Wieloletni prezes basenu Nimfa w Bytowie Grzegorz Domżalski został odwołany w poniedziałek 25 maja
Grzegorz Domżalski nie jest już prezesem Kompleksu Basenowo-Rekreacyjnego „Nimfa” w Bytowie. Decyzja zapadła dziś, 25 maja. Rada nadzorcza spółki odwołała go ze stanowiska, a jego następczynią została dotychczasowa kierownik obiektu Angelika Smantek. To finał kilku miesięcy narastających kontrowersji wokół zarządzania basenem, stadionem i gminnym majątkiem.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"995"}
Informacja o możliwym odwołaniu prezesa pojawiła się najpierw podczas posiedzenia komisji Rady Miejskiej w Bytowie. Burmistrz Ireneusz Gospodarek poinformował radnych, że w połowie maja skierował do rady nadzorczej spółki wniosek o odwołanie Grzegorza Domżalskiego z funkcji prezesa.
Kilka godzin później informację o decyzji rady nadzorczej potwierdził w rozmowie z naszą redakcją Henryk Gański, członek rady nadzorczej Kompleksu Basenowo-Rekreacyjnego „Nimfa” w Bytowie.
– Dzisiaj podjęliśmy decyzję o odwołaniu i powołaniu nowego prezesa – przekazał Henryk Gański.
Nową prezes została Angelika Smantek, dotychczas związana z bytowskim basenem.
– To Angelika Smantek. Pracuje tam od początku – potwierdził członek rady nadzorczej.
Z rozmowy wynika, że decyzja rady nadzorczej zapadła po piśmie skierowanym przez burmistrza.
OD PIASKU Z PRYWATNEJ POSESJI DO ODWOŁANIA PREZESA
Odwołanie Grzegorza Domżalskiego to efekt spraw, które od kilku miesięcy budziły ogromne emocje w Bytowie. Jedną z nich była ujawniona przez nas afera piaskowa.
Chodziło o transport materiału z wykopu na prywatnej posesji Grzegorza Domżalskiego w Mądrzechowie na teren stadionu miejskiego w Bytowie. Za transport zapłaciła gmina na podstawie faktury. Domżalski tłumaczył później, że materiał miał służyć do piaskowania boiska. Problem w tym, że jakość przywiezionego materiału budziła wątpliwości i – według ustaleń przedstawianych później przez radnych – nie odpowiadała temu, co powinno być stosowane przy tego typu pracach na murawie.
Sprawa była o tyle poważna, że wątek pojawił się również w dokumentach kontrolnych. Według relacji radnego Andrzeja Płaczkiewicza, w maju 2025 roku prezes Domżalski zlecił wywiezienie piasku z własnej działki budowlanej na bytowski stadion, a usługę opłaciła gmina Bytów. Materiał miał okazać się odpadem w postaci gleby i ziemi, w tym kamieni, co mogło narazić gminę na konsekwencje związane z nielegalnym składowaniem odpadu.
Sam Domżalski podczas wcześniejszej dyskusji przyznawał, że był to błąd.
– Niewątpliwym faktem jest to, że błędem jest w ogóle pomysł taki, żebym oddawał własny piasek z budowy, chcąc oczywiście zminimalizować koszty dla gminy. Padam ofiarą niewiedzy. Czy ktoś z nas wie o tym, że nie może wywieźć własnego piasku z budowy? Bo ja nie. Niestety nieświadomość wcale nie zwalnia z popełnionego błędu. Moim celem nie było zarobienie czegokolwiek – tłumaczył Grzegorz Domżalski.
KONTROLA NA BASENIE I DRUZGOCĄCE WNIOSKI
Jesienią 2025 roku wybuchła kolejna afera. Komisja rewizyjna przeprowadziła kontrolę na basenie Nimfa. Radni wskazywali na liczne nieprawidłowości techniczne i organizacyjne. Później gmina przygotowała na tej podstawie audyt, który część tych problemów miał potwierdzić.
W trakcie sesji radny Andrzej Płaczkiewicz prezentował zdjęcia z tzw. podbasenia, czyli technicznej części obiektu niedostępnej dla klientów. W dokumentacji pojawiały się informacje o korozji, zaciekach, prowizorycznych naprawach, nieszczelnościach, wiaderkach podstawianych pod wodę i elementach instalacji naprawianych przy pomocy plastikowych opasek.
– Tutaj mamy akurat na tym zdjęciu wiaderko kumulujące wodę z zacieku, ale jak Państwo zwrócą uwagę, no to już farby nie ma, ten zaciek podejrzewam, że ma kilka lat. A tutaj, proszę bardzo, tak się nieszczelność remontuje na tak zwane trytytki – relacjonował radny Płaczkiewicz podczas wcześniejszych obrad.
Szczególne emocje budziły informacje o wodzie kapiącej w pobliżu urządzeń elektrycznych, stanie zabezpieczeń przeciwpożarowych oraz zaklejonej czujce dymu. Wśród radnych padały bardzo ostre słowa.
– Ten piasek to jest po prostu naprawdę kropla w morzu, bo tutaj się dopiero otwiera puszka Pandory. Ci ludzie, którzy przychodzą do pracy do tego basenu, pracują w tych podziemiach. Przecież tam grozi wybuchem! Na szczęście, że nie dochodzi do żadnego śmiertelnego wypadku. Gdzie jest nadzór, książki kontroli obiektów, przeglądy roczne i pięcioletnie? Dla mnie to jest po prostu katastrofa – mówiła radna Iwona Szreder.
Radny Wiesław Dykier również nie krył oburzenia.
– Ten obraz się wyłania porażający. Zaniechania są bezsporne. Gdybym ja był decydentem, prezes już by na tym miejscu nie był. To jest majątek gminny, który ma ludziom służyć i musi być zarządzany odpowiednio. Nie można sprawy tak zostawić – mówił radny Dykier.
„GDYBYM JA BYŁ DECYDENTEM, PREZES JUŻ BY NA TYM MIEJSCU NIE BYŁ”
Te słowa, wypowiadane kilka miesięcy temu, dziś nabierają nowego znaczenia. Od miesięcy część radnych i mieszkańców pytała, jak długo Grzegorz Domżalski będzie kierował spółką po ujawnieniu kolejnych nieprawidłowości.
W sprawie basenu padały pytania o odpowiedzialność zarządu, rady nadzorczej i władz gminy. Radni zwracali uwagę, że obiekt ma zaledwie kilkanaście lat, a mimo to w części technicznej widać poważne zużycie, korozję i prowizoryczne rozwiązania. Zespół kontrolny wskazywał też, że pozorne oszczędności mogą w przyszłości oznaczać dla gminy znacznie większe wydatki.
– Oszczędności na wczesnym etapie generują konieczność wydania niewspółmiernie wysokich kwot w przyszłości. Niewielka usterka, na przykład nieszczelność dachu nieusunięta w porę, prowadzi do degradacji kolejnych warstw konstrukcyjnych – podsumowywał Andrzej Płaczkiewicz.
Domżalski odpierał zarzuty, tłumacząc, że basen pracuje w bardzo trudnych warunkach, a wilgoć przyspiesza zużycie instalacji i urządzeń.
– Ten obiekt starzeje się co najmniej trzy albo cztery razy szybciej niż cokolwiek. My wymieniamy elementy z nierdzewki, a po miesiącu one wyglądają tak samo. To jest żywy organizm, który pracuje 24 godziny na dobę – przekonywał były już prezes.
ANGELIKA SMANTEK PRZEJMUJE NIMFĘ
Rada nadzorcza nie tylko odwołała Grzegorza Domżalskiego, ale też natychmiast wskazała jego następczynię. Nową prezes została Angelika Smantek, dotychczasowa kierownik obiektu.
To oznacza, że spółka nie pozostaje bez kierownictwa. Zmiana następuje od razu, w momencie gdy wokół Nimfy wciąż pozostaje wiele pytań. Dotyczą one zarówno stanu technicznego basenu, jak i dalszych działań po kontroli komisji rewizyjnej oraz audycie przygotowanym przez gminę.
Najważniejsze pytanie brzmi teraz: czy odwołanie prezesa zakończy sprawę, czy dopiero otworzy kolejny etap rozliczeń?
Bo problem nie dotyczy już tylko jednej personalnej decyzji. Chodzi o stan gminnego majątku, bezpieczeństwo użytkowników obiektu, odpowiedzialność za wcześniejsze decyzje o obciążeniu gminy kosztami wywozu piasku z prywatnej posesji.
Do tematu wrócimy.
::news{"type":"see-also","item":"23141"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
B6622:34, 25.05.2026
Niech radny Andrzej wali się na pysk, nierób
ginare22:48, 25.05.2026
Gdyby nie medialny szum, dotychczasowy prezes dalej byłby na swoim stanowisku. Śmieszą mnie wywody członka rady nadzorczej, który obudził się ze swoimi mądrościami, kiedy pół Bytowa trąbiło o nieprawidłowościach w Nimfie. Następnym krokiem powinno być wywalenie na zbity pysk tej całej śmiesznej Rady, żartobliwie zwanej Nadzorczą.
I dobrze22:53, 25.05.2026
No w końcu
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
GRAT z placu Krofeya. Nissan będzie USUNIĘTY?
Mamy 25.05.2026 a Nissan jak stał, tak stoi 🙂
Minął rok
23:37, 2026-05-25
Prezes Nimfy ODWOŁANY. Jest nowa szefowa
No w końcu
I dobrze
22:53, 2026-05-25
Prezes Nimfy ODWOŁANY. Jest nowa szefowa
Gdyby nie medialny szum, dotychczasowy prezes dalej byłby na swoim stanowisku. Śmieszą mnie wywody członka rady nadzorczej, który obudził się ze swoimi mądrościami, kiedy pół Bytowa trąbiło o nieprawidłowościach w Nimfie. Następnym krokiem powinno być wywalenie na zbity pysk tej całej śmiesznej Rady, żartobliwie zwanej Nadzorczą.
ginare
22:48, 2026-05-25
Prezes Nimfy ODWOŁANY. Jest nowa szefowa
Niech radny Andrzej wali się na pysk, nierób
B66
22:34, 2026-05-25