Mieszkanka ulicy Wieża Wodna alarmuje, że na tym wzniesieniu ciężko jest wrócić do domu samochodem z tylnym napędem
Zima w Bytowie po raz kolejny wystawia na próbę cierpliwość kierowców i sprawność służb drogowych. Najgorzej sytuacja wygląda na stromych podjazdach, które dla wielu stały się barierą nie do przebycia. Mieszkańcy alarmują: ulica Wieża Wodna to obecnie niebezpieczna pułapka, z której nie sposób się wydostać.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
[ONNETWORK_VIDEO_ID]1030[/ONNETWORK_VIDEO_ID]
Do redakcji napłynęły sygnały od osób mieszkających przy ul. Wieża Wodna, które czują się odcięte od reszty miasta. Jedna z osób proszących o interwencję opisuje dramatyczny stan nawierzchni na tym wymagającym odcinku.
– Od początku opadów śniegu ani jeden pług nie przejechał przez tę ulicę. Droga jest stroma, całkowicie nieprzejezdna i niebezpieczna. W obecnej chwili nie mamy możliwości wyjazdu z domów, ponieważ nie jesteśmy w stanie później podjechać z powrotem pod górę. W razie nagłej potrzeby dojazd służb ratunkowych może być niemożliwy - napisała jedna z mieszkanek.
Podobny sygnał płynie z dróg powiatowych poza Bytowem. Dostaliśmy nagrania z niedzielnego przejazdu trasą Chotkowo - Struszewo. Autorka nagrania alarmuje, że śniegu na drodze było bardzo dużo, a w niektórych miejscach tworzyły się niebezpieczne dla kierujących zaspy.
Zobaczcie te nagrania poniżej.
[ONNETWORK_VIDEO_ID]1028[/ONNETWORK_VIDEO_ID]
O komentarz poprosiliśmy radnego Aleksandra Pradellę, który odpowiada za ten rewir jako samorządowiec i jako dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych. Przyjął zgłoszenie z dużym zaskoczeniem, zapewniając, że według jego wiedzy miasto jest odśnieżane na bieżąco.
– Wczoraj i dzisiaj jeździłem po Bytowie, sprzęt pracował. Sam przejeżdżałem w tamtych okolicach i widziałem, że było posypane – mówi Aleksander Pradella. – Właśnie wracam z terenu i za 5 minut będę na miejscu. Przejadę całą ul. Wieża Wodna i Bydgoską, od wiaduktu na ul. Wolności, i nagram film, żeby zweryfikować, jak to faktycznie wygląda.
Radny zaznacza, że problemem może być silny wiatr, który nanosi śnieg z powrotem na jezdnię, tworząc tak zwane języki śnieżne. Podkreśla również, że drogi gminne i powiatowe mają inne standardy utrzymania niż trasy krajowe, co często bywa powodem sporów na linii mieszkańcy–urząd.
Argumenty o standardach nie przekonują jednak osób, które na co dzień muszą walczyć z grawitacją na oblodzonym podjeździe. Mieszkańcy wskazują na kluczowy problem: samo zgarnięcie śniegu to za mało, gdy podłoże jest śliskie, a droga nie została odpowiednio zabezpieczona.
– Mając tylny napęd w samochodzie, nie podjadę z taką łatwością. Droga jest rozjeżdżana przez auta i robi się coraz gorzej. Ani razu nie przejechał tam pług, a my przecież czekamy na to, żeby móc wyjechać i zrobić podstawowe zakupy – tłumaczy jedna z mieszkanek ulicy Wieża Wodna.
Dla osób mieszkających na wzniesieniu brak piasku na drodze to bariera nie do pokonania. Podkreślają, że przy obecnym stanie nawierzchni ich bezpieczeństwo jest realnie zagrożone.
– Problem jest notoryczny. Góra na Wieży Wodnej jest odśnieżana i posypywana bardzo rzadko. To nie jest kwestia jednego ataku zimy, to zaniedbanie, które powtarza się co roku – dodają rozżaleni.
Zgodnie z ustawą o drogach publicznych, to na zarządcy drogi – odpowiednio burmistrzu (drogi gminne) oraz zarządzie powiatu (drogi powiatowe) – spoczywa ustawowy obowiązek utrzymania nawierzchni w stanie zapewniającym bezpieczeństwo ruchu. W okresie zimowym oznacza to nie tylko usuwanie śniegu, ale także aktywne zwalczanie śliskości.
Przepisy określają standardy zimowego utrzymania, które definiują czas, w jakim administrator musi doprowadzić drogę do porządku po ustaniu opadów. Choć w przypadku dróg o niższych kategoriach czas ten wynosi zazwyczaj od 24 do 48 godzin, orzecznictwo sądowe wskazuje jasno: zarządca nie może tłumaczyć się brakiem środków, jeśli zaniechanie działań na trudnym odcinku, takim jak strome wzniesienie, uniemożliwia dojazd służb ratunkowych lub stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia i mienia mieszkańców.
[ALERT]1767627261777[/ALERT]
Porada17:32, 05.01.2026
Uczyć się od gminy Studzienice, jak się dba o drogi zimą!
Januszek tantaranta 21:04, 05.01.2026
A co tak dobrze odśnieżone? jutro z chęcią bym zobaczył przykład uczciwego odśnieżania.
Olek kapusta 21:03, 05.01.2026
To jest skandal , przecież ludzie płacą podatki aby były drogi i chodniki odśnieżone, proponuje powołać komisję śledczą i to trzeba wyjaśnić ludziom dlaczego tak słabo da odśnieżane drogi i chodniki, proszę państwa tu nie pozostaje nic innego jak tylko wziąć się za uczciwą pracę i odśnieżać uczciwie drogi i chodniki a na końcu schody, Sam człowiek zasuwał kiedyś po 12 a nawet i 16 godzin dziennie, oprócz terminu realizacji zamówienia na głowie jeszcze była jakość wykonywanej pracy, także wiem co to znaczy uczciwa i ciężka praca, dzisiaj mogę więc pouczać ludzi ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Bytowiak07:58, 06.01.2026
Trochę śniegu i ludzie zapominają jak żyć
Bytowiak14:15, 06.01.2026
Mieszkańcy tej ulicy powinni sami się najpierw zastanowić gdzie wyrzucają śnieg z chodników.....ul. Bydgoska to samo. Najpierw sami wypychaja snieg na ulicę i wprost pod nadjezdzajce auta a potem wielki płacz bo ślisko.....może zamiast się czepiać drogowców ktorzy wszędzie mają pełne ręce roboty ,sami nad sobą się najpierw zastanowią i wyciągną wnioski czy są wporzadku. Druga sprawa parkowanie na obu ulicach,ciągle po obu stronach ,często tak że osobówka ledwo przejeżdża a co dopiero większy sprzęt.
Danuta15:01, 06.01.2026
A chodniki w mieście nie posypane, jedynie jezdnie. Cała nadzieja w odwilży. Bytowskie władze mają w głębokim poważaniu pieszych mieszkańców.
Irka17:39, 06.01.2026
A tam, piszecie tu jakies żale. Najważniejsze, że nikt nie zapomniał o podwyżce pensji burmistrza o ponad 2000 zł, z wyrównaniem od lipca. A śliskie ulice - przyjdzie słońce to lód puści! Pracuj plebsie i płac podatki! Nie marudź. Prawda Ireneuszu? I Kasiu i Tomku?
Irónia19:11, 06.01.2026
Podwyżka podwyżka pensji burmistrza! Podwyżka podwyżka za wywóz śmieci! To są problemy, a nie nieodśnieżone wzniesienie! Ponad 2000 zł na miesiąc. Można, można, burmistrzu i radni, którzy przed wyborami śpiewali całkowicie w innych tonacjach. Najlepiej się żyje za nie swoje! Może kolejna wycieczka do USA?
Lipnica 2026: Budżet. Miliony na inwestycje
Gdzie to rosnące zadłużenie niby? Skoro deficyt pokryty jest środkami z lat ubiegłych tzn. że budżet wychodzi na "zero". Nie jest planowany kredyt na ten deficyt. Dodatkowo planowana jest spłata kolejnych rat kredytów branych przez poprzednią radę więc tytuł artykułu powinien być o malejącym zadłużeniu a nie rosnącym. Na początku kadencji do spłaty było 16 milionów więc widać jak długi maleją.
Michał
08:11, 2026-01-07
Lipnica 2026: Budżet. Miliony na inwestycje
To panie abc w ramach pracy za nasze pieniądze napisz też że gmina realizuje projekt który mówi że to treningowe mieszkania i wspomagane. Ciekawe
KiBoL
08:10, 2026-01-07
Lipnica 2026: Budżet. Miliony na inwestycje
Mieszkania wspomagane nie mają nic wspólnego z migrantami. Przeznaczone są da osób starszych zagrożonych bezdomnością oraz osób które mogą potencjalnie trafić do DPSu, za który potem gmina musi płacić duże pieniądze.
abc
08:01, 2026-01-07
Lipnica 2026: Budżet. Miliony na inwestycje
A to te mieszkania wspomagane, to te mieszkania plus dla migrantów? Brawo. Co za idiotyzm, takie coś nie jest potrzebne w gminie lipnica, chyba że chcecie migrantow.
Jar
07:36, 2026-01-07