Jacek Brzozowski, choć dziś w Miastku nie mieszka, urodził się właśnie tutaj i w tutejszym liceum zdawał maturę
Tajemniczy obiekt spada do portu w Gdyni. Wokół zaczynają krążyć plotki o „polskim Roswell”, a były pilot RAF wikła się w śledztwo, które prowadzi go coraz głębiej w mroczne zakamarki PRL-u. Tak zaczyna się najnowszy kryminał Jacka Brzozowskiego, autora pochodzącego z Miastka, który po raz kolejny udowadnia, że historia potrafi być równie intrygująca jak fikcja.
Jacek Brzozowski, choć dziś w Miastku nie mieszka, urodził się właśnie tutaj i w tutejszym liceum zdawał maturę. Nic więc dziwnego, że w jego nowej, trzeciej już powieści pojawia się ta lokalizacja. „Obręcz. Gdynia 1959” miała swoją premierę 17 października 2025 roku. Książkę opublikowało międzynarodowe wydawnictwo Gyldendal Astra z siedzibą w Malmö.
Historia, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, rozpoczyna się od tajemniczego obiektu, który spada do portu w Gdyni w 1959 roku. Główny bohater, Witold Jastrzębski – były pilot RAF, zostaje wciągnięty w śledztwo.
Wydarzenie to, szeroko opisywane na świecie jako „polskie Roswell”, od lat funkcjonuje w lokalnym folklorze i pamięci mieszkańców Trójmiasta. Co roku pojawiają się o nim wzmianki w mediach, a sam motyw często wykorzystywany jest w miejskich inicjatywach. Fabuła łączy elementy kryminału, wątki szpiegowskie oraz historię PRL-u, spajając fikcję z autentycznymi wydarzeniami.

Jacek Brzozowski to samorządowiec z wieloletnim doświadczeniem. Obecnie pełni funkcję sekretarza gminy Złocieniec, wcześniej był sekretarzem Połczyna-Zdroju i przez wiele lat pracował w powiecie drawskim. Wcześniej związany był także z samorządami Białego Boru i Szczecinka.
W pracy zawodowej znany jest z nieszablonowych, twórczych rozwiązań. To m.in. twórca Marki Regionalnej „Szwajcaria Połczyńska” oraz autor projektu „Jezioro Tajemnic”, dotyczącego poszukiwań zatopionego U-Boota w jeziorze Drawsko. Akcja ta zdobyła Grand Prix Nagrody Przyjaznego Brzegu i właśnie to wydarzenie stało się inspiracją do napisania obecnej powieści.
– Gdy kilka lat temu realizowałem Akcję Exploracyjno-Historyczną „Jezioro Tajemnic”, miałem przyjemność poznać nieżyjącego już Jerzego Janczukowicza z Trójmiasta, legendę polskich poszukiwań podwodnych. Jak wyznał, był proszony w tamtym czasie (1959 r.) o udział w poszukiwaniach zatopionego obiektu. Podał także nowy trop, który włączyłem do książki. W treści zawarłem zarówno fragmenty naszej późniejszej korespondencji e-mailowej, jak i to, co opowiedział na konferencji związanej z akcją – mówi autor.
Publikacja ukazała się w formie audiobooka (czyta aktor Adam Bauman) oraz e-booka. Jest dostępna na wszystkich popularnych platformach streamingowych, m.in. Legimi, Audioteka i Empik.
„Obręcz. Gdynia 1959” to połączenie historii, tajemnicy i literackiej pasji autora z Miastka – powieść, która zabiera czytelnika w głąb powojennej Polski, gdzie fikcja i rzeczywistość przenikają się w sposób wyjątkowo wciągający.


[ZT]16835[/ZT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Borzytuchom: Bieg Tropem Wilczym [ZAPOWIEDŹ]
Tylko wam pogratulować takich "bohaterów" ! Może lepiej uczcijcie pamięć zamordowanych przez wyklętych a może przeklętych 187 dzieci w wieku do lat 14 ! Te ofiary przewracają się w grobach na taki chichot historii !
Viking
23:48, 2026-01-08
DRAMAT podczas zimowej zabawy w Bytowie
I widzę mocno bronienie weszło więc może pani mama prosiła o obronę hah. Wyobraź sobie na tym świecie nie zawsze każdy ma ojca i matkę. Czasami ojciec nie żyje, w niektórych przypadkach matka nie żyje, skąd twierdzenie gdzie ojciec ? Mam nadzieję że jak najszybciej odpowiednie instytucje zajmą się tym aby sprawdzić czy w tej rodzinie dziecko ma jakąkolwiek opiekę, po to aby nie stała się nie daj Boże tragedia. Dla dobra dziecka bo jak kojarzę, niedaleko mieszkam to tam dość często policja się zjawiała i inne nieprzyjemne ale prywatne sprawy w domu tego dziecka więc nie mam zamiaru ciebie Basiu uświadamiać.
Anita
16:09, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wstyd!
Butelka
14:19, 2026-01-08
Radny Krzysztof Sławski przyznaje się do winy, ale...
Wypił - wypad! Trzeba mieć odwagę żeby przyznać się do winy. Piłeś nie jedź. Proste. Jak ktoś nie rozumie to teraz zostawić zabawki i won z piaskownicy, gdzie za piasek i tak płaci plebs. Zapowiada się kolejna akcja że łzami.........
Jerry
14:19, 2026-01-08