Zamknij

Dodaj komentarz

Kupił „prawo jazdy” w internecie. Policja zatrzymała go DWA RAZY!

Aleksander Kapusta Aleksander Kapusta 11:38, 20.11.2025 Aktualizacja: 11:41, 20.11.2025
1 fot. AI (zdjęcie ilustracyjne) fot. AI (zdjęcie ilustracyjne)

Policjanci ruchu drogowego zatrzymali w Miastku kierowcę mercedesa do rutynowej kontroli. Szybko okazało się, że 30-letni obywatel Kolumbii nie ma żadnych uprawnień do kierowania pojazdami. Funkcjonariusze poinformowali go, że sprawa trafi do sądu, a dalsza jazda jest zabroniona.

Jak się jednak okazało – komunikat ten nie zrobił na kierowcy większego wrażenia. Po niespełna dwóch godzinach mężczyzna ponownie wpadł w ręce policjantów, tym razem z innego patrolu. Znów jechał samochodem po mieście, jak gdyby nic się nie stało.

Podczas drugiej kontroli obcokrajowiec próbował tłumaczyć, że posiada prawo jazdy, bo - jak przekonywał - kupił je przez Internet, a sprzedawca zapewnił go, że dokument „uprawnia go do jazdy po Polsce”. Policjantów takie wyjaśnienia nie przekonały. Mundurowi przypominają, że żadna internetowa „usługa” nie zastąpi legalnego kursu i państwowego egzaminu.

– Sprawa trafi do sądu, który może wobec mężczyzny zastosować karę aresztu, ograniczenia wolności bądź grzywny. Wobec 30-latka najprawdopodobniej zostanie zastosowany również całkowity zakaz prowadzenia pojazdów – komentuje sierż. szt. Dawid Łaszcz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.

Policjanci apelują, by nie bagatelizować przepisów. Jazda bez uprawnień to nie tylko wykroczenie, ale realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. W Miastku na szczęście nikomu nic się nie stało, ale - jak zaznaczają funkcjonariusze - lekkomyślne decyzje mogą skończyć się tragicznie

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

..........

1 0

Ci ludzie pochodzą z innych światów, gdzie takie rzeczy nikogo nie dziwią i są na porządku dziennym.Polska na hektary przyjmuje ludzi z biednych skorumpowanych krajów a nasz system tak naprawdę jest wobec tych przestępstw bezradny. Strach myśleć co dalej, przecież w krajach Ameryki płd. czy w krainie U wszystko można kupić, wystarczą dolary. W tej chwili dyplomy lekarskie z ukrainy nie są nostryfikowane, a masowo nas leczą....szkoda słów

13:55, 20.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%