Zamknij
10:00, 27.01.2026
Kompletny brak odpowiedzialności i skrajna głupota – tak w skrócie można opisać zachowanie 28-letniego kierowcy, który w miniony piątek urządził sobie rajd po drogach naszego regionu. Mężczyzna, mając w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu, wsiadł za kierownicę Fiata Ducato i wraz z pijanym pasażerem zakończył jazdę w przydrożnym rowie. Jak się szybko okazało, promile to nie był jedyny problem "rajdowca" z Mazowsza, który przyjechał do nas aż z centralnej Polski.