Zamknij
REKLAMA

[KRONIKA BOGDANA ADAMCZYKA]: Dwa mecze z sezonu 2000/01, które trudno zapomnieć

14:30, 09.05.2020 | C.K
Skomentuj
Fot. Bogdan Adamczyk
REKLAMA

Kontynuujemy serię wspomnień dotyczących poczynań Bytovii Bytów w sezonie 2000/01, zaproponowaną przez radnego, Bogdana Adamczyka. Tym razem wracamy do początku września 2001 roku, kiedy to miały miejsce dwa mecze, o których najbardziej wytrawnym kibicom z pewnością trudno jest zapomnieć.

9.09.2001 r. Bytovia - MKS Debrzno 2:1
Tylko dzięki wyrozumiałości sędziów i gości oglądaliśmy kolejny mecz. O ile w poprzednich spotkaniach na bocznym boisku piłkarze mogli nabawić się pylicy, tak tym razem zagrażała im grzybica. W ten sposób żartowaliśmy sobie ze stanu boiska. Wszędobylskie błoto i potężne kałuże sprawiały, że było nam najnormalniej w świecie wstyd. Tymczasem murawa głównej płyty stadionu była zielona i jednocześnie zakazana. Ale to już inna historia.

Z meczu pełnego przypadków, oprócz błota warto było odnotować jedynie dwa gole Jacka Wojacha i Ryszarda Mądzelewskiego. Tylko dzięki świetnej postawie Dawida Misiury w bramce udało się utrzymać zwycięstwo opadającej z sił Bytovii.

16.09.2001 r. Start Miastko - Bytovia 7:3
Aby cieszyć się z pierwszego wyjazdowego zwycięstwa, do Miastka pojechał cały klub kibica. Kibice pojechali razem z piłkarzami jednym autobusem. Ci którzy się nie zmieścili pojechali własnymi samochodami. Zanosiło się na wielkie święto bo już po 21 minutach prowadziliśmy dwoma golami po strzałach Piotra Mudynia i Tomasza Mielewczyka. Później po zmarnowaniu kilku stuprocentowych okazji do głosu doszli gospodarze. To był jakiś koszmar. Start zdołał przed przerwą zdobyć 3 gole i to oni schodzili na przerwę z komfortem prowadzenia. Po zmianie stron piłkarze Startu grali jak natchnieni. Co akcja to gol. Ostatecznie mecz zakończył się hokejowym wynikiem. Trzecia bramka w wykonaniu Jacka Wojacha nie była nawet golem pocieszenia.

"Wesoło" było także na trybunach. Mimo niekorzystnego wyniku prowadziliśmy nieustanny doping. Niestety, nie obyło się bez odpowiedzi na prowokacje miejscowych kibiców i zakończyło się zamieszkami. W konsekwencji bytowski klub zapłacił karę za swoich kibiców, a miastczanie zapłacili za brak ochrony.

[ZT]2219[/ZT]

[ALERT]1589020127830[/ALERT]

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz