaje.
TRASA, KTÓRA MA POŁĄCZYĆ WIĘCEJ NIŻ MIEJSCOWOŚCI
Na papierze to odcinek asfaltowej ścieżki. W praktyce może to być początek nowego sposobu poruszania się między Bytowem a Studzienicami. Bezpieczniej do szkoły. Wygodniej nad jezioro. Łatwiej do pracy. Spokojniej dla pieszych i rowerzystów, którzy dziś muszą liczyć się z ruchem samochodowym na wąskich i miejscami niełatwych odcinkach.
::news{"type":"see-also","item":"16395"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Znamy okoliczności kolizji na Lęborskiej
Zawsze ale to zawsze mówię i mówić będę i to do znudzenia mówić będę, piłeś proszę błagam nie jedź zamów taxi, wyrusz parę minut wcześniej, spiesz się powoli a zdążysz powtarzam zdążysz do celu bezpiecznie ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
11:52, 2026-05-28
„HIPOKRYTA!”. Domżalski przybył na sesję i zaatakował
Zróbmy referendum! Odwołajmy żyjących za naszą kasę! Chcecie kolejnych podwyżek za wodę, śmieci? Chcecie kolejne wyrównanie od lipca? Kraków sobie poradził to Brzęczykowo nie da rady?
LUDU BYTOWSKI
10:36, 2026-05-28
Burmistrz Bytowa bez wotum zaufania
Po pierwsze zbliżają się wybory, więc trzeba pokazać burmistrzowi, kto ma większość w radzie. W finalnym absolutorium niestety też tak będzie- wybory! Po drugie - nie po myśli Aleksandra, Ryszarda, zdjęto prezesa Nimfy z korytka, bo to dobry el kumpelo jest - szczególnie Pradeli, więc, trzeba pokazać niezadowolenie. Po trzecie - znów wybory i robienie kupoki ze strachu, że dużo inwestycji i tych rozpoczętych wcześniej i tych rozpoczętych teraz zakończy się przed wyborami kolejnymi, więc....za dużo sukcesów będzie i @@@@@ @@ się boi!!! Po czwarte - nie mogą wytrzymać, że teraz inni ładują w portfele więcej niż oni, chociaż to pozorna prawda, bo ich ludzie są wszędzie na każdym stołku, mam na myśli kolesi i rodzinę, bo rodzina na swoim przecież. A po piąte - poprzednicy!!!!! - CÓZ SZKODZI OBIECAĆ, prawda panie AP i ugrupowanie któremu nosisz kapciuchy?
PRAWDA
10:29, 2026-05-28
„HIPOKRYTA!”. Domżalski przybył na sesję i zaatakował
Abstrahując od tematu odwołania, to czy bardzo pomylił się w ocenie, nazywając radnego hipokrytą?
;)
09:02, 2026-05-28