Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

533 złote z akcyzy i spór o 40 zł odsetek. Nietypowa SKARGA na burmistrza Bytowa

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 07:00, 22.05.2026 Aktualizacja: 18:54, 21.05.2026
3 533 złote z akcyzy i spór o 40 zł odsetek. Nietypowa SKARGA na burmistrza Bytowa FOT. AI - zdjęcie ilustracyjne

Do Rady Miejskiej w Bytowie trafia nietypowa skarga na burmistrza. Chodzi o zwrot podatku akcyzowego za olej napędowy wykorzystywany do produkcji rolnej. Kwota podstawowa nie jest duża, bo to 533,22 zł, ale sprawa uruchamiła dyskusję o terminach, odpowiedzialności urzędu i granicach tego, co można wypłacić z publicznych pieniędzy.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"991"}

Wnioskodawczyni najpierw nie otrzymała zwrotu. Burmistrz wydał decyzję odmowną. Sprawa trafiła jednak do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku, które uchyliło decyzję bytowskiego urzędu i przyznało mieszkance rację. Pieniądze ostatecznie zostały wypłacone, ale dopiero pod koniec marca. Teraz mieszkanka domaga się odsetek za opóźnienie.

I właśnie tym zajmuje się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miejskiej w Bytowie.

SKO UCHYLA DECYZJĘ BURMISTRZA

Sprawę przedstawia przewodniczący komisji Ryszard Sylka. Przypomina, że wniosek o zwrot akcyzy został złożony 22 września 2025 roku. Burmistrz odmówił wypłaty, a 24 października do urzędu wpłynęło odwołanie.

W odwołaniu zakwestionowano prawidłowość ustaleń organu pierwszej instancji dotyczących powierzchni użytków rolnych oraz wykazania ich w ewidencji gruntów i budynków według stanu na dzień 1 lutego 2025 roku – relacjonuje Ryszard Sylka.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Słupsku 4 grudnia uchyliło decyzję burmistrza i przyznało zwrot akcyzy za okres od 1 lutego do 31 lipca 2025 roku. Kwota wyniosła 533,22 zł.

Sama zasadnicza część, czyli zwrot podatku akcyzowego w kwocie ponad 533 zł, nie jest już teraz kwestionowana – zaznacza przewodniczący komisji.

Problem polega na tym, że pieniądze nie zostały wypłacone od razu po decyzji SKO. Wnioskodawczyni 31 marca składa więc skargę na opieszałość burmistrza i brak wypłaty odsetek. Skarga trafia najpierw do wojewody, a ten przekazuje ją Radzie Miejskiej w Bytowie, bo to rada jest właściwa do rozpatrywania skarg na działalność burmistrza.

URZĄD: ODSETEK WYPŁACIĆ NIE MOŻNA

Stanowisko urzędu przedstawia radca prawny Danuta Gawarecka. Wyjaśnia, że mieszkanka mówi w praktyce o dwóch okresach. Pierwszy dotyczy czasu od złożenia wniosku do wypłaty pieniędzy. Drugi – czasu od decyzji SKO do faktycznego przelewu.

Według radcy prawnego za pierwszy okres odsetki nie przysługują, ponieważ sprawa była w toku postępowania administracyjnego, które ma charakter dwuinstancyjny.

W trakcie postępowania administracyjnego odsetek się nie przewiduje. Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego mówi o uchyleniu decyzji burmistrza i przyznaniu zwrotu podatku akcyzowego w kwocie 533 zł. Nie ma tam rozstrzygnięcia o odsetkach – tłumaczy Gawarecka.

Drugi okres jest bardziej problematyczny, bo decyzja SKO zapadła w grudniu, a pieniądze zostały wypłacone dopiero 30 marca. Urząd przekonuje jednak, że nie mógł wypłacić środków wcześniej, ponieważ pieniądze na zwrot akcyzy pochodzą od wojewody.

Organ wiedział, że ma obowiązek zapłacić kwotę 533 zł na rzecz skarżącej, ale nie dysponował tymi środkami. Były to środki pochodzące od wojewody i najpierw musiały zostać przekazane gminie – mówi radca prawny.

Jak wyjaśnia, standardowo zwrot akcyzy odbywa się dwa razy do roku. W tej sprawie sytuacja była nietypowa, bo decyzja SKO zapadła poza zwykłym terminem. Gmina musiała więc wystąpić do wojewody o dodatkowe środki.

Po otrzymaniu tych środków gmina niezwłocznie przekazała je skarżącej – podkreśla Gawarecka.

„POSIEDZENIE KOMISJI KOSZTUJE WIĘCEJ NIŻ TE ODSETKI”

Najbardziej krytycznie do sprawy odnosi się radny Marek Masłowski. Zwraca uwagę, że chodzi o około 40 zł odsetek.

Jeżeli ktoś w urzędzie się pomylił i wydał decyzję niewłaściwą, skoro kolegium odwoławcze ją podważyło, to uważam, że te odsetki powinny być należne. Posiedzenie tej komisji kosztuje więcej niż wypłata 40 zł odsetek – mówi Marek Masłowski.

Radca prawny odpowiada, że samo uchylenie decyzji przez SKO nie oznacza automatycznie odpowiedzialności urzędu ani obowiązku wypłaty odszkodowania lub odsetek.

Nie ma czegoś takiego jak odpowiedzialność za błędne decyzje w zwykłym toku postępowania administracyjnego. Mamy dwuinstancyjność. Zapada rozstrzygnięcie, a organ drugiej instancji może inaczej zinterpretować stan faktyczny lub przepisy – wyjaśnia Danuta Gawarecka.

Podkreśla, że w tej sprawie nie chodziło o prosty błąd rachunkowy, lecz o interpretację sytuacji prawnej wnioskodawczyni. W tle miały być kwestie związane z nieruchomościami rolnymi, ich użytkowaniem, miejscem zamieszkania i zmianą stanu posiadania.

To nie były kwestie proste. Nastąpiła inna interpretacja tego stanu faktycznego i organ drugiej instancji sam przyznał zwrot akcyzy – dodaje radca prawny.

„NIE MAMY PODSTAWY PRAWNEJ”

Kierownik Wydziału Rolnictwa Jacek Czapiewski wskazuje, że problemem nie jest sama wysokość odsetek, ale brak przepisu pozwalającego na ich wypłatę.

Jeżeli nie ma przepisu, wedle którego organ powinien wypłacić odsetki, to organ nie może ich wypłacić. Jest jeszcze ustawa o finansach publicznych i naruszenie dyscypliny finansów publicznych – mówi Czapiewski.

Przyznaje, że gdyby chodziło wyłącznie o kwotę, sprawa zapewne dawno zostałaby zakończona. Urzędnicy twierdzą jednak, że wypłata nawet 40 zł bez podstawy prawnej mogłaby stworzyć poważniejszy problem.

To nie jest majątek, natomiast nie ma podstawy prawnej, która pozwala na takie działanie – podkreśla kierownik wydziału.

Radny Eugeniusz Wiatrowski pyta, czy z 40 zł nie zrobi się większa kwota, jeśli mieszkanka zdecyduje się pójść dalej.

Obawiam się, że ta osoba może złożyć dalsze roszczenia. Żebyśmy tych 40 zł nie wygenerowali na przykład na 4 tysiące – mówi radny.

Radca prawny odpowiada, że ewentualne odszkodowanie lub odsetki mogłyby pojawić się dopiero wtedy, gdyby zapadł prawomocny wyrok sądu powszechnego. Bez takiego wyroku gmina – według stanowiska urzędu – nie ma podstaw do wypłaty.

CZY GMINA MOGŁA ZAPŁACIĆ ZE SWOICH PIENIĘDZY?

Marek Masłowski dopytuje również, czy po decyzji SKO gmina nie mogła po prostu przesunąć pieniędzy w budżecie i wypłacić 533 zł od razu, a później rozliczyć się z wojewodą.

Danuta Gawarecka odpowiada, że nie.

To są środki pochodzące od wojewody i one nie mogą być przeniesione z naszych środków. My wnioskujemy do wojewody o przyznanie tych środków. Dopiero gdy wojewoda je przyznaje, można je wypłacić – tłumaczy.

Radny pyta także, czy istnieje konkretny termin na wykonanie decyzji SKO.

Nie ma takiego terminu. Wypłaca się niezwłocznie. Czyli tak jak się ma pieniądze, wypłaca się od razu – odpowiada radca prawny.

To właśnie pojęcie „niezwłocznie” budzi największe wątpliwości. Urząd przekonuje, że wypłacił pieniądze od razu po otrzymaniu środków od wojewody. Radni pytają jednak, co dzieje się w sytuacji, gdy taka procedura trwa dłużej.

Tutaj wyszła sytuacja, że środków po naszej stronie nie było. Trzeba było uruchomić rezerwę wojewody i wojewoda ją z pewnym opóźnieniem uruchomił – wyjaśnia Gawarecka.

SPÓR O ZASADĘ

W pewnym momencie dyskusja schodzi z samej kwoty na szerszy problem odpowiedzialności urzędu wobec obywatela. Marek Masłowski zwraca uwagę, że mieszkaniec może ponosić konsekwencje błędnej decyzji, nawet jeśli później wygra przed SKO.

Obywatel może mieć z tego tytułu problem, odwoła się, uzyska korzystne rozstrzygnięcie, a urzędnik nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Mamy takie prawo, póki ono się nie zmieni, tak będzie – mówi radny.

Danuta Gawarecka odpowiada, że urzędnicy mogą ponosić odpowiedzialność, ale w innym trybie.

Na drodze administracyjnej zainteresowany otrzymuje uchylenie decyzji albo zmianę decyzji. Na drodze cywilnej może domagać się odszkodowania. To musi być jednak inna podstawa i inne postępowanie – wyjaśnia.

Dodaje, że w przypadku rażącego naruszenia prawa możliwa jest odpowiedzialność cywilna, a nawet karna, ale nie można jej automatycznie wywodzić z faktu, że SKO zmieniło decyzję organu pierwszej instancji.

Po to jest druga instancja, żeby wychwytywała błędy pierwszej instancji – mówi radca prawny.

KOMISJA PRZYJMUJE STANOWISKO

Ostatecznie przewodniczący Ryszard Sylka poddaje pod głosowanie stanowisko Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Z dyskusji wynika, że skarga w części dotyczącej zwrotu akcyzy jest już bezprzedmiotowa, bo kwota główna została wypłacona. Spór pozostaje przy odsetkach, których urząd nie chce wypłacić bez podstawy prawnej.

Komisja przyjmuje przygotowane stanowisko. Za głosuje 3 radnych, nikt nie jest przeciw, 2 osoby wstrzymują się od głosu.

Sprawa pokazuje, że nawet niewielka kwota może otworzyć dużą dyskusję. Z jednej strony jest mieszkanka, która najpierw usłyszała „nie”, potem wygrała przed SKO i czekała na pieniądze kilka miesięcy. Z drugiej – urząd, który twierdzi, że bez przepisu i bez środków od wojewody nie może wypłacić nawet symbolicznych odsetek.

::news{"type":"see-also","item":"23783"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (3)

RychoRycho

7 1

Za niedługo będzie kolejne zgłoszenie. Ale Zapytam - czy zawiadomiono prokuraturę o wykorzystaniu gminnych pieniędzy na prywatne działanie???? Mam na myśli prezesika, który z prywatnego terenu wywiozł odpady na MOSiR za gminną KASĘ . Zwykły szarak już by siedział i był po sprawie!!!!

07:19, 22.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MarianMarian

3 1

Urzędnicy nie mają biorą odpowiedzialności za swoje decyzje i sa bez karni. Zwykły Kowalski jak dostanie karę do zapłaty to nikt sie nie pyta skad bierze pieniądze. Ma 7 dni na zapłatę albo odrazu sa naliczane ustawowe odsetki. Jak pani nie zaplaci podatek do gminy za grunty na które bierze akcyzę to gmina odrazu będzie naliczać odsetki.

07:37, 22.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

RacjaRacja

2 1

Gmina szuka wszystkiego aby nie wypłacić obywatelowi odsetek. Ale gdy spóźnimy się jeden dzień to od razu naliczają nawet ten 1 lub 2 grosze.

08:32, 22.05.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%