Zamknij
10:00, 12.01.2026
Miał około dwóch miesięcy, brudne od błota futerko i kawałek szmaty, która miała być jego ostatnim posłaniem. Czarny kotek, porzucony między Bytowem a Gostkowem, nie miał prawa przeżyć tej nocy. Uratował go przypadek i człowiek, który nie potrafił odwrócić wzroku.