Wiadomości z regionu

Zamknij

Dodaj komentarz

Płacisz za popiół, choć go nie masz. W Studzienicach mówią: DOŚĆ!

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 15:00, 03.04.2026 Aktualizacja: 22:44, 02.04.2026
Skomentuj Płacisz za popiół, choć go nie masz. W Studzienicach mówią: DOŚĆ! FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Na sesji Rady Gminy Studzienice wystarczy jedno pytanie, by spokojna rozmowa o odpadach zamieniła się w mocny spór o pieniądze, sprawiedliwość i sens obecnego systemu śmieciowego. Poszło o popiół. A dokładniej o to, dlaczego za jego odbiór płacą także ci mieszkańcy, którzy od dawna go nie wytwarzają, bo zainwestowali w pompy ciepła, gaz albo inne nowoczesne źródła ogrzewania.

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

Temat wyciąga radny Marcin Kuczkowski. Zwraca uwagę, że skoro gmina potrafi premiować osoby kompostujące bioodpady, to powinna dostrzec także tych mieszkańców, którzy nie produkują popiołu i nie obciążają systemu w tej części

Każdy z nas w tej kwocie bazowej płaci za odbiór popiołu. A co w przypadku, kiedy tego popiołu nie wytwarzamy, bo mieszkańcy zainwestowali duże pieniądze w czystą energię, domy opalane są pompą ciepła, gazem albo prądem? Każdy płaci. Jeżeli ktoś ma kompostownik, to dlaczego nie zastosować też takiego bonusu dla kogoś, kto popiołu nie wytwarza? – pyta.

MIESZKAŃCY WYDAJĄ TYSIĄCE, SYSTEM TEGO NIE WIDZI

To nie jest już marginalny problem, który dotyczy kilku domów. W wielu miejscach coraz więcej osób odchodzi od kopciuchów i tradycyjnych pieców, inwestując własne pieniądze w rozwiązania, które są wygodniejsze, czystsze i bardziej ekologiczne. Tyle że przy rozliczeniu za śmieci ta zmiana praktycznie znika. Mieszkaniec, który nie wystawia ani wiadra popiołu, płaci tak samo jak ten, który produkuje go przez cały sezon grzewczy.

Marcin Kuczkowski pokazuje, że sprawa nie jest abstrakcyjna. Przywołuje przykład bloków przy Prefabecie w Osławie, gdzie mieszkańcy korzystają z ciepła systemowego. Oni popiołu po prostu nie mają. Podobnie jak ci, którzy postawili na pompę ciepła. 

Jak ja zainwestowałem w pompę ciepła i nie wytwarzam popiołu, to nie mam ochoty płacić za to, że inni popiół wytwarzają. Uważam, że taki bonus mógłby być czymś, co wyróżniałoby naszą gminę. Możemy być pierwsi w powiecie, jak nie w województwie – przekonuje.

WÓJT: OPŁATA JEST ZA CAŁY SYSTEM, NIE ZA JEDEN ODPAD

Bogdan Ryś nie odcina się od problemu, ale szybko sprowadza dyskusję na twardy grunt. Przypomina, że opłata śmieciowa nie jest rachunkiem za jedną frakcję, tylko za cały mechanizm funkcjonowania gospodarki odpadami. W tej stawce mieszczą się odbiory różnych frakcji, koszty transportu, zagospodarowania, funkcjonowanie PSZOK-u i limity na odpady, które jedni przywożą regularnie, a inni wcale.

W ramach opłaty, która dziś wynosi 23 zł od osoby, jest wszystko związane z gospodarką odpadami. Ktoś więcej zawozi na PSZOK gruzu, remontowych odpadów czy wielkogabarytów, a ktoś inny z tego nie korzysta. Też można by wtedy powiedzieć, że chce bonusu. Ta opłata jest za cały system funkcjonowania gospodarki odpadami – tłumaczy wójt.

To jest właśnie główna linia obrony urzędu. Jeśli raz otworzy się furtkę dla jednej grupy mieszkańców, za chwilę pojawiają się kolejne żądania. Ktoś nie oddaje opon, ktoś nie wozi gruzu, ktoś nie korzysta z PSZOK-u, ktoś produkuje mniej plastiku. Wójt pokazuje, że z punktu widzenia gminy taki system ulg szybko rozpada się na dziesiątki wyjątków.

POPIÓŁ TO NIE TO SAMO CO BIOODPADY

Wójt przypomina też, że gmina już dziś daje ulgę za kompostowanie bioodpadów. To bonifikata w wysokości 1,50 zł. Tyle że – jak podkreśla – bioodpady są zupełnie inną kategorią problemu. Jest ich dużo więcej, szczególnie w okresie koszenia trawy, zbiórki liści i prac ogrodowych. Ograniczenie ich odbioru realnie zmniejsza koszty transportu i zagospodarowania.

Bioodpady to trochę inna kwestia. Tego jest zdecydowanie więcej, szczególnie w okresie koszenia trawy, liści i zieleni. Dlatego tutaj ten bonus ma większy sens. Ale kwestię bonusu za popiół słabo widzę – mówi wprost Bogdan Ryś.

To ważny fragment tej dyskusji, bo pokazuje różnicę między logiką mieszkańca a logiką systemu. Dla mieszkańca liczy się prosty argument: nie produkuję danego odpadu, więc nie chcę za niego płacić. Dla gminy liczy się rachunek całościowy i skala kosztów.

RADA BOI SIĘ JEDNEGO: FIKCJI W DEKLARACJACH

W pewnym momencie spór schodzi na poziom praktyczny. Nawet jeśli sam pomysł wydaje się części mieszkańców uczciwy, pojawia się pytanie, jak to w ogóle sprawdzić. Przewodniczący rady Piotr Parlak nie ukrywa obaw, że deklaracje mogłyby szybko rozmijać się z rzeczywistością. 

Może to i dobra inicjatywa, warta rozważenia, ale znając naszą inwencję, raptem się okaże, że 100 procent zadeklaruje inne źródła ciepła i każdy będzie miał zniżkę. Deklaracje ciężko weryfikować, tak samo jak z ilością mieszkańców – mówi.

Marcin Kuczkowski natychmiast odpowiada, że podobny mechanizm działa przecież przy kompostownikach. Skoro gmina potrafi przyjąć deklarację o kompostowaniu i na tej podstawie zmieniać sposób odbioru odpadów, to można zastosować podobne rozwiązanie także w sprawie popiołu. 

A kto kontroluje to, czy ludzie, którzy zadeklarowali kompostowanie bioodpadów, rzeczywiście to robią? – pyta.

Wójt potwierdza, że takie adresy są znane, a firma odbierająca odpady wie, gdzie bioodpady nie są odbierane. 

Tak, jak najbardziej. Jest lista osób i adresów, gdzie ktoś zadeklarował, że będzie kompostował. Tam nie ma odbioru bioodpadów – odpowiada.

I właśnie tutaj cała sprawa robi się jeszcze ciekawsza. Bo z jednej strony gmina przekonuje, że system trzeba utrzymać w ryzach i nie mnożyć wyjątków. Z drugiej sama przyznaje, że część narzędzi do różnicowania już istnieje.

IM DŁUŻEJ TRWA DYSKUSJA, TYM BARDZIEJ WIDAĆ, ŻE TO NIE JEST BŁAHOSTKA

W trakcie obrad padają też inne argumenty. Jeden z uczestników zwraca uwagę, że nawet wśród osób palących różnymi paliwami skala problemu bywa zupełnie inna. Ktoś ogrzewa dom groszkiem i ma góry popiołu, ktoś inny pelletem i ma go śladowe ilości. Kto w takim razie korzysta z systemu bardziej? I czy to w ogóle da się uczciwie rozpisać?

Pada też głos bardziej analityczny – że zanim gmina zacznie mówić o bonifikatach, powinna najpierw policzyć, jaki procent gospodarstw faktycznie oddaje popiół i jaki realny wpływ na stawkę miałoby wyłączenie części mieszkańców z tego kosztu. Jeśli ulga miałaby oznaczać kilka groszy albo symboliczny efekt, mogłaby się okazać bardziej politycznym gestem niż realną ulgą.

PRAWO ZAMYKA DRZWI

Na końcu pada argument, który najmocniej schładza emocje. Bogdan Ryś przytacza informację, że obowiązujące przepisy nie przewidują ogólnokrajowej ulgi w opłacie śmieciowej dla osób, które nie wytwarzają popiołu, a ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach nie daje radom gmin wyraźnej podstawy do różnicowania stawek z tego powodu

W aktualnym stanie prawnym, na koniec lutego 2026 roku, polskie prawo nie przewiduje bezpośredniej ulgi w opłacie śmieciowej dla osób, które nie wytwarzają popiołu, na przykład ogrzewają dom gazem lub pompą ciepła. Przepisy nie dają radom gmin wyraźnej kompetencji do różnicowania stawek ze względu na brak tego konkretnego rodzaju odpadu – mówi wójt.

W tym momencie cała debata zderza się ze ścianą. Nawet jeśli część argumentów mieszkańców brzmi rozsądnie, a sama idea wydaje się logiczna, gmina nie może po prostu działać wbrew przepisom albo ryzykować uchwały, która później zostanie podważona. – Pomysł jest może i słuszny, godny przeanalizowania, ale zostaliśmy brutalnie sprowadzeni na ziemię – podsumowuje Bogdan Ryś.

::news{"type":"see-also","item":"23653"}

::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%