Zamknij
07:00, 04.03.2026
Niż demograficzny uderza w polskie szkoły z niespotykaną siłą, a powiat bytowski nie jest tu żadnym wyjątkiem. Drastyczny spadek urodzeń, pustoszejące szkoły i rosnące w lawinowym tempie koszty utrzymania placówek to zaledwie wierzchołek góry lodowej, z którą muszą zmierzyć się lokalni samorządowcy. Najbardziej palącym problemem okazuje się jednak edukacja specjalna. Mimo ogromnego zapotrzebowania społecznego i rosnącej liczby dzieci wymagających fachowej opieki, rozwój tej gałęzi oświaty jest brutalnie duszony przez ograniczenia lokalowe zabytkowego pałacu w Tursku. Władze stają przed najtrudniejszymi decyzjami od dekad. Na stole leżą scenariusze oznaczające prawdziwą rewolucję w regionie.