Zamknij
15:00, 15.01.2026
To miał być zwyczajny wybór gospodarza wsi. Skończyło się na wielomiesięcznym dochodzeniu, przesłuchaniach świadków i skomplikowanych analizach prawnych. Choć w Kotuszewie (gm. Czarna Dąbrówka) oficjalnie potwierdzono obecność „nieuprawnionego wyborcy”, finał tej historii uczy jednego: w samorządowej matematyce emocje muszą ustąpić miejsca twardym liczbom.