Tegoroczne Dni Bytowa mają zostać zorganizowane po raz pierwszy w historii na płycie głównej miejskiego stadionu. To efekt koniecznego przeniesienia imprezy o kilkadziesiąt metrów dalej, ponieważ na dotychczas wykorzystywanym placu ma rozpocząć się budowa kortów tenisowych.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::event{"type":"vertical","item":"968"}
Jak ustaliliśmy w bezpośredniej rozmowie z Marianem Gospodarkiem, dyrektorem Bytowskiego Centrum Kultury, nowa lokalizacja jest już wskazana i to właśnie tam najprawdopodobniej odbędzie się tegoroczne święto miasta.
– Zastosowane zostaną specjalne podesty i płyty chroniące murawę. Takie rozwiązania są stosowane także w innych miejscach, choćby na Stadionie Narodowym – wyjaśnia Marian Gospodarek.
Dyrektor BCK przekonuje, że nie ma zagrożenia dla nawierzchni, a sama zmiana lokalizacji ma przynieść również organizacyjne korzyści.
– To najlepsze miejsce na organizację Dni Bytowa. Będzie tam nawet więcej przestrzeni niż dotychczas – mówi Marian Gospodarek.
Zmiana budzi jednak pewne obawy w środowisku sportowym. W rozmowie z nami odniósł się do niej również Łukasz Hinc, prezes Bytovii Bytów. Jak przyznaje, w klubie nikt nie ukrywa, że organizacja dużej imprezy masowej na głównej płycie stadionu tuż przed startem sezonu wywołuje niepokój.
– Wszyscy się obawiamy, że dwa czy trzy tygodnie przed startem rozgrywek nikt nie wie, jak ta murawa się zachowa – mówi Łukasz Hinc.
Prezes Bytovii zaznacza, że zna zapewnienia o zastosowaniu odpowiednich zabezpieczeń, ale mimo to podchodzi do całego pomysłu z rezerwą.
– Ponoć mają być jakieś płyty używane na różnorakich koncertach i stadionach, tylko czy to zda egzamin? Ciężko powiedzieć. Jestem sceptycznie do tego nastawiony – przyznaje.
Wątpliwości dotyczą nie tylko samej murawy, ale też tego, co może zostać na boisku po kilkutysięcznej imprezie.
– Martwię się nie tylko o pety. Tu jakiś kapsel, tu może jakiś kawałek szkła. Takie rzeczy też trzeba brać pod uwagę – podkreśla prezes klubu.
Jednocześnie Łukasz Hinc przyznaje, że w realiach Bytowa wybór innego miejsca nie jest prosty.
– Na pewno stadion jest najlepszym miejscem, ale czy płyta główna? – mówi.
W tle całej sprawy jest też szerszy problem związany z dostępnością stadionu dla sportu dzieci i młodzieży. Prezes Bytovii zwraca uwagę, że główna murawa, zamiast służyć przede wszystkim zawodnikom, wciąż pozostaje obiektem wykorzystywanym w bardzo ograniczonym zakresie.
– Dzieci od wieku pięciu do dwunastu lat powinny tam codziennie trenować. Na tym boisku można trenować sześć godzin w tygodniu, a powinno być sześć godzin dziennie – ocenia.
Na dziś wszystko wskazuje więc na to, że Dni Bytowa odbędą się w nowym miejscu – na głównej płycie stadionu miejskiego. Władze miasta i organizatorzy uspokajają, że murawa będzie zabezpieczona i nie ucierpi. Klub piłkarski nie ukrywa jednak, że dopiero praktyka pokaże, czy to rozwiązanie rzeczywiście okaże się bezpieczne.
::news{"type":"see-also","item":"23849"}
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Wyborca22:21, 17.04.2026
To jest ten moment, kiedy żałuję głosu oddanego na Pana Gospodarka...
Wyborca kolejny23:09, 17.04.2026
Mam bardzo podobnie
Lolo09:24, 18.04.2026
Polecam maść na ból dooopy🤣
Leszek 22:48, 17.04.2026
Ten kto to wymyślił jest po prostu chory psychicznie. Gdzie tu logika? Nie można trenować, a przez trzy dni organizować koncert i zadusić tą trawę płytami gdzie nie ma żadnej pewności że nie pozostaną na boisku kapsle, szkła o papierosach nie wspomnę. Decyzja o tej lokalizacji na pewno nie była przemyślana, a dwa Gospodarki powinny oddać się do dymisji.
Jeden lepszy od drugiego.
Kibic23:26, 17.04.2026
Moim zdaniem bardzo dobra decyzja i lokalizacja. W końcu będą normalne warunki, a nie wielki ścisk. Z pewnością będzie bezpieczniej. Koncerty odbywają się na wielu stadionach i nie ma problemów. Mam też dość ciągłego marudzenia środowiska piłkarskiego. Nie samym futbolem żyje Bytów. Zresztą w której my teraz lidze gramy? Myślę, że Dni Bytowa w nowej lokalizacji sprawdzą się
Bredzisz23:28, 17.04.2026
Na wielkich stadionach po takiej imprezie to się kładzie nową murawę.
Czy trawa z rolki jest już zamówiona?
Leszek 07:28, 18.04.2026
Gowno wiesz o koncertach na stadionach. Tam płyty nie leżą na trawniku który później jest wymieniany. Nas na coś takiego nie stać.
czarna19:40, 18.04.2026
Jest proste rozwiązanie, które wszystkich zadowoli.
Budowa kortów tenisowych obok szkoły na ul. Domańskiego, na miejscu lodowiska. Biorąc pod uwagę siedzibę szkoły tenisa nowa lokalizacja jest chyba bardziej optymalna niż na stadionie.
Lodowisko wraca na swoje wcześniejsze miejsce i nikomu nie przeszkadza, mieszkańcy osiedla mogą spać spokojnie.
Dni miasta są organizowane na dotychczasowym miejscu, obok boiska, murawa nie ulega dewastacji, a żaden piłkarz nie rozwali sobie kolana o stary kapsel po piwie.
Trzeba tylko chcieć zrobić coś dobrego dla miasta, póki nie jest za późno.
Odwagi.
Popieram20:19, 18.04.2026
To chyba jedyne słuszne rozwiązanie!
Leszek10:45, 19.04.2026
Ale za rok dni bytowa wracają na stare miejsce. Tym razem będzie odbywać się na kortach🙂
jasiu wędrowniczek20:02, 18.04.2026
Dobry pomysł, jestem za, ale obawiam się, że zaraz ktoś z Urzędu Miasta powie, że się nie da.
Da się, nawet aneks do umowy na budowę kortu tenisowego, ze zmianą lokalizacji budowy, to nic trudnego.
Czy ktoś obliczył ile co roku te palety na całej murawie boiska będą kosztowały? Przecież to jest jakiś absurd. Zróbcie jak radzi czarna, a mieszkańcy wybaczą złe decyzje.
Pozostałe komentarze
Bożydar Bytowski 21:49, 17.04.2026
Od lat powtarzam. Nad jeziorem jeleń powinien powstać amfiteatr a tam gdzie rośnie las, powinno być miejsce dla publiczności.
Z dala od miasta, niewielu osobom będzie przeszkadzał hałas.
Leśnik22:08, 17.04.2026
Las zostaw w spokoju.
Poszukaj sobie kawałka pola.
tdj21:52, 17.04.2026
kraińcy na pewno pokażą jak potrafią się bawić i jak potraktują nowe miejsce ;) tak jak nas Polaków.
Załamany22:05, 17.04.2026
Ciekawe czy gmina wpisała się w grafik i też będzie przestrzegać limitu 6 godzin tygodniowo? To kilkoro dzieci może tam biegać z piłką przez godzinę dziennie, ale już kilka tysięcy osób naraz przez 72 godziny jednym ciągiem?
Kto będzie potem te kapsle i połamane plastikowe kufle wydłubywał z murawy?
Łukasz22:36, 17.04.2026
A nie można było zrobić koncertu na stadionie lekkoatletycznym?
Oj23:26, 17.04.2026
Wystarczyło scenę postawić choćby na parkingu po drugiej stronie ulicy przy basenie.
Nikt08:08, 18.04.2026
Tu trzeba się martwić czy te wypożyczone płyty nie ulegną zniszczeniu przez gruz nawieziony na murawę
Olek10:10, 18.04.2026
Dont worry. Tym razem prezes nimfy posprząta po dniach Bytowa i zawiezie te wszystkie odpady, tym razem na swoją posesję, tylko za swoją kasę i swoim transportem.
A póki co - kiedy finał w prokuraturze sprawy dotyczącej wykorzystania niezgodnie z prawem publicznych pieniędzy na transport prywatnych odpadów????
Kibic 13:50, 18.04.2026
Bytovia powinna rozgrywać i trenować gdzieś na pastwisku , przecież to same barany 🤠
Leszek 10:41, 19.04.2026
Jak tak twierdzisz to zmień nick, bo nie pasuje do ciebie buraku.
Mieszkaniec17:05, 18.04.2026
Dni Studzienic obchodzone są co roku na boisku bez podestu. Piłkarze korzystają i nie narzekają. Boisku nic nie brakuje ;).
Leszek10:43, 19.04.2026
Rozmawiałeś z którymś? Byłeś? Widziałeś? Po co się wypowiadasz?
Do Leszka21:07, 19.04.2026
Jeśli miasto wybuduje kryty kort tenisowy, to Dni Bytowa już nigdy nie wrócą na swoje dotychczasowe miejsce. Jedyne rozsądne rozwiązanie, to budowa kortów obok szkoły na Domańskiego i powrót lodowiska na swoje dotychczasowe miejsce na stadionie.
Franc22:25, 19.04.2026
Ten kto wymyślił przeniesienie lodowiska ze stadionu między bloki będzie się w piekle smażył.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Trzebielino buduje STADION MARZEŃ
Dzieje się w tym Trzebielinie...💪
Młody
17:56, 2026-06-02
Seniorka straciła 78 tysięcy złotych
Do mnie co chwilę dzwonią te ukraińsko cygańskie swolocze
Rrt
15:22, 2026-06-02
Seniorka straciła 78 tysięcy złotych
Może radny Pradella zabierze głos w sprawie? Jest przecież specjalistą wysokiej klasy w każdej dziedzinie.
Plebs
14:36, 2026-06-02
Seniorka straciła 78 tysięcy złotych
....nooo bardzo ciekawe skąd oszuści wiedzieli ,że akurat ta pani ma taaaakie pieniądze ???
Zagadka
14:12, 2026-06-02