Zamknij
10:00, 04.03.2026
Nocne wojaże, rozbite na drzewie Audi i mocno zaskakujący finał w domowym zaciszu. Z oficjalnych policyjnych raportów wynika jasno: kierowca był pijany i znajdował się pod wpływem narkotyków. Sam zainteresowany przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Młody mężczyzna przekonuje, że podczas wypadku był całkowicie trzeźwy, a po alkohol sięgnął dopiero kilka godzin później, by złagodzić potężny stres i ból poobijanych żeber. Sprawa zapowiada się niezwykle ciekawie, zwłaszcza że w tle pojawiają się oskarżenia o bezprawne przeszukanie i rzekome uprawy w domowym piecu.