Rolnik z Półczna alarmował, że po zimie zastał na swojej łące ślady ciężkiego sprzętu, zaorany fragment terenu i młode drzewka posadzone – jak twierdził – na prywatnym gruncie. Domagał się wyjaśnień, naprawy szkody i zadośćuczynienia. Teraz jest oficjalna odpowiedź Nadleśnictwa Bytów. Wynika z niej, że skarga Tomasza Stolca została uznana za zasadną, a granica jego działki została przekroczona w sposób niezamierzony.