Miał być szybki wieczorny wypad do koleżanki, a skończyło się policyjnym pościgiem i poważnymi kłopotami. Nietrzeźwy 20-latek i jego 16-letni kolega, jadąc motorowerami, zignorowali przepisy, zdrowy rozsądek i… sygnały policji do zatrzymania. Zamiast zaimponować znajomej, młodzi mężczyźni przysporzyli sobie poważnych problemów z prawem.