Rozbite Audi zostało porzucone przy drzewie, a kierowca pieszo wrócił do domu, gdzie miał sięgnąć po alkohol, by złagodzić stres po wypadku.
Nocne wojaże, rozbite na drzewie Audi i mocno zaskakujący finał w domowym zaciszu. Z oficjalnych policyjnych raportów wynika jasno: kierowca był pijany i znajdował się pod wpływem narkotyków. Sam zainteresowany przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń. Młody mężczyzna przekonuje, że podczas wypadku był całkowicie trzeźwy, a po alkohol sięgnął dopiero kilka godzin później, by złagodzić potężny stres i ból poobijanych żeber. Sprawa zapowiada się niezwykle ciekawie, zwłaszcza że w tle pojawiają się oskarżenia o bezprawne przeszukanie i rzekome uprawy w domowym piecu.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o zdarzeniu na trasie Gałąźnia Wielka – Motarzyno, gdzie wczesnym rankiem policja zatrzymała młodego kierowcę. Z oficjalnego komunikatu dowiedzieliśmy się, że w organizmie miał ponad pół promila alkoholu.
- Dodatkowo okazało się, że kierowca znajduje się również pod wpływem środków odurzających, co jednoznacznie potwierdził pozytywny wynik narkotestu. Pobrano mu krew do dalszych badań i elektronicznie zatrzymano prawo jazdy. Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie odpowie teraz przed sądem – relacjonował rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.
Z redakcją skontaktował się jednak sam uczestnik tego zdarzenia, 20-latek z Gałąźni Wielkiej. Mężczyzna kategorycznie zaprzecza policyjnej wersji i twierdzi, że funkcjonariusze minęli się z prawdą w swoich notatkach służbowych. Jak sam przyznaje, do wypadku doszło około trzeciej w nocy. Warunki na drodze były trudne, auto zjechało z trasy i uderzyło w drzewo.
- Po wypadku upewniłem się, że nic poważnego mi się nie stało. Wyłączyłem silnik, zapaliłem papierosa i po prostu poszedłem pieszo do domu, bo miałem do pokonania raptem półtora kilometra. Nie chciałem budzić kolegi w środku nocy, żeby holować samochód, wolałem załatwić to rano – tłumaczy 20-latek.
Z relacji mężczyzny wynika, że to właśnie w jego miejscu zamieszkania zaszły kluczowe dla całej sprawy okoliczności. Twierdzi on, że po powrocie nie mógł zasnąć z powodu silnego stresu i bólu klatki piersiowej. Wtedy postanowił sięgnąć po procenty.
- Otworzyłem butelkę nowego likieru Jagermeister i wypiłem dla rozluźnienia około dwustu mililitrów. Podczas jazdy byłem całkowicie trzeźwy, a alkohol spożyłem dopiero na miejscu w domu. To chyba normalne zachowanie, gdy człowiek jest w szoku po zderzeniu z drzewem – dodaje kierowca Audi.
Policja miała zjawić się u niego dopiero kilka godzin po wypadku, między godziną ósmą a dziewiątą rano. Badanie alkomatem wykazało wówczas około 0,3 mg/l w wydychanym powietrzu. Mężczyzna zarzuca również funkcjonariuszom przekroczenie uprawnień. Podkreśla, że mundurowi weszli do domu bez nakazu, a gdy był przewożony między komendami, inni policjanci mieli odebrać klucze od jego siostry i pod jego nieobecność przeszukać budynek.
- Znalazłem się w absurdalnej sytuacji. Wrzucałem do pieca małe nasiona, które nawet nie zdążyły wyrosnąć, a teraz straszą mnie zarzutami za hodowlę. Posiadam nagrania z ich porannej interwencji i na pewno będę o swoje prawo jazdy walczył przed sądem – podsumowuje mieszkaniec Gałąźni Wielkiej.
Sprawa jest mocno wielowątkowa, a ostatecznie to sąd zdecyduje, która ze stron mówi prawdę i czy dowody w postaci domowych nagrań wideo podważą policyjną dokumentację.
Do policji wysłaliśmy pytania w tej sprawie. Czekamy na odpowiedź.
[ALERT]1772483734734[/ALERT]
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Kolizje, wypadki i inne zdarzenia obsługiwane przez Komendę Powiatową Policji w Bytowie.
2026-03-02
KONIEC jogurtowego terroru: 29-latek, który uszkodził autobus PKS Bytów, w rękach policji
2026-03-01
Pięćdziesiątka, której długo nie zapomni? Policja z Bytowa szuka właścicielki zgubionych prezentów
2026-02-28
AWANTURA w markecie. Znana jest przyczyna rozpylenia gazu w Lidlu
2026-02-28
Dramatyczne sceny pod Lidlem. 17-latka potrącona na przejściu dla pieszych
2026-02-24
Weekend na drogach: Od pijanych kierowców po pechowe lądowanie w rowie
Zenon Kalafior 10:30, 04.03.2026
Normalni ludzie jadą na SOR. A bezmózgowie siega po procenty...
adolf11:31, 04.03.2026
10 lat za bycie nie normalnym w szpitalu dla idiotów i tyle
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Obchody Dnia Żołnierzy Wyklętych w Bytowie
Hołd i pamięć należy oddać tym 187 dzieciom w wieku do lat 14-stu zamordowanym przez waszych bohaterów przeklętych ! Prochy tych dzieci przewracają się w grobach na taki chichot historii ! Proszę przeczytać książkę pt. "Skazy na pancerzach" - Czarne karty epopei żołnierzy wyklętych ! Może chociaż ta prawda otworzy wam oczy !
Viking
11:02, 2026-03-04
Audi, drzewo i… JAGERMEISTER. Nikodem kontra policja
Normalni ludzie jadą na SOR. A bezmózgowie siega po procenty...
Zenon Kalafior
10:30, 2026-03-04
Jarosław Czarnecki nowym nadleśniczym w Lutówku
Nosił wilk razy kilka PONIOSĄ i wilka. Mlyny sprawiedliwości mielą powoli, ale mielą. Przyjdzie czas, że zmielą i tego PRAWDZIWEGO leśnika
Sprawiedliwy
09:46, 2026-03-04
NOWE PRZEPISY zebrały pierwsze żniwo. STRACIŁ prawko
A czy któryś z szanownych komentujących, którzy uważają, że 140km/h to prawie do samo co 90km/h stracił kogoś w wypadku? Albo może chociaż był na jakimś wypadku i widział połamane nogi? Skończcie proszę z tym średniowieczem. Samochodów jest coraz więcej, są coraz szybsze, drogi zostały 40 lat za postępem. Inaczej niż wprowadzając takie ograniczenia nie da się tego ogarnąć. Dlaczego każda podróż samochodem musi być loterią i walką o przetrwanie. Jedź te 90km/h i też dojedziesz
na prawdę??
09:36, 2026-03-04