Na nasze pytania w sprawie sytuacji na rynku pracy w powiecie bytowskim odpowiedzieli jeden poseł i jedna posłanka. Pozostali \"śpią\"
Trudna sytuacja na bytowskim rynku pracy zaczyna przebijać się poza powiat. Po wystąpieniu dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Bytowie Janusza Wiczkowskiego redakcja wysłała pytania do wszystkich 14 posłanek i posłów z okręgu gdyńsko-słupskiego. Dotychczas odpowiedziały dwie osoby: Michał Kowalski i Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS). Jedno z tych działań ma już formalny charakter, bo Dorota Arciszewska-Mielewczyk poinformowała o skierowaniu interpelacji do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Sprawa dotyczy rosnącego bezrobocia w powiecie bytowskim, spadku liczby ofert pracy oraz drastycznego ograniczenia pieniędzy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu. Dyrektor PUP w Bytowie Janusz Wiczkowski mówił, że urząd otrzymał znacznie mniej pieniędzy na dotacje, doposażenie stanowisk pracy, staże i prace interwencyjne.
Wiczkowski oceniał sytuację bardzo ostro. Wskazywał, że środki na aktywne formy wsparcia zostały ograniczone nawet o około 80 procent, a pieniądze na dotacje i doposażenia stanowisk praktycznie rozeszły się już w pierwszym naborze.
– To jest tragedia! – mówił dyrektor PUP w Bytowie.
::news{"type":"see-also","item":"24256"}
REAKCJA POSŁA MICHAŁA KOWALSKIEGO
Michał Kowalski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w odpowiedzi przesłanej do redakcji przyznaje, że informacje przedstawione przez dyrektora PUP w Bytowie są niepokojące. Zwraca uwagę na jednoczesny wzrost liczby bezrobotnych, spadek liczby ofert pracy oraz ograniczenie środków na aktywizację.
– Informacje przedstawione przez dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Bytowie są bardzo niepokojące i pokazują, że sytuacja wielu lokalnych rynków pracy zaczyna się wyraźnie pogarszać – przekazuje poseł Michał Kowalski.
Poseł wskazuje, że podobne sygnały docierają do niego również z innych powiatów województwa pomorskiego. Problem ma dotyczyć między innymi dotacji na rozpoczęcie działalności gospodarczej, doposażenia stanowisk pracy, staży, prac interwencyjnych i szkoleń zawodowych.
Według Kowalskiego w wielu przypadkach pieniądze zostały rozdysponowane już po pierwszych naborach, co pokazuje skalę potrzeb oraz ogromne zainteresowanie takimi formami wsparcia.
– Aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu są szczególnie ważne właśnie w takich powiatach jak bytowski, człuchowski, lęborski czy słupski – zaznacza poseł.
Jak dodaje, w powiatach oddalonych od dużych centrów gospodarczych urzędy pracy nie są jedynie instytucjami administracyjnymi. Często stanowią realne wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców oraz osób, które próbują wrócić na rynek pracy albo rozpocząć własną działalność gospodarczą.
Michał Kowalski ocenia, że ograniczenie finansowania może szczególnie uderzyć w młode osoby zakładające firmy, małe rodzinne przedsiębiorstwa, osoby długotrwale bezrobotne, mieszkańców terenów wiejskich i osoby starsze mające problemy ze znalezieniem zatrudnienia.
– Obawiam się, że skutkiem takich decyzji może być dalsze osłabienie lokalnej przedsiębiorczości, zmniejszenie liczby nowo tworzonych miejsc pracy oraz pogłębianie różnic pomiędzy dużymi miastami a mniejszymi powiatami regionu – przekazuje poseł.
Kowalski zapowiada, że skieruje pytania do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Chce zapytać o przyczyny ograniczenia pieniędzy dla powiatowych urzędów pracy oraz możliwość uruchomienia dodatkowego wsparcia finansowego.
NOWE PRZEPISY TEŻ BUDZĄ WĄTPLIWOŚCI
Poseł odniósł się także do zmian w ustawie o rynku pracy i służbach zatrudnienia. To właśnie o tych przepisach mówił Janusz Wiczkowski, wskazując, że urząd pracy nie ma już takich narzędzi jak wcześniej wobec osób, które odmawiają przyjęcia odpowiedniej oferty zatrudnienia.
Kowalski przyznaje, że rozumie obawy zgłaszane przez przedstawicieli urzędów pracy. Chodzi przede wszystkim o ryzyko osłabienia skuteczności działań aktywizacyjnych oraz wzrost liczby osób pozostających wyłącznie formalnie w rejestrach bezrobotnych.
– System wsparcia osób bezrobotnych musi opierać się na równowadze pomiędzy pomocą państwa a aktywnym poszukiwaniem zatrudnienia – ocenia poseł.
Według niego nowe przepisy powinny zostać ocenione po dłuższym okresie obowiązywania. Jeżeli okaże się, że utrudniają skuteczne funkcjonowanie urzędów pracy albo prowadzą do niekorzystnych skutków społecznych, konieczna może być ich korekta.
DOROTA ARCISZEWSKA-MIELEWCZYK SKŁADA INTERPELACJĘ
Do redakcji wpłynęła również odpowiedź poseł Doroty Arciszewskiej-Mielewczyk z PiS. W tym przypadku reakcja ma już formalny wymiar. Parlamentarzystka poinformowała, że skierowała interpelację do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
– Dzisiaj skierowałam interpelację do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – poinformowała Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
W interpelacji posłanka opisuje sytuację w powiecie bytowskim i powołuje się na dane przedstawione przez dyrektora PUP w Bytowie. Przypomina, że na koniec 2025 roku w powiecie bytowskim zarejestrowanych było 2793 bezrobotnych, czyli o 250 osób więcej niż rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 9,8 procent.
W piśmie do ministerstwa wskazuje również na spadek liczby ofert pracy oraz bardzo duże ograniczenie pieniędzy na aktywizację zawodową.
– Środki na aktywne formy wsparcia miały zostać zmniejszone nawet o około 80 procent – wskazuje w interpelacji Arciszewska-Mielewczyk.
Posłanka przywołuje też konkretne kwoty, o których mówił dyrektor PUP. Wcześniej urząd miał dysponować około 9,2 mln zł z algorytmu i rezerw. Obecnie otrzymał około 2,2 mln zł, a część tej kwoty pochłonęły wcześniejsze zobowiązania.
Arciszewska-Mielewczyk zwraca również uwagę na pieniądze dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą. W poprzednim roku na dotacje przeznaczono ponad 4 mln zł, a obecnie około 920 tys. zł. Na doposażenie stanowisk pracy wcześniej było około 3 mln zł, teraz około 960 tys. zł.
PYTANIA DO MINISTERSTWA
Interpelacja obejmuje szeroki zestaw pytań. Posłanka chce wiedzieć, czy ministerstwo potwierdza ograniczenie środków dla powiatowych urzędów pracy w 2026 roku oraz czy planowane jest zwiększenie finansowania jeszcze w tym roku, na przykład z rezerw lub dodatkowych programów wsparcia.
Pyta również o skutki dla powiatów takich jak bytowski, człuchowski, słupski i lęborski, czyli obszarów oddalonych od największych ośrodków miejskich, gdzie rynek pracy jest słabszy niż w Trójmieście.
Ważnym wątkiem jest też sytuacja małych i średnich przedsiębiorców, którzy korzystali z doposażeń stanowisk pracy, oraz młodych osób rozpoczynających działalność gospodarczą. To właśnie te grupy mogą najmocniej odczuć ograniczenie pieniędzy.
Dorota Arciszewska-Mielewczyk pyta ministerstwo także o nowe przepisy. Chodzi o możliwość odmowy podjęcia odpowiedniej pracy przez osobę bezrobotną bez utraty statusu bezrobotnego. Ten problem szczególnie mocno sygnalizował dyrektor Janusz Wiczkowski.
W interpelacji pojawia się pytanie, czy ministerstwo dostrzega ryzyko, że obecne regulacje mogą prowadzić do sztucznego zwiększania liczby osób pozostających w rejestrach bezrobotnych.
Posłanka pyta również, czy resort rozważa nowelizację przepisów, aby przywrócić urzędom pracy skuteczniejsze narzędzia reagowania w przypadku nieuzasadnionej odmowy podjęcia odpowiedniej pracy.
SPRAWA WYCHODZI POZA POWIAT
Reakcje posłów pokazują, że temat trudnej sytuacji na bytowskim rynku pracy zaczyna mieć wymiar szerszy niż lokalny. Z jednej strony chodzi o konkretne problemy powiatu bytowskiego: rosnącą liczbę bezrobotnych, mniej ofert pracy i obcięte środki dla PUP. Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy podobne problemy nie dotyczą także innych powiatów Pomorza, szczególnie tych oddalonych od Trójmiasta.
Dla mieszkańców i przedsiębiorców najważniejsze będzie teraz to, czy ministerstwo potwierdzi skalę cięć oraz czy znajdą się dodatkowe pieniądze na dotacje, doposażenia stanowisk, staże i prace interwencyjne.
Będziemy sprawę monitorować i informować o kolejnych odpowiedziach parlamentarzystów oraz o stanowisku Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
RANKING AKTYWNOŚCI POSŁÓW
W związku z kolejnymi sprawami ważnymi dla mieszkańców powiatu bytowskiego i regionu redakcja prowadzi ranking aktywności posłanek i posłów z okręgu gdyńsko-słupskiego.
Zasada jest prosta. Punkt przyznawany jest za odpowiedź na pytania redakcji albo za konkretne działanie w ważnej sprawie lokalnej, na przykład złożenie interpelacji poselskiej.
W sprawie sytuacji na rynku pracy w powiecie bytowskim odpowiedzieli dotychczas Michał Kowalski oraz Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
Poniżej przedstawiamy aktualny ranking aktywności posłów.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
USA travel free 16:32, 25.05.2026
Eee tam. Usmiechajcie się brygada.
Lerkke 16:45, 25.05.2026
Ty pajacu możesz się uśmiechać z ośrodka dla obłąkanych !
Viking 16:43, 25.05.2026
Nie ma żadnego bezrobocia, jest zwykłe nieróbstwo i lenistwo, bo się nie opłaci ! Niech PIS-owcy te swoje rewelacje wsadzą głęboko w buty, bo tylko biją pianę, kłamią i razem z TV-Srapublika podburzają naród !
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Posłowie reagują po słowach dyrektora PUP w Bytowie
Nie ma żadnego bezrobocia, jest zwykłe nieróbstwo i lenistwo, bo się nie opłaci ! Niech PIS-owcy te swoje rewelacje wsadzą głęboko w buty, bo tylko biją pianę, kłamią i razem z TV-Srapublika podburzają naród !
Viking
16:43, 2026-05-25
Posłowie reagują po słowach dyrektora PUP w Bytowie
Eee tam. Usmiechajcie się brygada.
USA travel free
16:32, 2026-05-25
Milionowa STRATA tylko na papierze? Szpital uspokaja
Tak Beatko? Aha, to dobrze. A gdzie rodzą kobietki z Bytowa teraz? Nadal bierzesz dodatek do pensji za nadzór nad budową🤣
Izabelka
15:04, 2026-05-25
Stary pomnik zniknie z placu Krofeya
Rozumiem, że burmistrz dołoży ze SWOJEGO WYROWNANIA OD LIPCA??? Yyy, naszego chciałem powiedzieć. TO MY GO UTRZYMUJEMY A ON JESZCZE SOBIE WYRÓWNUJE. A. może przykład z Krakowa i przy okazji tych specjalistów z rm też?
Krawat
13:40, 2026-05-25