Zamknij
REKLAMA

Koronawirus zablokował sportowców. Dotacja do zwrotu

22:38, 14.09.2020 | M.W.
Skomentuj
REKLAMA

Koronawirus odcisnął piętno na sportowcach z Bytowa. Spora część zawodów nie odbyła się, więc nie wykorzystana została przyznana przez Urząd Miejski dotacja. Część klubów będzie musiała ją oddać do budżetu gminy. Niektóre zakładają, że nie będą starać się o dotacje na swoje działania w 2021 roku, ponieważ przewidują, że pandemia jeszcze trochę potrwa.

- Wycofuję się ze wszystkiego - mówi Janusz Ścigała, trener klubu UKS Orlik. - Organizowaliśmy zawody w skoku wzwyż. Zabrakło nam jednego konkursu do zakończenia serii. Sądziliśmy, że zorganizujemy go w wakacje, ale się nie udało. Prawdopodobnie w grudniu nie będę składać projektu, bo po co starać się o dofinansowanie na coś, co może się nie odbyć? Obostrzenia są duże i trzeba być ostrożnym, bo gdyby pojawiło się ognisko koronawirusa po jakichś zawodach, to co niektórzy są gotowi człowieka ukrzyżować.

Janusz Ścigała przewiduje, że będzie musiał oddać do budżetu gminy nawet kilka tysięcy zł, bo nie wykorzystał przede wszystkim pieniędzy na transport. Nie było wyjazdów na zawody, więc i nie ma wydatków. 

[ZT]2677[/ZT]

Nadzorujący sport szkolny w gminie Bytów Sebastian Brucki przyznaje, że tak naprawdę nie wiadomo co będzie dziać się w najbliższych miesiącach. Ciężko myśleć o organizowaniu jakichkolwiek zawodów. 

- Trudno powiedzieć czy rozgrywki szkolne będą się w ogóle odbywać, bo na razie nie mam żadnych informacji z Wojewódzkiego Szkolnego Związku Sportowego - zastrzega Brucki.

Zaznacza on ponadto, że zajęcia sportowe, które on prowadzi, czyli piłka siatkowa, od tego roku szkolnego są już uruchomione. Jego zespół siatkarski został już nawet zgłoszony do rozgrywek wojewódzkich.

- Wiadomo, że zachowujemy środki ostrożności takie, jak dezynfekcja sprzętu, uczniowie przychodzą w maseczkach, ale już same zajęcia w sali gimnastycznej odbywają się tak, jak przystało na sport na takim poziomie, czyli bez maseczek i z odpowiednią ilością osób na sali. Zachowujemy jednakże wszelkie środki ostrożności - zastrzega Brucki.

On też przewiduje, że pewnie będzie musiał zwrócić środki przeznaczone na transport, ponieważ ich nie wykorzystano z powodu pandemii. 

Brucki prowadzi klub UKS Jedynka Bytów. Zawodów nie było od połowy marca, więc jego zawodnicy donikąd na takie imprezy nie wyjeżdżali. 

- Wydaje mi się, że około 30 lub 40 % dotacji będzie do zwrotu - przewiduje.

Wiadomo, że normalnie mają odbywać się zawody i zajęcia klubu badmintonowego Jerzego Saldata. W tym przypadku trenować mogą tylko dzieci. Zresztą Wydział Edukacji w Urzędzie Miejskim wydał dyrektorom szkół zalecenie, aby zrezygnowały z wynajmu pomieszczeń w szkołach dla podmiotów zewnętrznych. Chodzi nie tylko o dorosłych, którzy trenowali na przykład badmintona popołudniami, ale również o szkoły językowe. Takie zalecenie przekazał dyrektorom szef Wydziału Edukacji, Andrzej Hrycyna.

- Wolimy działać zapobiegawczo i chociaż nie jest to ustawowy nakaz lepiej, żeby w szkołach nie pojawiały się osoby z zewnątrz. Z utraconym dochodem z wynajmu jakoś sobie poradzimy - mówi Hrycyna.

[ALERT]1600115821223[/ALERT]

 

(M.W.)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz