Władze powiatu bytowskiego widzą już światełko w tunelu dotyczące odzyskania podatku VAT za zakup nowoczesnych autobusów. Malkontenci jednak złośliwie dopytują, czy to na pewno nadzieja na miliony, czy może raczej reflektory pociągu jadącego ze zawrotną prędkością z naprzeciwka. Choć sądowa batalia z fiskusem przypomina jazdę bez trzymanki, skarbnik Anna Tomkowska zapewnia, że samorząd nie zamierza wysiadać z tego składu przed końcową stacją, bo stawka jest ogromna – mowa o ponad 3,4 miliona złotych.