Gdy cała Polska wstrzymuje oddech, patrząc na kolejne afery w schroniskach, gdzie psy traktowane są jak towar, w Bytowie dzieje się magia. Podczas gdy media donoszą o "mordowniach", zamarzniętej wodzie w miskach i znikających czworonogach, u nas trwa pospolite ruszenie. Mieszkańcy udowadniają, że empatia ma się dobrze, a Konstanty Golba, prowadzący przytulisko "Nasze Futrzaki", nie kryje wzruszenia. To historia o tym, jak lokalna społeczność staje w kontrze do systemowej znieczulicy.