To na razie nie jest jeszcze etap budowy, ale w powiecie bytowskim zaczynają się konkretne przygotowania do jednej z najciekawszych rowerowych inwestycji w regionie. Samorządowcy wracają do pomysłu stworzenia szlaku rowerowego łączącego Bytów z Lęborkiem, a docelowo także z Łebą. Po ostatnim spotkaniu w bytowskim starostwie nie ma już wątpliwości, że temat jest traktowany poważnie. Problem w tym, że przed wbiciem pierwszej łopaty trzeba jeszcze rozwiązać długą listę przeszkód.
– Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszych kroków. I to są właśnie te pierwsze kroki – podkreśla starosta bytowski Leszek Waszkiewicz.
::event{"type":"vertical","item":"935"}
Z wypowiedzi starosty wynika jasno, że dziś nie ma jeszcze ani pieniędzy na realizację inwestycji, ani ostatecznie wyznaczonego przebiegu trasy. To właśnie od tego mają rozpocząć się dalsze działania.
– Na dzisiaj oczywiście nie ma środków na realizację tego, ale nie ma też dokładnie określonego przebiegu, którędy ta trasa miałaby przebiegać. W dokumentach wojewódzkich jest to na razie zapis bardzo ogólny – mówi Leszek Waszkiewicz.
Samorządy ustaliły więc, że potrzebne będzie szczegółowe opracowanie przebiegu szlaku, wraz z analizą własności gruntów, uwarunkowań terenowych i możliwych wariantów przejazdu. To właśnie ten etap ma pokazać, czy plan rzeczywiście da się przekuć w inwestycję.
– Musimy dokładnie opracować cały przebieg trasy. Są miejsca trudne, są też odcinki, gdzie sytuacja własnościowa jest skomplikowana. Rozpoczynamy więc prace projektowe nad uszczegółowieniem przebiegu tej trasy – zaznacza starosta.
Jednym z największych wyzwań może okazać się odcinek w rejonie gminy Czarna Dąbrówka i okolic Soszycy, gdzie w grę wchodzą uwarunkowania przyrodnicze. Jak przyznaje starosta, dawny nasyp kolejowy, który naturalnie nasuwa się jako potencjalny przebieg trasy, może kolidować z planowanym rezerwatem przyrody.
– W okolicach Soszycy planowany jest rezerwat przyrody i to może być przeszkoda do poprowadzenia szlaku po dawnym nasypie kolejowym. Być może trzeba będzie szukać rozwiązań alternatywnych – mówi Waszkiewicz.
Do tego dochodzą kwestie własnościowe, także przy starych obiektach inżynieryjnych. W rozmowie ze starostą wrócił temat wiaduktu w Kozinie, który również ma być częścią planowanego szlaku.
– Kiedyś, gdy wszystko było państwowe, nikt nie przykładał do tego większej wagi. Dziś okazuje się, że część terenu jest w lasach, część to droga powiatowa, a część należy do działki, przez którą płynie rzeka. To wszystko jest dosyć skomplikowane – przyznaje starosta.
W notatce po spotkaniu gmina Czarna Dąbrówka zwraca uwagę, że właśnie rewitalizacja zdewastowanych wiaduktów po dawnej linii kolejowej może być jednym z najbardziej kosztownych elementów całego przedsięwzięcia. Bez gruntownych remontów te obiekty nie będą mogły pełnić funkcji bezpiecznej i nowoczesnej infrastruktury rowerowej.
Planowany szlak nie jest traktowany jako lokalna ciekawostka. Według starosty ma on pełnić rolę łącznika pomiędzy dwiema ważnymi trasami rowerowymi – nadmorskim EuroVelo 10 oraz trasą R20, która na Pomorzu dopiero zaczyna być rozwijana.
– Z jednej strony mamy pas nadmorski, czyli EuroVelo 10, a z drugiej naszą subregionalną trasę R20, którą na terenie województwa dopiero zaczynamy budować. W przyszłości może to być bardzo ważny szlak rowerowy – ocenia Leszek Waszkiewicz.
W praktyce oznacza to, że Bytów może stać się jednym z ważniejszych punktów rowerowej mapy regionu.
Choć nowy szlak pozostaje na etapie planowania, część jego przyszłego przebiegu już dziś istnieje. Chodzi między innymi o ścieżkę lobeliową w Bytowie w kierunku jeziora Jeleń, która ma zostać włączona do większej całości.
– W samym Bytowie ta ścieżka lobeliowa, która już jest, byłaby częścią tej trasy. Dalej szlak szedłby w stronę Pomyska i Soszycy – mówi starosta.
To oznacza, że projekt nie startuje od zera. Samorządy chcą raczej połączyć istniejące fragmenty z nowymi odcinkami, tworząc dłuższą i bardziej atrakcyjną trasę o znaczeniu ponadlokalnym.
Jak wynika z informacji przekazanych przez gminę Czarna Dąbrówka, rozmowy wokół tego projektu trwają już od ponad roku. Ostatnie spotkanie w Bytowie zgromadziło przedstawicieli samorządów z terenów, przez które ma przebiegać przyszły szlak – Czarnej Dąbrówki, Parchowa i Cewic, a także reprezentantów powiatu lęborskiego, Lasów Państwowych i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.
W bytowskim starostwie pojawili się między innymi wicestarosta lęborski Adrian Wenta, oficer rowerowy powiatu lęborskiego Andrzej Lubiński, przedstawiciel Lasów Państwowych i radny powiatu lęborskiego Adam Dominiecki, a także reprezentanci Departamentu Turystyki UMWP – Bożena Murańska i Michał Bieliński, kierujący projektem Pomorskie Trasy Rowerowe.
To właśnie udział urzędników marszałkowskich ma pomóc odpowiedzieć na najważniejsze dziś pytanie – skąd wziąć pieniądze.
Samorządowcy nie ukrywają, że o powodzeniu całego pomysłu zdecyduje przede wszystkim finansowanie. Dziś inwestycja wygląda obiecująco na mapie, ale bez mocnego montażu finansowego pozostanie tylko koncepcją.
– Jest wola i chęć działania, jest potencjał w terenie i wśród wszystkich osób zaangażowanych w ten projekt od początku. Teraz trzeba urealnić marzenia w oparciu o twarde prawa ekonomii i możliwości pozyskania środków na tę inwestycję – ocenia wicestarosta lęborski Adrian Wenta.
Władze gminy Czarna Dąbrówka zwracają uwagę, że stawką nie jest wyłącznie sama ścieżka. Chodzi również o rozwój turystyki, usług, gastronomii, noclegów i infrastruktury towarzyszącej, która mogłaby powstać wokół nowego szlaku. Taka trasa mogłaby stać się impulsem dla całego pasa gmin leżących między Bytowem a powiatem lęborskim.
W rozmowie ze starostą pojawił się też wątek większych inwestycji drogowych. Leszek Waszkiewicz przyznał, że na szybkie przełomy w sprawie ważnych połączeń drogowych regionu na razie się nie zanosi.
– Via Pomerania odsunęła się w czasie, więc wielkich węzłów komunikacyjnych w naszym rejonie na razie nie będzie. Trzeba dbać o jedno i o drugie, ale dziś warto skupić się także na turystyce rowerowej – mówi starosta.
W praktyce może to oznaczać, że to właśnie infrastruktura rowerowa stanie się jednym z bardziej realnych kierunków rozwoju komunikacyjnego i turystycznego tej części Pomorza.
Przy okazji rozmowy starosta wskazał również na inne przedsięwzięcia związane z infrastrukturą. Gmina Studzienice ogłosiła już przetarg na swój odcinek ścieżki Bytów–Studzienice, a powiat prowadzi działania formalne w kierunku Chomic.
– Gmina Studzienice ma już ogłoszony przetarg na ścieżkę Bytów–Studzienice na swoim terenie. My jako powiat mamy w kierunku Chomnic złożony wniosek o uzyskanie pozwolenia na budowę. To wszystko ma być częścią trasy R20, więc tutaj też dzieje się dosyć dużo – zaznacza Waszkiewicz.
To pokazuje, że nawet jeśli szlak Bytów–Lębork–Łeba jest jeszcze daleko od realizacji, to rowerowa układanka w regionie już powoli zaczyna się składać.
::news{"type":"see-also","item":"21181"}
Olek kapusta 12:07, 24.04.2026
IC z tego nie będzie to tak jak pomeranian miała być ale jej nie będzie to tak jak kolej pasażerską w Bytowie miała być ale jej nie będzie a dlaczego nie będzie?Bo rządzi platforma a platforma to same zło ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nowe rondo coraz bliżej. Powstanie na ulicy Drzymały
Z tego nowego ronda niech pociągną szyny kolejowe żeby nie trzeba było pod górkę albo z górki iść na pociąg, choć na razie nie będzie kolei bo platforma rządzi ale ta inwestycja by była warta , trochę trzeba pomyśleć o przyszłości ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
12:10, 2026-04-24
Bytów ZBUDUJĘ połączenie rowerowe z Lęborkiem i Łebą
IC z tego nie będzie to tak jak pomeranian miała być ale jej nie będzie to tak jak kolej pasażerską w Bytowie miała być ale jej nie będzie a dlaczego nie będzie?Bo rządzi platforma a platforma to same zło ja to wam mówię, wasz ekspert od spraw życiowych a wiem co mówię bo z nie jednego pieca chleb jadłem, tylko że nikt mnie nie chce słuchać bo każdy ale to każdy udaje mądrzejszego od siebie, dodam jeszcze że ostatnio chamskie i beszczelne komentarze były pisane w moją stronę, mam to gdzieś, możecie mnie wyzywać, krytykować, obgadywać, możecie dać kciuk w górę lub w dół, możecie mnie opluwać, mam to gdzieś a krytykantom powiem jedno, kto choć raz trochę mnie posłucha to na pewno ale to na pewno nie będzie zimą w dziurawych butach chodził.
Olek kapusta
12:07, 2026-04-24
Nowe rondo coraz bliżej. Powstanie na ulicy Drzymały
Lepiej by parking przy pomniku wyremontowali i zadbali o zieleń, której w Bytowie coraz mniej
Anna
10:24, 2026-04-24
Mężczyzna z ZAPAŁKAMI. NIEZWYKŁA KOLEKCJA
Brawo!
bubu
08:32, 2026-04-24