Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Szpital w Bytowie: pacjent wyszedł po wypisie bez kurtki. Na odpowiedź czekaliśmy 79 dni

Mateusz Węsierski Mateusz Węsierski 10:00, 15.04.2026 Aktualizacja: 22:26, 14.04.2026
15 Szpital w Bytowie: pacjent wyszedł po wypisie bez kurtki Radny Andrzej Płaczkiewicz złożył skargę na bytowski szpital

Mróz, choroba i biurokracja. W Bytowie doszło do sytuacji, która w sprawnie funkcjonującej placówce nie powinna mieć miejsca. Pacjent po hospitalizacji otrzymał wypis i mógł opuścić szpital, ale nie odzyskał swojej kurtki i butów. Według relacji rodziny rzeczy osobiste pozostały w depozycie, a starszy człowiek musiał iść do samochodu w samej koszuli, przy temperaturze około minus 8 stopni Celsjusza.

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

::event{"type":"vertical","item":"955"}

Sprawę zgłosił do naszej redakcji Andrzej Płaczkiewicz, radny miejski gminy Bytów. Jak podkreśla, nie chodzi o drobną niedogodność, lecz o sytuację, która mogła zagrażać zdrowiu pacjenta i pokazuje, że procedury rozminęły się ze zdrowym rozsądkiem.

Mój ojciec w samej koszuli szedł do samochodu przy minus 8 stopniach. Na szczęście auto stało stosunkowo blisko, ale i tak trzeba było pokonać około 300 metrów – relacjonuje syn pacjenta.

79 DNI CZEKANIA NA ODPOWIEDŹ

Pytania w tej sprawie wysłaliśmy do Szpitala Powiatu Bytowskiego 25 stycznia 2026 roku. Odpowiedź rzeczniczki placówki, Ewy Czechowskiej, dotarła dopiero we wtorek 14 kwietnia 2026 roku. Oznacza to, że na stanowisko szpitala czekaliśmy 79 dni, czyli ponad 11 tygodni. To wyjątkowo długi czas oczekiwania na odpowiedź w sprawie dotyczącej bezpieczeństwa pacjentów.

Relacja rodziny pacjenta jest jednoznaczna. Procedura przyjęcia do szpitala polega na oddaniu rzeczy osobistych do worka, który trafia do magazynu. Problem pojawia się wtedy, gdy wypis następuje w porze, w której – jak wynikało z relacji zgłaszających – odzyskanie rzeczy staje się w praktyce niemożliwe.

Proszę sobie wyobrazić sytuację osoby z odległej miejscowości, która otrzymuje wypis około godziny 14, a nie może od razu odebrać swoich rzeczy. To sytuacja całkowicie niezrozumiała – mówi nasz rozmówca.

SZPITAL: RZECZY SĄ WYDAWANE W KAŻDEJ CHWILI

W odpowiedzi przesłanej po 79 dniach rzeczniczka szpitala zapewnia, że nie obowiązują ustalone godziny wydawania rzeczy pacjentów, a rzeczy mają być wydawane „w każdej chwili na wniosek pacjenta opuszczającego oddział”. Wskazuje również, że w przypadku planowych wypisów zaleca się odebranie rzeczy do godziny 15:00.

Szpital twierdzi także, że pacjent po wypisie ma prawo wejść na teren szpitala w celu odebrania rzeczy osobistych, a po zakończeniu hospitalizacji nie obowiązują ograniczenia w tym zakresie. Jednocześnie placówka przyznaje, że nie posiada procedury awaryjnej, lecz obowiązuje procedura zabezpieczenia rzeczy i przedmiotów wartościowych, a wydawanie rzeczy odbywa się na wniosek pacjenta.

W tym miejscu pojawia się zasadnicza sprzeczność. Skoro – jak twierdzi szpital – rzeczy można odebrać w każdej chwili, niezależnie od godziny, to jak doszło do sytuacji, w której starszy pacjent opuścił placówkę bez kurtki i butów, a rodzina musiała wracać po rzeczy następnego dnia?

RELACJA RODZINY I ODPOWIEDŹ SZPITALA WYKLUCZAJĄ SIĘ

Rodzina pacjenta twierdzi, że po wypisie rzeczy nie udało się odzyskać od razu. Szpital odpowiada, że „w szpitalu nie zdarza się, aby pacjent nie miał dostępu do swoich rzeczy osobistych po wypisie”. To stanowisko pozostaje w oczywistej sprzeczności z opisaną sytuacją.

Nie chodzi o to, czy rzeczy zaginęły. Problem polega na tym, że pacjent po wypisie powinien mieć możliwość natychmiastowego odebrania swoich rzeczy i spokojnego powrotu do domu – podkreśla syn pacjenta.

W odpowiedzi na nasze pytania szpital informuje również, że w ostatnich 12 miesiącach do zarządu nie wpłynęła żadna oficjalna skarga dotycząca zdeponowanych rzeczy czy środków finansowych od pacjentów. Jednocześnie zastrzega, że jeśli pojawiały się sygnały zgłaszane na oddziałach, były one weryfikowane na miejscu i nie wymagały dalszego zgłoszenia.

PACJENT POWINIEN OPUŚCIĆ SZPITAL W GODNYCH WARUNKACH

Sprawa nie dotyczy wyłącznie komfortu. W kurtce lub spodniach mogą znajdować się klucze do domu, kluczyki do samochodu, dokumenty czy środki płatnicze. Szpital zapewnia, że w takich przypadkach personel podejmuje natychmiastowe działania, aby pacjent miał dostęp do niezbędnych przedmiotów. Zgłoszona nam historia pokazuje jednak, że praktyka mogła wyglądać inaczej.

Jeżeli pacjent opuszcza szpital zimą, po chorobie, osłabiony, a dodatkowo bez odzieży wierzchniej, trudno mówić o prawidłowej organizacji. Jeszcze trudniej uznać za przekonujące tłumaczenie, że wszystko działa właściwie, skoro opisana przez rodzinę sytuacja wskazuje na coś przeciwnego.

::addons{"type":"alert"}

::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}

 

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (15)

WYRÓŻNIONE KOMENTARZE

:)):))

0 0

Na Izę jest już plan:))

20:12, 15.04.2026

Cwana jest Cwana jest

4 0

Ta Iza to cwaniara , więc pcha się na siłę wszędzie .

07:49, 16.04.2026

Paweł WichłaczPaweł Wichłacz

1 2

Drogi Panie Dareczku.
Rzadko podejmuję polemikę online, ale w tym przypadku słowa ,które Pan napisał o p. Izabeli Metel są bardzo krzywdzące ale być może wynikają z dużej nieznajomości poruszanego tematu.
P.Iza jest od ponad dwóch lat wolontariuszką hospicjum domowego ,które działa od 12 lat w strukturach Szpitala Powiatu Bytowskiego Sp. z o.o. w Bytowie.
Decyzję podjeła na moją prośbę, w momencie kiedy tworzyłem zespół wolontariuszy, przygotowując się do kolejnej akcji społecznej połączonej z kwestowaniem na rzecz naszego hospicjum.
Jesteśmy bardzo aktywni ,w ubiegłą niedzielę właśnie odbyła się kolejna akcja o nazwie 3 Bytowskie Pola Nadziei.
Nasz zespół wolontariuszy liczy ponad 30 osób i niech mi Pan wierzy lub nie ,są tam ludzie o różnych światopoglądach....
W sieci jest bardzo dużo zdjęć i można zauważyć kto nam pomaga a mianowicie Kaszubi, przedstawiciele mniejszości ukraińskiej, księża katoliccy, wyznawcy kościoła zielonoświątkowego, reprezentanci różnych grup zawodowych tj.policjanci, strażacy, leśnicy i wielu ,wielu innych.
Łączy nas idea pomocy ciężko choremu człowiekowi, który ma mówiąc w przenośni wyrok w postaci nieuleczalnej , śmiertelnej choroby bez możliwości apelacji.......
Drogi Panie żółty kolor a konkretnie żonkil jest symbolem hospicjów na całym świecie,
Większość wolontariuszy akcji na rzecz hospicjów ubranych jest w żółte koszulki i czapki.To jest symbol ponad podziałami,a nie jak Pan powiedział ma zakryć polikwidowane oddziały i niemożność kontaktu w ojczystym języku......
Pani Iza ponad 2 lata temu przeżyła dramat w postaci śmierci w następstwie choroby nowotworowej swojego taty,który był pod opieką naszego hospicjum.
Poznała pracę hospicjum od przysłowiowej kuchni.....
Dlatego widząc cierpienie jednej z najbliższych osób, odpowiedziała mi pozytywnie na moją prośbę bycia z nami podczas naszych cyklicznych wydarzeń. Nam ludziom ciężko pracującym w hospicjum nie chodzi o żaden lans, blichtr jak to można nazwać ,nam chodzi o pomaganie, które nie ma koloru skóry,
języka,wyznania....
Pomaganie jest bardzo proste, wystarczy chcieć....
Dlatego Pana słowa wypowiedziane w kierunku p.Izy uważam za niesprawiedliwe.
A tak z innej beczki to zapraszam na kolejną akcję aby zakwestować aby wspomóc nasze dzieło.
Wielki człowiek,który dużo dobrego w swoim życiu zrobił dla ludzkości a mianowicie ks.Jan Kaczkowski powiedział,że możemy się różnić ,sprzeczać, kłócić ale każdemu należy się szacunek,którego w Pana wypowiedzi brak dla wspaniałych ludzi.
Pozdrawiam serdecznie Paweł Wichłacz.
ęzyka,

17:39, 21.04.2026

Nie potrzebuję adwokNie potrzebuję adwok

1 1

Panie Wichłacz czy pan się tej pani adwokatem ? Czy ta pani Iza sama nie może się wypowiedzieć? Iza nie jest wcale taka fajna jak pan tu ją zrobił. Więc proszę się za kogoś nie wypowiadać bo to dopiero jest krzywdzące.

16:33, 22.04.2026

Pozostałe komentarze

JaJa

7 1

Bytowski szpital przychodzisz chory wychodzisz chory

11:36, 15.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

igaiga

2 2

Najważniejsze, że wychodzisz zywy bo z tym bywa róznie...

15:15, 15.04.2026

JerzyJerzy

5 3

Normalnie dramat.🤣 Co to za rodzina co go na mróz wygnała🤣. Pewnie gostek nie pozbierał się do dzisiaj🤣

14:38, 15.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

jasnejaksłońcejasnejaksłońce

4 5

Rodzina nie wygnała go na mróz tylko szpital!

15:14, 15.04.2026

JaJa

1 2

Masz rację Iga. 🙂

17:27, 15.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

MirekMirek

3 1

dajcie mu stołek, bo chłop nie odpuści

20:58, 15.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:1
Odpowiedz

RacjaRacja

0 1

Jedno szczęście że do Tuchomia go nie wpuścili 😉

10:16, 16.04.2026

pis i wszystko w tempis i wszystko w tem

1 1

panie płaczkiewicz za dużo wolnego czasu pan ma? widać profesjonalizm i oddanie i warto miec takiego radnego co kurtek szuka ! hahahaa w kaszubiance szukają szatniarza tego z filmu MIŚ - nie mamy pana kurtki i co nam pan zrobisz - zrób sobie koszulkę z takim napisem obok loga twojego najszalnika z nowogrodzkiej i do boju!
rzeczywiście jakiś stołek trzeba mu dac żeby się uspokoił

11:06, 16.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

,,Uczciwy andzejku&a,,Uczciwy andzejku&a

1 0

Hej andrzejku takie masz dobre serducho ...Martwisz sie o kurtkę Kogoś....A kiedy zaczniesz sie martwić o ludzi którym nie zapłaciłeś kilka lat temu za usługi budowlane w Tuchomiu?

12:00, 18.04.2026
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ibytow.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%