Bytowskie Centrum Kultury rozliczyło się z działalności do grudnia 2020 roku, gdy wszelkie działania kulturalne były ograniczone do minimum. W sprawozdaniu finansowym wykazany jest zysk netto w wysokości 46 tys. zł. Jednocześnie są też bardzo duże koszty utrzymania BCK.
W roku 2020 Bytowskie Centrum Kultury żyło przede wszystkim z dotacji od gminy Bytów w wysokości 1,43 mln zł. Przychód netto ze sprzedaży produktów wyniósł 368 tys. zł wobec 1,35 mln zł w roku poprzednim.
Na wynagrodzenia wydano 742 tys. zł, czyli nieco mniej niż w 2019 roku, gdy wynagrodzenia kosztowały 876 tys. zł.
Organizacja wydarzeń kulturalnych, a więc działalność, do której Bytowskie Centrum Kultury zostało powołane, wiązała się z wydatkami w łącznej wysokości 182 tys. zł. Do tego dochodzi jeszcze kwota 399 zł za zakup nagród w ramach konkursów, organizowanych przez BCK, jak również 5430 zł na działalność merytoryczną, taką jak prowadzenie zajęć plastycznych czy lekcji nauki gry na instrumentach. 105 tys. zł kosztowały usługi dotyczące działalności Kina Albatros, a 134 tys. zł energia elektryczna, gaz, woda i centralne ogrzewanie.
Najważniejszymi wydatkami w 2020 roku były: zakup kamery cyfrowej wraz z akcesoriami do streamingu za 1300 zł i nabycie infokiosku z funkcją biletomatu za 24 tys. zł.
Wysokie dochody przyniosła przede wszystkim dzierżawa pomieszczeń, wynajem sali widowiskowej, organizacja imprez oraz sprzedaż biletów do Kina Albatros.
- Nasza placówka została całkowicie zamknięta w marcu 2020 roku i stan ten trwał właściwie do samego końca tego roku. Wyłączenie to dotyczyło przede wszystkim wszelkich zajęć edukacyjnych. Zważając jednak na możliwość częściowego przeniesienia pracy merytorycznej do sieci, oczywiście z tego korzystaliśmy - zapewnia Marian Gospodarek, dyrektor BCK.
Dyrektor stwierdza też, że aktualny rok będzie dla Bytowskiego Centrum Kultury dużo lepszy, oczywiście, jeśli obostrzenia nie zostaną ponownie wprowadzone.
::news{"type":"see-also","item":"2653"}

ja18:35, 08.06.2021
Ja bym połowę pracowników zwolnił, siedzą na facebooku, piją kawę i plotkują. A to wszystko z naszych podatków
???23:53, 08.06.2021
Chciałbym tylko napisać, że praca przed komputerem to też praca, jak każda inna. Nie każdy musi pracować fizycznie. Praca biurowa, mimo że często jest niewidoczna dla zwykłego Kowalskiego, też jest bardzo potrzebna, a pracownicy są z niej rozliczani. Przecież filmy nie zamawiają się same, pensje nie wypłacają się same, zus nie rozlicza się sam, dokumenty księgowe nie dekretują się same etc. Można by wymieniać w nieskończoność. To że ktoś pracuje przed komputerem nie znaczy że siedzi na facebooku. Wykonuje po prostu powierzoną mu pracę. No chyba że zagląda Pan pracownikom w monitory, ale to może świadczyć tylko i wyłącznie o Pana "wysokiej" kulturze :)
Bum22:47, 09.06.2021
No i dobrze, niech zagłada, wkoncu to z naszych podatków są urzędasy utrzymywane więc mam prawo wiedzieć co robią
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
Nie dla odstrzału wilków. To nie ich jest za dużo tylko lasów za mało, a myśliwym znudziło się tłumaczenie pomylenia rowerzysty z dzikiem. Mylić psa z wilkiem to będzie wyzwanie. No i takie trofeum to jest przecież coś. Myśliwym radzę przejść się po lesie i podziwiać przyrodę przez okulary lub obiekty, a nie lunetę od strzelby, to i nie bedą wyolbrzymiać ilości zwierzyny w lasach. Zawsze jest im za dużo, wilków, saren, dzików, badań lekarskich na broń. Z okazji świat życzę myśliwym, by zamienili się stronami i przy pomocy żon stali się jeleniami czy innymi rogaczami. Może inaczej ukierunkują chęć zabijania
sarna
15:02, 2026-04-05
Rybacy złapani nad jeziorem Glinowskim
Kapusta glowa pusta bez przerwy te swoje bo z nie jednego pieca chleb jadlem wez sie zarej do psychijatry
Stanislaw
11:13, 2026-04-05
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
I bardzo dobrze w końcu spolecznosc lokalna ma coś do powiedzenia . A nie ci wszyscy wielbiciele wilków z Warszawki czy innej metropoli . Ponadto wilki rocznie pożerają tony dziczyzny najzdrowsze żywności, ktora powiną trafiać na nasze stoły. Ciekawe kto jest takim stanem życzy zainteresowany.
Czarny
09:13, 2026-04-05
WALCZĄCY Z WILKAMI. Powiat bytowski chce zmian
Brawo
Marcin
08:22, 2026-04-05