Mróz, choroba i biurokracja. W Bytowie doszło do sytuacji, która w sprawnie funkcjonującej placówce nie powinna mieć miejsca. Pacjent po hospitalizacji otrzymał wypis i mógł opuścić szpital, ale nie odzyskał swojej kurtki i butów. Według relacji rodziny rzeczy osobiste pozostały w depozycie, a starszy człowiek musiał iść do samochodu w samej koszuli, przy temperaturze około minus 8 stopni Celsjusza.