To miał być zwykły letni dzień. Rodzinny wyjazd nad jezioro, dzieci kąpiące się przy pomoście, chwila odpoczynku po pracy i planach na nowe życie. Wystarczyła sekunda, by wszystko runęło. Aleksander Maszka z Łąkiego (gm. Lipnica) po upadku z pomostu doznał ciężkiego urazu kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia. Dziś porusza się na wózku inwalidzkim, a jego codzienność to walka z bólem, ograniczeniami i bezlitosnym czasem. Ratunkiem ma być kosztowna rehabilitacja, na którą prowadzona jest internetowa zbiórka.