Zamknij
REKLAMA

Siedem goli i mecz pełen dramaturgii. Trzy punkty zostają w Bytowie! [RELACJA]

13:42, 12.07.2020 | C.K
Skomentuj Fot. Bytovia Bytów
REKLAMA

Zapewne mało kto mógł się spodziewać, że mecz 31. kolejki przeciwko Legionovii Legionowo, która nie ma już szans na utrzymanie w II lidze przyniesie tyle emocji. Spotkanie zakończyło się szczęśliwym zwycięstwem gospodarzy 4:3, a ostatnia bramka padła w doliczonym czasie gry.

Starcie z przedostatnią w ligowej tabeli drużyną z Legionowa było niezwykle istotne z punktu widzenia walki o miejsce w czołowej szóstce. Podopieczni trenera Adriana Stawskiego muszą bronić zajmowanej przez siebie pozycji przed kilkoma goniącymi ich ekipami, ale z drugiej strony mają jeszcze realną szansę na walkę o miejsce czwarte. Legionovia nie miała tak naprawdę nic do stracenia - o nic już w tym sezonie nie walczy, dlatego niemal pewne było, że zagrają w Bytowie bez żadnych kompleksów.

Pierwsza połowa spotkania układała się jak najbardziej po myśli gospodarzy. Już w czwartej minucie wynik otworzył Piotr Giel, co było potwierdzeniem posiadania statusu faworyta w tym meczu. Niecałe pół godziny później było już 2:0 - tym razem do siatki trafił Karol Czubak. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie - sporo wskazywało na to, że dwubramkowa przewaga w zupełności wystarczy do kontrolowania losów meczu w drugiej połowie i spokojnego dowiezienia zwycięstwa do końcowego gwizdka.

Po upływie pierwszego kwadransa w drugiej części w szyki gospodarzy wkradło się spore zdenerwowanie. Wszystko zaczęło się w 60. minucie, kiedy to kontaktową bramkę strzelił Karol Podliński. W przeciągu następnych czterech minut żółte kartki obejrzeli Karol Czubak i Przemysław Lech, a na domiar złego w 65. minucie było już 2:2 - do wyrównania doprowadził Michał Bajdur. Nie był to jednak koniec złych wieści - w 72. minucie bytowianie przegrywali 2:3, a do siatki ponownie trafił Bajdur.

Po kilku przeprowadzonych zmianach gospodarze szturmem zaczęli atakować bramkę gości. Powodzenie dało to w 80. minucie - wówczas po raz drugi drogę do siatki znalazł Karol Czubak. Nerwy w kolejnych minutach widoczne były tak naprawdę w obu zespołach - w 84. minucie czerwoną kartkę obejrzał zawodnik Legionovii, Andrzej Trubeha, zaś w przeciągu następnych 180 sekund z boiska wyleciało dwóch graczy Bytovii - Przemysław Lech i Adrian Bielawski. Ostatnie słowo należało jednak go podopiecznych Adriana Stawskiego. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry niezwykle cenne zwycięstwo zapewnił Karol Czubak, kompletując w ten sposób hat-tricka.

Chciałbym bardzo mocno podziękować kibicom, którzy od początku mocno nas wspierali. Ten doping cały czas było słychać, nawet wtedy, gdy ten mecz nie układał nam się tak dobrze, jak w pierwszej połowie. Przez 20 minut drugiej połowy nie było nas na boisku, nie byliśmy tak agresywni, gra nam się nie kleiła. Takie mecze jak dzisiejszy na pewno cieszą kibiców, my na ławce prawie mieliśmy zawał. Udało się w doliczonym czasie gry zdobyć bramkę i brawa dla drużyny, że się podnieśliśmy - mówił po meczu trener Adrian Stawski.

Dzięki zwycięstwu Bytovia przesunęła się na piąte miejsce w tabeli z dorobkiem 47 punktów, wyprzedzając Resovię Rzeszów. Obecnie przewaga nad siódmą Pogonią Siedlce wynosi tylko dwa oczka. W środku tygodnia bytowian czeka wyjazdowy pojedynek z Garbarnią Kraków.

Bytovia Bytów - Legionovia Legionowo 4:3
1:0 Piotr Giel 4'
2:0 Karol Czubak 33'
2:1 Karol Podliński 60'
2:2 Michał Bajdur 65'
2:3 Michał Bajdur 72'
3:3 Karol Czubak 80'
4:3 Karol Czubak 90+5'

Bytovia: Maciej Gostomski – Deleu, Adrian Piekarski, Michał Rutkowski, Adrian Bielawski – Michael Ameyaw, Paweł Zawistowski, Przemysław Lech (Daniel Feruga 74'), Adrian Kwiatkowski (Mateusz Szela 77') – Karol Czubak, Piotr Giel

[ALERT]1594554145537[/ALERT]

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz