Bułka i Felka to para wiernych przyjaciół, na których w domu wciąż czeka zrozpaczona właścicielka i ich psi towarzysz.
To miał być zwykły koniec spaceru, a zmienił się w prawdziwy dramat, który trwa już kilka dni. Aleksandra Budzyńska widziała swoje psy zaledwie dwieście metrów od domu w Udorpiu, w okolicach jeziora Mądrzechowskiego. Zwierzęta skierowały się prosto w stronę posesji, jednak nigdy do niej nie dotarły. Od tamtej pory przepadły jak kamień w wodę, a ich właścicielka nie ustaje w poszukiwaniach, sprawdzając każdy możliwy ślad w okolicy.
Historia tych dwóch czworonogów jest wyjątkowo poruszająca. Bułka to około dwuletni, czarny, podpalany kundelek, który zaznał w życiu wiele złego – jako szczenię został wyrzucony z samochodu do rowu. Uratowany przez syna pani Aleksandry, stał się pełnoprawnym członkiem rodziny. Felka ma około pięciu lat i jest psem o „półdzikiej” naturze. Przez większość życia nie miała kontaktu z człowiekiem, co sprawia, że jest niezwykle płochliwa.
- Felka jest bardzo specyficzna. Przez cztery lata była psem dzikim i do dziś nie daje się obcej osobie dotknąć ani zapiąć na smycz. U mnie zrobiła ogromne postępy, bo zaczęła spać w łóżku, co było wielkim sukcesem. Z Bułką stali się całkowicie nierozłączni, zawsze trzymali się razem – opowiada Aleksandra Budzyńska.

Psy zaginęły 28 stycznia 2026 roku. Ostatni raz widziano je na skrzyżowaniu ulic Żurawiej, Polnej i Łąkowej. Właścicielka ostrzega, że oba czworonogi boją się ludzi. Bułka prawdopodobnie będzie obszczekiwał nieznajomych, natomiast Felka rzuci się do ucieczki przy próbie kontaktu.
- To nie są psy, które same przyjdą się łasić do przechodnia. Eksperci i behawioryści sugerują, że przy obecnym mrozie psy raczej nie błąkają się po otwartych polach. Najprawdopodobniej szukają schronienia w opuszczonych szopach, stodołach lub budynkach gospodarczych, by tam przeczekać najgorsze zimno – dodaje właścicielka.
Za wskazanie aktualnego miejsca pobytu psów wyznaczono nagrodę w wysokości 1000 złotych. Każda informacja o tym, gdzie psy były widziane rano lub wieczorem, jest na wagę złota. Jeśli zauważysz zwierzęta pasujące do opisu, nie próbuj ich łapać siłą, aby ich nie spłoszyć. Zadzwoń natychmiast pod numery: 502 673 965 lub 883 012 881.
::news{"type":"see-also","item":"22989"}
Kciuki ✊🏻19:53, 31.01.2026
Gdzie te małe pszczółki się podziały🫶🏻 życzę żeby szybko się znalazły😳 wszyscy wspieramy.
Pozostałe komentarze
Pies 06:30, 01.02.2026
Te psy biegały luzem bez żadnej kontroli podczas spacerów.
Oby się odnalazły, ale ja podejrzewam najgorsze.
Mieszkaniec 08:13, 01.02.2026
A może pieski, znalazły juz inny dom.
Obserwator15:31, 01.02.2026
W okolicy widziano wilki , reszty już sami się domyślcie 😭
pies07:23, 02.02.2026
To niestety podejrzewam.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Firma KARO przeniosła większość samochodów pod Wrocław
Kilka lat temu Pan Wojtek obniżył te podatki a teraz podnieśli
Xxx
16:03, 2026-07-02
NOWY ZOL ZA 20 MILIONÓW, A NA SCHODACH… RDZA?
Usmiechajcie się brygada! Zwijają wam kraj! Szparagi na horyzoncie a leczyć będziecie się apapem jeśli jeszcze zostanie na półkach w lidlu
Kało
14:54, 2026-07-02
Daniel K. usłyszał zarzut zabójstwa
Oby dostał dożywocie...W każdym mieście miasteczku czy wiosce są takie osoby. W Bytowie to akurat bracia Karcz , czy Wdowiacy chociaż kisiel się uspokoił ale są Dąbrowscy czy Marcin G.....
1904
14:20, 2026-07-02
Firma KARO przeniosła większość samochodów pod Wrocław
Chyba pęknę ze śmiechu, radny i przedsiębiorca w jednym miał sugerować albo jeszcze może szantażować ile mają wynosić podatki dla niego. To w ogóle mielibyście o czym pisać, widać wiedza i doświadczenie wychodzi z naszego wojta.
Nick
14:03, 2026-07-02